Tak właśnie wygląda adopcja

Niedawno znalazłem stary pamiętnik z moich nastoletnich lat, w którym beztrosko pisałem o swojej przyszłości, myśląc, że ożenię się w wieku około 28 lat i wkrótce będę mieć dzieci. Jednak zanim spotkałem mężczyznę swoich marzeń, miałem 34 lata i prawie porzuciłem pomysł założenia rodziny; Przekonałam się, że bez dzieci mógłbym żyć doskonale spełnionym życiem. Ale bycie z Evanem wkrótce przekonało mnie, że jest inaczej - wiedziałem, że mamy razem założyć rodzinę.



Znowu życie miało inne plany. Miałam 36 lat, kiedy się pobraliśmy i zamiast się pobraćw ciąży, Mam raka piersi. Kiedy już bezpiecznie (mniej więcej) wyszłam na drugą stronę leczniczej karuzeli, zbliżałam się do czterdziestki i nie miałam nadziei na zajście w ciążę.

Więc wybraliśmy adopcję. Przeszliśmy przez trzy `` nieudane mecze '' - adopcje, które nie powiodły się w ostatniej chwili - i były dni, kiedy dosłownie skuliłem się na podłodze, rzuciłem różnymi rzeczami w ścianę i szlochałem z rozpaczy, wierząc, że nigdy byśmy tego nie zrobili. dziecko.



Ale potem piękna młoda kobieta imieniem Kim wybrała nas na rodziców swojej córki. Nigdy nie zapomnę ciepłej nocy, kiedy obserwowaliśmy, jak Annika Rose bierze pierwszy oddech. Kiedy Evan i ja spojrzeliśmy w jej szerokie, czujne niebieskie oczy, wiedzieliśmy, dlaczego przeszliśmy przez wszystko, co zrobiliśmy. A dla Anniki zrobilibyśmy to wszystko jeszcze raz.

Każdego roku w Stanach Zjednoczonych odbywa się około 135 000 adopcji, a każda z nich jest wyjątkowa. Moja przyjaciółka Michele wybrała adopcję, ponieważ czuła pociąg do budowania swojej rodziny w ten sposób; ona i jej mąż mają teraz biologiczną córkę oraz pięknego syna z Etiopii. Moja przyjaciółka Viki i jej mąż mieli dwie ciąże, które zakończyły się tragicznie w pogoni za trzecim dzieckiem. Następnie zaadoptowali syna, obecnie uczącego się w podstawówce, który nadal jest blisko związany z biologiczną rodziną. Nasza sąsiadka adoptowała się z byłego Związku Radzieckiego po czterdziestce, gdy zdała sobie sprawę, że brak męża nie oznacza, że ​​nie może być matką.

Nikt, kogo znam, kto go adoptował, nie powiedziałby, że podróż odbyła się bez bólu serca. Wszyscy zdajemy sobie sprawę, że rodzi biologiczni doświadczają również wielu bólów serca i rozumiemy, że tylko dlatego, że nie byli w stanie wychować swoich dzieci, nie oznacza, że ​​nie kochają ich głęboko. Ale chociaż powiększanie naszej rodziny było o wiele trudniejsze, niż kiedykolwiek sobie wyobrażałem, kiedy tworzyłem ten prosty plan na życie w liceum, nie zmieniłbym ani jednego kroku na naszej drodze do rodzicielstwa - ponieważ każdy z nich prowadził nas do naszej córki .



Dlaczego chcę adoptować?

Jest jeden powód, dla którego warto dokonać takiego wyboru przede wszystkim: powinniście to zrobić, mówią eksperci, ponieważ chce się być rodzicem i kochać dziecko. Jeśli osobista troska o dzieci, które mają mniej szczęścia, jest częścią Twojej motywacji, może to mieć wpływw jaki sposóbadoptujesz - ale to nie powinno być twoim impulsem napędowym; adopcja polega na stworzeniu rodziny, a nie „ratowaniu” dziecka.

Czy poradzę sobie z otwartą adopcją?



