Mariska Hargitay: `` Miałam tyle do stracenia, tyle dla życia ''
Co jakiś czas można spotkać kogoś, kto emanuje wdzięcznością z każdej pory. A kiedy Mariska Hargitay wychodzi z domu, aby powitać mnie w białym szlafroku, z mokrymi włosami, szerokim uśmiechem i godnym pozazdroszczenia naturalnym pięknem, od razu czuję się jak w obecności dziewczyny. Wszystko w Mariska sprawia, że czujesz się komfortowo, interesująco, docenianym i wdzięcznym za bycie tutaj. Mariska po prostu promieniuje zaraźliwą wdzięcznością.
secreción maloliente después de dar a luz
Wyjaśnia, że właśnie wyskoczyła z basenu, a przebywanie w wodzie z 3-letnim synem to jej ulubione miejsce. Wraz z mężem od pięciu lat, aktorem Peterem Hermannem, umieszczają swoją rodzinę w swoim nowym domu na nowojorskiej Long Island, zajmując się odnawianiem detali i sprawianiem, by wyglądał jak ich własny, wewnątrz i na zewnątrz.
Dom jest wypełniony kojącymi odcieniami oceanu i plaży. Są tam muszle, książki i rodzinne zdjęcia, w tym niektóre ze słynnej matki aktorki Mariski, Jayne Mansfield i jej ojca, Mickeya Hargitaya, byłego Mr. Universe. Oprawione w toalecie są dowodem wspaniałej genetyki Mariski: bikini jej matki i okładka magazynu jej słynnie wysportowanego ojca.
Po niezwykle intensywnej wiośnie Mariska czuje się już uzdrowiona przez ten czas spędzony z rodziną. W końcu doszła do siebie po ciężkiej kontuzji, której doznała zeszłej jesieniPrawo i porządek: SVUzestaw, który wysłał ją na przerażającą, miesięczną przejażdżkę kolejką górską. W październiku zeszłego roku, podczas kręcenia odcinka, wykonując swoje własne akrobacje, jak zwykle, Mariska podskoczyła i wylądowała w taki sposób, że w jej tkance płucnej zaczęło się mikroskopijne krwawienie. W styczniu tego roku trafiła do szpitala. Jej płuco zapadło się i ostatecznie wymagało to wielu operacji, aby je naprawić. To doświadczenie wstrząsnęło nią do głębi i otworzyło szczelinę w starych ranach.
Źródłem tych ran Mariska była śmierć jej 34-letniej matki w wypadku samochodowym. Mariska, wtedy tylko 3-latka, spała na tylnym siedzeniu. Nie pamięta wypadku, ale trauma z tego doświadczenia ukształtowała jej obecne spojrzenie na życie. „Utrata matki w tak młodym wieku jest blizną na mojej duszy” - mówi mi. „Ale czuję, że ostatecznie uczyniło mnie to osobą, którą jestem dzisiaj. Rozumiem podróż życia. Musiałem przejść przez to, co zrobiłem, żeby tu być.
Narodziny jej syna w sierpniu 2006 r. Przyniosły jej nowy poziom uznania dla jej podróży. Obecnie żyje w czymś, co określa jako „interesującą rzeczywistość między stratą a wdzięcznością”. Ale szybko zauważa, że w dzisiejszych czasach zwycięża strona wdzięczności. „Zostanie rodzicem wymazało wiele z moich negatywnych uczuć z dzieciństwa i wypełniło je czymś nowym” - wyjaśnia. Jej mąż również miał duży udział w tym uzdrowieniu. „Żałuję, że nie spotkałam go 10 lat temu” - wyznaje, jakby przez kolejne lata nie starczyło czasu na zawarcie ich planów. - Ale wszystko w moim życiu przygotowało mnie na spotkanie z Piotrem. Jestem bardzo wdzięczny.'
Patrząc teraz na 45-letnią Mariskę, spokojną w swoim spokojnym miejscu, widać tylko kobietę, która czuje się dobrze we własnej skórze. „Spędziłbym tu rok, gdybym mógł, rozmyślać, być z moim synem i mężem” - mówi. - To jest miejsce, do którego chciałbym przejść na emeryturę.
