8 etapów leczenia po ucieczce z narcystycznego nadużycia

Miałem przyjaciela. Była piękną dziewczyną. Uśmiechała się cały czas, nawet gdy nie miała powodu się uśmiechać.
Spojrzała na świat z pozytywnej perspektywy. Zawsze chciała patrzeć tylko na piękne rzeczy i szukać tego, co najlepsze w każdym. Była chodzącym szczęściem.
Uwierz mi, świat był lepszym miejscem dzięki niej.
Niestety, dobrzy ludzie nie zawsze mają szczęśliwy los, ona też na to nie zasługiwała. Nie zasługiwała na nic z tego, co dostała.
Nie zasługiwała na to, żeby pluł jej w twarz, przerażające krzyki każdej nocy. Nie zasługiwała, by jej serce zostało rozerwane i rozerwane na tysiące kawałków.
Nie zasługiwała na odebranie jej pewności siebie. Nie zasłużyła na upadek na twarz w najniższym momencie swojego życia i po co?
Wszystko z powodu narcystycznego gówna, które wkroczyło do jej życia tylko w jednym celu – by wyssać ją do sucha i najeść się nią.
Wprowadził ją w zapomnienie. Odizolował ją od świata, żeby nie mogła uzyskać żadnej pomocy, i uczynił ją niekompetentną, by sama tego szukać.
Sprawił, że uwierzyła, że jest nikim, że nikt się o nią nie troszczy i że powinna być szczęśliwa, że ktokolwiek jej pragnie.
cómo darle un masaje a tu marido
Sprawił, że uwierzyła, że musi być wdzięczna, że ma jego, swojego oprawcę.
Jej ścieżka była pokryta cierniami, które sprawiały, że krwawiła bardziej, z każdym krokiem, który robiła ku szczęściu, ku ucieczce.
Ale te rany się zagoiły i przestały krwawić. Później zostały jej blizny, które pozostały głęboko wyryte w jej skórze, jako przypomnienie tego, przez co przeszła.
la mejor forma de masterburate para mujer
Uzdrowiła się i oto jak.
Postanowiła uzdrowić

Stało się to niespodziewanie. Jej mechanizm ochronny podskoczył i uruchomił się, krzycząc, że teraz albo nigdy.
Wiedziała, że musi coś zrobić. Miała dość manipulacji i czuła się jak kupa gówna, niegodna życia.
Wiedziała, że to nie była ona iw końcu zdecydowała, że coś z tym zrobi. Zdecydowała, że przywróci swoje dawne ja, ponieważ nikt nie miał nad nią takiej siły, by zmusić ją do pozostania w stanie, w jakim się znajdowała. Nauczyła się radzić sobie z narcystycznym zachowaniem.
Pozbyła się toksyczności

Jest empatką i zawsze chodziła w miejscu innych ludzi, próbując zrozumieć, jak się czuli, więc weszła w buty swojego narcyza i to ją zniszczyło. Wlał toksyczność w jej ciało i umysł, ale wiedziała o tym i wiedziała, że musi się tego pozbyć.
Rozmawiała z ludźmi, którzy byli dla niej na każdym kroku, dołączyła do grup wsparcia i wyrzuciła jego toksyczność ze swojego systemu.
To nie stało się z dnia na dzień i było bolesne, ale była na tyle odważna, by zrobić ten krok. W ten sposób była o krok bliżej do całkowitego uzdrowienia.
Musiała poradzić sobie z kryzysem