Dwadzieścia lat temu praktycznie wszystkie adopcje były „zamknięte” - co oznacza, że ​​akta zostały zapieczętowane, a biologiczni rodzice nigdy nie mieli kontaktu z nowymi rodzicami ani z ich dziećmi po adopcji. Niektórzy specjaliści uważali, że ta ochrona prywatności rodziców biologicznych zapewniała rolę rodziców adopcyjnych i zapewniała, że ​​adoptowane dzieci nie czują się „inne”. W rzeczywistości wiele stanów nadal odmawia dorosłym adopcyjnym dostępu do ich oryginalnych aktów urodzenia.

Obecnie większość adopcji domowych jest „otwarta” lub „półotwarta”, co oznacza, że ​​istnieje pewien kontakt między rodziną adopcyjną a biologicznymi rodzicami. Coraz więcej ekspertów uważa otwartość za zdrową z kilku powodów: zapewnia biologicznych rodziców, że ich dziecko ma się dobrze; dostarcza rodzicom adopcyjnym informacji o historii ich dziecka, a także o poczuciu bezpieczeństwa (badania wykazały, że rodzice adopcyjni w układzie zamkniętym bardziej obawiają się utraty dziecka niż rodzice w układzie otwartym); i pozwala adoptowanym dzieciom i dorosłym mieć upragnione związki z ich biologiczną rodziną i korzeniami.

Jakie dziecko jestem gotów adoptować?

To pytanie może być bardzo niewygodne. Czy poszukiwanie dziecka własnej rasy oznacza, że ​​jesteś rasistą - czy też oznacza przyznanie, że dziecku może być trudno wyglądać inaczej niż rodzice? Co oznaczałoby dla Twojej rodziny adopcja dziecka narażonego na działanie narkotyków lub dziecka niepełnosprawnego?

Bądź ze sobą szczery i przed podjęciem decyzji zbierz informacje. Jeśli rozważasz adopcję dziecka ze specjalnymi potrzebami lub adopcję międzyrasową, zapoznaj się ze swoimi zasobami. Czy masz dostęp do usług, których potrzebuje niepełnosprawne dziecko? Mieszkasz w wielokulturowej okolicy, czy może przeprowadziłabyś się do takiej? Jeśli w Twojej społeczności są rodziny wielorasowe, zwłaszcza te utworzone przez adopcję, zastanów się nad zapytaniem ich o ich punkt widzenia.

„Ludzie obawiają się, że ich dzieci mogą być zdezorientowane otwartymi relacjami z biologicznymi rodzicami” - mówi Brenda Romanchik, dyrektor Open Adoption Insight, organizacji non-profit w stanie Michigan, która zapewnia zasoby i wsparcie osobom zaangażowanym we wszystkie strony równania adopcyjnego. 'Ale jeśliJesteśnie są zdezorientowani rolami i związkami, wtedy twoje dzieci też nie będą.

Czy pogodziłem się ze swoją bezpłodnością?

„Niepłodność to smutek, który pojawia się wielokrotnie w ciągu życia - na przykład, gdy widzisz rodzinę biologiczną i wiesz, że twoje dziecko wygląda jak ona, a nie ty” - mówi Romanchik. 'Czy ​​sobie z tym poradzisz? Musisz być w stanie zaakceptować fakt, że adopcja to nie to samo, co narodziny dziecka ”. Aby dotrzeć do tego miejsca, najpierw zrozum, że uczucie ciągłej straty z powodu bezpłodności nie oznacza, że ​​kochasz swoje adoptowane dziecko mniej. Znajdź wsparcie wśród rodziców, którzy adoptowali lub próbują - wielu poszło tą drogą.

Czy poradzę sobie z byciem „innym” od innych rodzin?

Z „Czy urosłem w twoim brzuszku?” do 'Na kogo wyglądam, mamo?' zawsze będą problemy, które odróżniają cię od innych rodzin. Jak omówisz je ze swoimi dziećmi? - Bardzo ważne - czy masz grubą skórę? - pyta Romanchik. „Ludzie będą czasem mówić do ciebie głupie rzeczy, na przykład:„ Czy nie boisz się, że prawdziwa matka ją zabierze? ”. Czy wiesz, jak sobie z nimi radzić w sposób zdrowy dla Twojego dziecka? Dobre agencje adopcyjne oferują zajęcia, programy i porady, które mogą pomóc w poruszaniu się po tych odpowiedziach.

Adopcja krajowa

Przepisy różnią się w zależności od miejsca zamieszkania - na przykład niektóre stany zezwalają na adopcję za pośrednictwem prawnika; inne wymagają korzystania z licencjonowanej agencji. Upewnij się, że rozumiesz zasady obowiązujące w Twoim stanie, a także w stanie, w którym dziecko mieszka lub się urodzi. Możesz sprawdzić prawa stanowe pod adresemlaws.adoption.com, ale próba samodzielnej edukacji w zakresie prawa adopcyjnego może wprawić Cię w zakłopotanie. Poszukaj więc licencjonowanego prawnika ds. Adopcji za pośrednictwem American Academy of Adoption Attorneys (adoptattorneys.org), aby uzyskać więcej porad.

Większość adopcji domowych jest co najmniej „półotwarta”, co oznacza, że ​​przynajmniej listy, zdjęcia i inne informacje są okresowo wymieniane za pośrednictwem pośrednika, takiego jak agencja. Bardziej otwarte rozwiązania obejmują bezpośredni kontakt poprzez listy, telefony i e-maile. A w całkowicie otwartych adopcjach częste są stałe wizyty.

cómo hacer tiempo para hacer ejercicio

Koszty adopcji krajowej są zróżnicowane. Niektóre adopcje agencyjne dają łącznie znacznie ponad 30 000 USD, podczas gdy „adopcja zidentyfikowana” - w której przyszli adopcyjni rodzice sami lokalizują swoich biologicznych rodziców za pomocą reklam i innych działań informacyjnych - może kosztować mniej niż 10 000 USD.

ZALETY:Adopcja domowa daje największe prawdopodobieństwo przyprowadzenia do domu noworodka, czego pragnie wiele rodzin. Jest też bardziej prawdopodobne, że niż w przypadku adopcji międzynarodowej dowiesz się o historii medycznej rodziny urodzonej - i będziesz mieć bardziej otwartą adopcję.

CONS:Twoje oczekiwanie na miejsce może trwać od mniej niż miesiąca do dwóch lat lub dłużej. Ponieważ przyszli rodzice zwykle wybierają rodziców adopcyjnych - sytuacja znana jako `` dopasowanie '' - nie ma sposobu, aby dowiedzieć się, kiedy zostaniesz wybrany. Badanie wykazało, że 31 procent rodzin doświadcza co najmniej jednego nieudanego dopasowania, ponieważ matka lub ojciec decydują się na opiekę nad dzieckiem; niektóre agencje zgłaszają, że odsetek nieudanych dopasowań może być wyższy. Ważne jest, aby pamiętać, że mają to prawo i być przygotowanym na emocjonalny wstrząs związany z tą możliwością.

Adopcja zastępcza

W 2005 r. Ponad pół miliona dzieci przebywało w pieczy zastępczej. 52 000 z nich zostało adoptowanych, a 115 000 czekało. Wiele pozostałych dzieci oczekiwało na ponowne zjednoczenie ze swoimi rodzinami. Adopcja z pieczy zastępczej zwykle oznacza współpracę z wydziałem opieki nad dziećmi i rodziną w Twoim stanie, ale istnieją również prywatne agencje zastępcze, takie jak Casey Family Services (caseyfamilyservices.org), organizacja non-profit ze Wschodniego Wybrzeża.

ZALETY:Adopcja z pieczy zastępczej może być znacznie mniej kosztowna niż adopcja krajowa lub międzynarodowa - w niektórych przypadkach bezpłatna. Agencje stanowe zazwyczaj nie pobierają opłat za adopcję z pieczy zastępczej, chociaż niektóre agencje prywatne to robią. Wszystkie stany mają programy pomocy adopcyjnej, których celem jest pomoc rodzicom w odzyskaniu kosztów (takich jak opłaty prawne) związanych z adopcją z pieczy zastępczej. Dowiedz się więcej z arkusza informacyjnegoPomoc w adopcji dla dzieci adoptowanych z pieczy zastępczej,dostępne online (przejdź dochildwelfare.govi wpisz tytuł publikacji w polu wyszukiwania).