Była niespokojna, ponieważ nagle w jej życiu nie było już walki i krzyków. Nie było tam nikogo, kto mógłby jej powiedzieć, co ma robić, manipulować i skłaniać ją do poczucia winy, by zrobiła coś, czego nie chciała robić.
Nie była obserwowana i osądzana, w końcu była wolna i nie wiedziała, jak sobie z tym poradzić. To wszystko było za dużo, za wcześnie. Wyobraź sobie, że leżałeś w łóżku od miesięcy, a teraz, gdy czujesz się coraz lepiej, czujesz, że możesz chodzić i chcesz chodzić, ale nie możesz. Twoje ciało ci na to nie pozwala.
Jej ciało nie pozwalało jej się zrelaksować. Nadal był ranny i nie wiedział, jak znowu funkcjonować. Więc dała mu trochę czasu.
Zmierzyła się ze swoim niepokojem i lękami, ponieważ wiedziała, że to nie będzie trwało wiecznie. To był tylko etap, który minął, a ona wyjdzie z niego jako zwycięzca.
Pozwoliła sobie być zła

Nie trzymała w sobie swoich uczuć, ponieważ wiedziała, że to tylko bardziej ją zniszczy. Wiedziała, że nie będzie w stanie dalej udawać, że nic się nie stało, ponieważ wszystko czuła.
Nie mogła wyłączyć swoich uczuć, musiała je zaakceptować i być zła – być zła na niego za to, że ją wykorzystuje i być zła na siebie, że mu na to pozwoliła.
Czuła ból na całym ciele, ból psychiczny, który zamienił się w ból fizyczny, i była z tego powodu szalona. Była na siebie zła, ponieważ pozwoliła cierpieć swojemu ciału, a także sercu i duszy.
Ale to też minęło, więc przeszła do następnego wyzwania.
Wybaczyła sobie, przyjmując prawdę

Wybaczyła sobie, bo wiedziała, że to nie jej wina. Wiedziała, że jest chory, a jego manipulacje były ściśle zaprojektowane, aby zmylić ją z jej ścieżki i sprowadzić do niego, aby mógł wykonywać swoją magię i wysysać z niej krew jak emocjonalny wampir, którym był.
¿Qué significa caca verde azul?
Zaakceptowała, że był toksyczny, a jego jedynym celem było skrzywdzenie jej; tak funkcjonował. Zdała sobie sprawę, że została wykorzystana i wpadła w narcystyczną pułapkę, z której ledwo uciekła. Wybaczyła sobie, bo nie znała nic lepszego.
Była empatką, która chciała tylko pomagać i sprawiać, by ludzie się uśmiechali. W końcu to zrobiła, ale to ją pochłonęło i pozostawiło w niej tylko ból i cierpienie.
Wyznała, że wiedziała przez cały czas

50 sombras de la escena del cubo de hielo gris
W końcu wzięła na siebie odpowiedzialność i przyznała, że część niej wiedziała, co się dzieje przez cały czas, ale o wiele łatwiej było uwierzyć, że zmieni się i wszystko polepszy.
Oszukała samą siebie, ponieważ oznaczało to, że nie musiała przechodzić przez wszystko, co robiła, nie musiała mieć złamanego serca i nie musiała podążać ścieżką do wyzdrowienia z narcyza, co jest niezwykle bolesne i długie.
Respektowała zasadę braku kontaktu

Narcyści wracają. Zrobią wszystko, aby cię odzyskać. Będą kłamać i próbować manipulować tobą, abyś znów im zaufał, abyś wrócił do nich, a oni mogli ponownie cię znęcać.
Wiedziała o tym i szanowałabrak zasady kontaktu. Nie chciała mieć z nim nic wspólnego. Zignorowała jego sms-y, telefony i nieudaną próbę wyrzucenia jej z przyjaciółek. Całkowicie go odcięła i to właśnie uratowało ją przed powrotem.
Objęła swoje życie i wreszcie odpuściła

Ostatnim etapem było uwolnienie. Ostatnim etapem był ten, w którym poczuła się wolna, w którym odzyskała uśmiech.
Wybaczyła sobie i zajrzała głęboko w swoją duszę i znalazła całą miłość, której jej brakowało – miłość do siebie, szacunek do siebie i wiarę w lepszy świat i długoterminowe szczęście.
Dziś znów jest tą piękną dziewczyną, którą poznałem dawno temu, wywołując uśmiech na twarzach wszystkich, także jej.