CONS:Radzenie sobie z biurokracją państwowej opieki zastępczej może być frustrujące, a wiele dzieci w pieczy zastępczej ma specjalne potrzeby medyczne lub fizyczne. Możesz dowiedzieć się więcej o adopcji zastępczej pod adresemadoptuskids.org.

Lydia i Mike Kirkham oraz ich córka Addison. Dzięki uprzejmości Lydii i Mike'a Kirkhamów / Ilustracja: Clifford Alejandro

Adopcja międzynarodowa

Ponad 20 000 dzieci rocznie jest adoptowanych przez rodziny amerykańskie z różnych krajów Azji, Europy Wschodniej, Afryki i Ameryki Łacińskiej. Krajobraz adopcji zagranicznej przeszedł ostatnio kilka znaczących zmian. Chociaż Chiny były najlepszym wyborem Amerykanów - 6500 chińskich dzieci przybyło do domów w USA w 2006 r. - oczekuje się, że liczba ta spadnie dzięki bardziej rygorystycznym przepisom, które tam obowiązują. (Na przykład para musi pozostawać w związku małżeńskim przez pięć lat, aby adoptować dziecko z Chin, jeśli któryś z partnerów był wcześniej rozwiedziony). Z kolei w Etiopii obserwuje się wzrost liczby adopcji, częściowo dzięki stosunkowo szybkiemu procesowi - czasami zaledwie sześć miesięcy , po uzyskaniu zgody US Citizenship and Immigration Services.

ZALETY:Nie musisz czekać, aż biologiczni rodzice cię `` wybiorą '' - Twoja adopcja przebiega zgodnie ze standardowym procesem ustalonym przez kraj, z którego adoptujesz. Wiele osób czuje się bardziej komfortowo, adoptując na arenie międzynarodowej, niż ryzykując złamane serce po nieudanym meczu w kraju. Jest wiele krajów, z których pochodzą obywatele USA, więc jeśli zasady lub wymagania jednego kraju nie działają dla Ciebie, może to zrobić inny.

CONS:Koszt może być wysoki i wahać się od 7 000 USD do ponad 30 000 USD. Związek adopcyjny kraju ze Stanami Zjednoczonymi może również `` zamknąć się '' czasowo lub na stałe, czasem bez większego ostrzeżenia - tak jak w przypadku Wietnamu, który zamknął adopcje do Stanów Zjednoczonych w latach 2003-2005 i wznowił w 2006 roku.

Addison Kirkham Dzięki uprzejmości Lydii i Mike'a Kirkhamów / Ilustracja: Clifford Alejandro

Lydia Kirkham (34 lata) i jej mąż Mike (38 lat), obaj prawnicy, mieszkają na obrzeżach Kansas City w stanie Missouri. Ich 2-letnia córka, Addison, która uwielbia „grać w piłkę”, chodzić na wycieczki i karmić swojego kota, została adoptowana po urodzeniu w półotwartej adopcji domowej.

`` Mike i ja spędziliśmy prawie pięć lat próbując zajść w ciążę - najpierw na własną rękę, a następnie z łącznie dziewięcioma cyklami inseminacji wewnątrzmacicznej i zapłodnienia in vitro. Odbiło się to na mnie i na moim ciele i było to bardzo zniechęcające. To była największa ulga, kiedy zdecydowaliśmy się na adopcję.

„Podpisaliśmy się z dużą krajową agencją w okolicach Bożego Narodzenia 2004 roku. W kwietniu otrzymaliśmy ekscytującą wiadomość, że zostaliśmy połączeni z przyszłą matką, ale kilka tygodni później dowiedzieliśmy się, że nigdy nie planowała umieścić dziecko i zamiast tego oszukiwało, aby uzyskać od nas pieniądze na wsparcie; zarejestrowała się nawet na prezenty pod prysznic. Stało się to dzień przed Dniem Matki. W przeszłości miałam smutne Dni Matki, ale ten był najgorszy - nigdy nie czułam się tak zła i sfrustrowana.

„Kolejny telefon z agencji otrzymaliśmy 19 lipca. Rodzice biologiczni byli małżeństwem z Południowej Dakoty, które miało dwoje dzieci i wiedziało, że nie mogą zapewnić kolejnego dziecka, a przynajmniej nie tak, jak chcieli. Odwiedziliśmy ich trzy tygodnie przed terminem porodu, a kiedy dali nam zdjęcia USG dziecka, wiedzieliśmy, że to wszystko. Po wcześniejszym poparzeniu byliśmy ostrożni, ale naprawdę czuliśmy, że możemy im zaufać.

„Urodzona mama Addison naprawdę chciała, żebyśmy byli przy mnie i Mike'u, kiedy urodzi się dziecko, a jej lekarz planował nakłonić ją do tego w piątek. Poszliśmy dzień wcześniej, aw środku nocy ojciec biologiczny zadzwonił do nas i powiedział, że będzie rodzić. Addison urodził się o 9:28 następnego ranka. Jej biologiczna mama powtarzała: „Czekała tylko, aż tu przyjedziecie”.

„Wszyscy byliśmy w pokoju, kiedy się urodziła. Zarówno Mike, jak i jego biologiczny ojciec przecięli pępowinę. Całe doświadczenie było po prostu surrealistyczne. Mike i ja patrzyliśmy na to piękne dziecko ze łzami spływającymi po naszych twarzach, myśląc,To najbardziej niesamowita, bezinteresowna decyzja, jaką mogą podjąć ci ludzie, abyśmy byli włączeni w jej narodziny.

„Mamy półotwarte przyjęcie. Rodzice Addison dzwonili do nas w ostatnie święta Bożego Narodzenia i regularnie wysyłam im zdjęcia - zwykle dzwonią do nas zaraz po zrobieniu zdjęć i rozmawiamy o wszystkich nowych rzeczach, które robi Addison. Mamy dla niej cały album, który zawiera jej biologicznych rodziców sprzed narodzin i rozmawiamy o tym, kim oni są.

- Któregoś dnia będziemy mieli wizyty. Nie byłoby dobrze zniechęcać Addisona do poznania tych ludzi. Zawsze jej powtarzaliśmy, że kocha ją więcej ludzi, niż mogłaby kiedykolwiek poznać.

adopcja-po prostu-bracia-1107 Dzięki uprzejmości The Nickels / Photo illustration by Clifford Alejandro

Shelby Nickel (36 lat) i jego żona Jen (33 lata) wychowują czterech synów w Williams Lake w Kolumbii Brytyjskiej w Kanadzie: Greg (12 lat) i Eric (11 lat) - biologiczne rodzeństwo, które zostało adoptowane przez system opieki zastępczej w Missouri - jak również 10-letni Tanner i 6-letni Caden. Shelby jest pośrednikiem w handlu towarami, a Jen uczy chłopców w domu.

„Kiedy zaczęłam spotykać się z mężem, powiedziałam mu, że chcę adoptować dziecko, na przykład:„ Jeśli chcesz mnie poślubić, to jest to! ”. Kilka miesięcy po narodzinach Tannera zbadaliśmy adopcję przez rodzinę zastępczą zarówno w Kanadzie, jak iw Stanach Zjednoczonych i ostatecznie połączono nas z dwoma braćmi z Missouri, Gregiem i Ericiem, którzy mieli wówczas 4 i 3 lata.

„Aby pomóc chłopcom przygotować się, nakręciliśmy film, na którym pokazaliśmy im nasz dom i takie rzeczy, jak stół, przy którym jedliśmy - z miejscami dla nich przygotowanymi. Następnie spędziliśmy tydzień w Missouri, aby ich poznać. Byli ze swoją przybraną mamą od trzech lat; chociaż dobrze ich przygotowała, ich pierwszy rok z nami nie był łatwy. Greg miał awarię w restauracji, płacząc, że go ukradliśmy. Ericowi zajęło więcej czasu, zanim okazał swój smutek, ale on też radził sobie z bólem. Uwielbialiśmypomysłnaszych dzieci, jeszcze zanim zostaliśmy z nimi dopasowani, ale kochanie rzeczywistości swoich dzieci - to proces, który jest zarówno wspaniały, jak i trudny.

„Dowiedziałem się, że znowu jestem w ciąży 18 miesięcy po tym, jak chłopcy wrócili do domu. Kiedy Caden się urodził, był cały nasz - pierwszym członkiem naszej rodziny, którego wszyscy mieliśmy od samego początku.

„Ciężko pracowaliśmy, aby nawiązać relacje z biologicznymi rodzicami chłopców. Ich biologiczny ojciec jest w więzieniu i przez lata pracowaliśmy z nim od listów do rozmów telefonicznych. Trudno jest mieć dzieci do czynienia z poważnymi problemami dorosłych, ale pomaga im to również zrozumieć, dlaczego zostały usunięte ze swojego środowiska i kochają rzeczywistość tego, kim jest ich biologiczna rodzina, a nie fantazje o tym, kim chcieliby, aby były .

„Chcemy, aby nasze dzieci dorastały z silnym poczuciem własnej wartości i dumy rasowej, więc przeszliśmy do kościoła z afrykańsko-kanadyjskim pastorem i wielokulturowym zborem. I co roku jeździmy na Harambe Festival Camp, tygodniowy obóz dla rodzin z dziećmi pochodzenia afrykańskiego - dzieci to uwielbiają. Na szczęście mieszkamy na obszarze zintegrowanym rasowo, ale czasami pojawiają się nieodpowiednie pytania, na przykład: „Czy naprawdę są braćmi?”. Moja odpowiedź brzmi: `` Wszyscy czterej nasi chłopcy są naprawdę braćmi ''.

Gwen Petty Dzięki uprzejmości The Pettys / ilustracja autorstwa Clifforda Alejandro

Scott i Karen Petty, oboje po 33, mieszkają w Północnej Karolinie. Adoptowali swoją 2-letnią córkę Gwen z prowincji Jiangxi w południowych Chinach we wrześniu 2005 roku. Karen, mama pracująca w domu, jest niezależną copywriterką; Scott jest menedżerem ds. Marketingu w firmie zajmującej się basenami.

„Pewnego dnia Scott wszedł przez drzwi i zapytał:„ Co myślisz o adopcji z Chin? ” Od lat próbowaliśmy zajść w ciążę i przeszliśmy przez trudny rok leczenia niepłodności, aż wreszcie zaczęliśmy rozmawiać o adopcji. Następnie Scott udał się w podróż służbową do Chin i spędził lot do domu, siedząc obok rodziny, która przywiozła do domu ich adoptowaną córkę. Po prostu wydało mu się to słuszne, a gdy tylko to zasugerował, było to jedno z tych „aha!” dla mnie też chwile. Dziesięć dni później podpisaliśmy kontrakt z naszą agencją.

„Z taką troską potraktowałem akta dokumentów istotnych dla adopcji, które przygotowaliśmy. Przekazywanie tych dokumentów agencji było dla mnie trudne, ponieważ dla mnie symbolizowało to naszą małą dziewczynkę - i było tak, jakbym jej już nie miał. Ale to przybliżyło nas o krok do naszej córki!

- Sześć tygodni później zadzwoniła kobieta z agencji z naszym skierowaniem. Był 28 lipca 2005 roku. Rozpadłam się - kiedy powiedziałam jej, że muszę zadzwonić do męża, nie pamiętałam jego imienia! Wysłała mi e-mailem zdjęcie mojej córki. Na zdjęciu miała na kolanach lalkę, która była prawie tak duża jak ona. Nazywała się po chińsku Lin Ying Tong; nazwalibyśmy ją Gwendolyn Faye Ying. Tej nocy spałem z jej zdjęciem. Nasza córka. W końcu.

„Dwa miesiące później byliśmy w Chinach. Nasz przewodnik w Urzędzie Spraw Obywatelskich powiedział nam: „Twoje dziecko jest chore, ale nic jej nie jest”. Nie wiedzieliśmy, co to oznacza, ale byliśmy gotowi poradzić sobie ze wszystkim.

Gwen miała 7 miesięcy i ważyła 8,2 funta. Była bardziej chora, niż myśleliśmy, a jej najwyższa gorączka wynosiła 105,8. Miała ataki i była wielokrotnie hospitalizowana, kiedy tam byliśmy. Gdy wróciliśmy do domu, zabraliśmy ją do szpitala, gdzie zdiagnozowano u niej infekcję dróg oddechowych, która nie jest poważna u większości dzieci, ale może zagrażać życiu dzieci, które są już małe i słabe, takie jak Gwen.

„Jej pierwszy rok w domu był ciężki. Była również opóźniona w rozwoju, nie siadała ani nie przewracała się. Więc umieściliśmy ją w fizjoterapii i terapii zajęciowej; współpracowała ze specjalistami od snu i żywienia. Teraz patrzę wstecz i zdaję sobie sprawę, że wszystkiego doświadczyłem z Gwen. Widziałem, jak siada, przewraca się, stawia pierwsze kroki. Gdyby nie te zmagania, nie mielibyśmy takich chwil.

„Dziś Gwen biegnie wszędzie, uwielbia się śmiać, uwielbia bawić się w wodzie i fascynują ją książki. Jest na dobrej drodze ze wszystkimi innymi dziećmi. Niektórzy mówią, że miłość nie może zwyciężyć wszystkiego, a może nie, ale miłość i cała masa pracy może cię zaprowadzić bardzo daleko, a jedyne, co muszę zrobić, to spojrzeć na Gwen.

Eden Sgro Dzięki uprzejmości Breanna Conner & The Sgros / Ilustracja: Clifford Alejandro

Cztery lata temu Breanna Conner urodziła córkę i umieściła ją w otwartej adopcji z 30-letnim Johnem Sgro, ministrem w rejonie Chicago, i jego żoną Amandą, 31 lat. Breanna, obecnie 22-letnia, niedawno ukończyła college i pracuje dla program usług rodzinnych w stanie Indiana.

`` Kiedy dowiedziałem się, że jestem w ciąży w wieku 17 lat, moja rodzina i rodzina mojego byłego chłopaka zasugerowali adopcję, ponieważ myśleli, że życie będzie dla mnie trudne jako samotnej matki, która nadal uczęszcza do szkoły. Na początku byłem temu przeciwny. Nie wyobrażałem sobie umieszczania mojej córki z ludźmi, których nie znałem i nigdy więcej jej nie zobaczę. Ale kiedy poszedłem do lekarza, spotkałem się również z pracownikiem socjalnym, który poruszył ideę otwartej adopcji. Poszukałem tego więcej i pomyślałem, że to może być dobra opcja. Otwarta adopcja byłaby sposobem, w jaki mógłbym dać mojemu dziecku to, co najlepsze.

„Znalazłem agencję, która oferowała możliwość prawdziwej otwartości - nie tylko listów, ale także telefonów i wizyt. Wysłałem e-maile do par, które mi się podobały, a John i Amanda po prostu pasowali. Chciałem mieć chrześcijańską rodzinę, a on jest duchownym. I spędzałem godziny przy komputerze, rozmawiając z Amandą - moja mama i jej mąż kazali nam iść spać!

cosas que la ayudarán a quedar embarazada rápidamente

„Kiedy byłam w piątym miesiącu ciąży, spotkaliśmy się i zbliżyliśmy do siebie jeszcze bardziej. Poszedłem na baby shower, a Amanda zeszła na dół, żeby ze mną i moją mamą pójść na zajęcia z rodzenia. 26 września narodził się Eden; John i Amanda wybrali jej imię. Amanda i moi rodzice byli w pokoju, a właśnie tego chciałem. Najpierw trzymałem Eden, a Amanda przecięła sznurek i dała Eden jej pierwszą butelkę.

„Cały czas odwiedzamy. Kiedy mieszkali bliżej - przeprowadzili się z Indiany do Illinois, kiedy Eden miał prawie 2 lata - opiekowałam się nimi. Teraz odwiedzam mniej więcej co dwa miesiące. Eden jest wobec mnie bardzo zaborczy - powie: „Rozmawiam zmójBre! Opowiada również wszystkim, jak wyszła z brzucha Bre.

„Zaręczyłam się na początku tego roku, a kiedy wyjdę za mąż w sierpniu przyszłego roku, John poprowadzi ceremonię, Amanda będzie druhną, a Eden będzie dziewczyną-kwiatkiem.

„Czasami chciałbym, żeby była tutaj ze mną; urodziny, święta i Dzień Matki są trudne. Ale wtedy nie miałbym jej rodziców w moim życiu. To jest złapanie 22. Mam ciężkie dni, ale w większości uważam, że moja córka jest tam, gdzie powinna.

Lauren Sams Dzięki uprzejmości Cheryl Sams / Ilustracja: Clifford Alejandro

Cheryl Sams, 41-letnia programistka komputerowa z Atlanty, adoptowała swoją dwuletnią córkę Lauren za pośrednictwem krajowej agencji chrześcijańskiej. Cheryl bada możliwość adopcji drugiego dziecka poprzez adopcję zastępczą.

„Już od liceum wiedziałem, że kiedyś chciałbym adoptować dziecko; Nie jestem pewien, skąd wzięło się to pragnienie. Dorastając, wiedziałem, że adopcja jest dla mnie, niezależnie od tego, czy się ożenię, czy nie. Zacząłem nawet chodzić na konferencje adopcyjne na wiele lat, zanim faktycznie przyprowadziłem moją córkę do domu.

„Zacząłem w okolicach moich 37. urodzin, ponieważ chciałem adoptować niemowlę i pomyślałem, że będę za stary, aby agencja mogła umieścić ze mną dziecko, jeśli szybko nie adoptuję. Pracownik socjalny powiedział mi, że powinienem trochę poczekać, ponieważ biologiczni rodzice często nie wybierają samotnych rodziców. Zazwyczaj samotni rodzice są wybierani, gdy rodzące matki nie chcą tego wybierać i zostawiają to agencji.

„Ale zaledwie trzy miesiące później, w poniedziałek, odebrałem„ telefon ”od pracownika socjalnego, który powiedział:„ Mam dla ciebie dziecko! ”. Powiedziałem: „Naprawdę?” Byłem podekscytowany i przestraszony!

„Następnego dnia pracownik socjalny przesłał mi e-mailem piękne zdjęcia. W środę spotkałam się z dzieckiem i matką opiekującą się tymczasową opieką w biurze agencji. Dziewczynka pozostawała pod tymczasową opieką przez pięć tygodni, podczas gdy prawa biologicznych rodziców zostały pozbawione prawa do adopcji. Kiedy pierwszy raz ją zobaczyłem, była w tym małym żółtym śpioszku z Tweety Bird na nim, a ja po prostu siedziałem z nią przez godzinę, obejmowałem ją, patrzyłem na nią, karmiłem i zmieniałem. Następnie pracownik socjalny zapytał mnie, czy chcę przyjąć staż, na co odpowiedziałem: „Oczywiście!”. Postanowiłem nazwać ją Lauren.

- Trudno jest pogodzić wszystko - pracę, utrzymanie domu, opiekę nad Laurą i znajdowanie czasu dla siebie. Moje dni zaczynają się wcześnie rano i kończą późno w nocy. Ale - i to może brzmieć jak banał - tak trudno wyobrazić sobie moje życie bez Lauren. Jeśli budzi się rano wcześniej niż ja, wchodzi do mojego pokoju z szerokim uśmiechem i „Dzień dobry, mamo!”. Te chwile, uściski i pocałunki są bezcenne. Jest taka zabawna, taka szczęśliwa, naturalnie dociekliwa i tak zabawna.

„Jestem teraz na liście oczekujących na adopcję zastępczą. Miałem świetne doświadczenie z prywatną agencją, ale nie mogłem zaoszczędzić na opłatach potrzebnych na drugą adopcję, a mam przyjaciół, którzy mają świetne doświadczenia z adopcją z pieczy zastępczej. Czekam od miesiąca i mam nadzieję, że przyprowadzę do domu inną dziewczynę, młodszą od Laury. Dobrze będzie jej mieć rodzeństwo, a ja uwielbiam być matką.

CHCESZ DOWIEDZIEĆ SIĘ WIĘCEJ?

Aby uzyskać przewodnik po książkach i organizacjach, które mogą pokazać tajniki adopcji, a także więcej informacji na temat adopcji międzynarodowej, kliknij tutaj: redbookmag.com/adoptionresources.