Ale Mariska jest daleka od przejścia na emeryturę, nie tracąc przy tym tempa, zajmując centralne miejsce w życiu, które stworzyła. Jej rola jako detektyw Olivia Benson dalejSVUdoprowadziło ją do stworzenia Fundacji Joyful Heart, która pomaga ofiarom wykorzystywania seksualnego, przemocy domowej i krzywdzenia dzieci odzyskać życie. Oba projekty - wraz z rodziną - podtrzymują ją na głębokim poziomie. A tam, gdzie jest dzisiaj, jest miejsce, którego nie mogła sobie wyobrazić na początku swojej kariery, kiedy, jak ze śmiechem wspomina, została zwolniona jako Dulcea, przyjaciółka Mighty Morphin Power Rangers, na planie filmu w Australii. „Miałem szczęście, że miałem ojca, który powiedział:„ Nie rezygnuj ”. Więc po prostu kontynuowałem. To właśnie ta pływalność, ta umiejętność nie poddawania się, pozwoliła Marisce wziąć tragedię i stratę i obrócić teleskop, by czuć się, jak jej własne słowa, „najszczęśliwszą osobą na świecie”.
Zobacz najcenniejsze rodzinne zdjęcia Mariski
Czy pamiętasz dokładnie, jak doszło do twojej kontuzji zeszłej jesieni?
16 października wykonywałem wyczyn, goniąc złego faceta. Zawsze nalegałem na robienie akrobacji na swój własny sposób, chociaż nie czuję już tego tak mocno. Skoczyłem i wylądowałem na padach, ale przy drugim ujęciu coś się stało - po prostu źle wylądowałem. Wstałem i poczułem, że coś w środku jest nie tak. Na początku myślałem, że wiatr mnie wybił. Byłem zły na siebie. Później pomyślałem, że może naciągnąłem mięsień, ale nie skupiałem się na kontuzji i spodziewałem się, że będzie lepiej.
Co stało się później?
Przez trzy miesiące nie wiedziałem, że coś jest nie tak. Na początku wydawało mi się, że poczułem się lepiej. Ale dwa tygodnie później miałem bóle w klatce piersiowej i duszność. Mój dziadek zmarł na atak serca w wieku 34 lat, a moja mama zmarła w tym samym wieku. Na początku martwiłem się, że to atak serca. Wtedy ktoś wskazał, że moje serce jest po drugiej stronie!
W Nowy Rok spacerowaliśmy po plaży w pobliżu domu i poczułem ostry ból, jakby ktoś mnie dźgnął. Upadłem na jedno kolano i po prostu nie mogłem złapać oddechu. Zrobili zdjęcie rentgenowskie i stwierdzili, że moje prawe płuco zapadło się w 50 procentach. Zacząłem panikować. Tak się bałam. Miałem zabieg, który miał zapobiec poważniejszej operacji, ale nie zadziałał i skończyłem na operacji około dwa tygodnie później.
cómo hacer que tu esposa esté más caliente
Po uzyskaniu pozwolenia na powrót do pracy wszystko było normalne. Powiedzieli mi, że zranione płuco jest teraz silniejsze niż zdrowe i że istnieje większa szansa na zapadnięcie się zdrowego płuca niż ponowne opadnięcie prawego płuca. Potem, 5 marca, powtórzyło się to. Statystycznie byłem jednym na 1000.
Co wtedy przyszło ci do głowy?
Po prostu myślałem,Proszę, uczyń mnie lepszym, proszę, uczyń mnie lepszym. Naprawdę przestraszyłem się, że może coś innego jest nie tak. Wszystkie te stare obawy o moją mamę i dziadka (obaj zmarli stosunkowo młodo) pojawiły się gwałtownie.
Posiadanie dziecka zmienia wszystko. Nagle masz tak wiele do stracenia, tak wiele do życia. Czasami w życiu dzieją się rzeczy, które pozwalają nam bardzo dobrze zrozumieć nasze priorytety. Ostatecznie możesz je postrzegać jako prezenty.
Jakie to uczucie być tym jednym na 1000? Czy zastanawiałeś się,Dlaczego ja?
Szczerze mówiąc, nie czułem się w ten sposób. Mogę być tym na 1000 na tak wiele pozytywnych sposobów, to się równoważy. Mam tak wiele błogosławieństw i wyciągnąłem wnioski ze wszystkich moich doświadczeń i strat. Myślę, że nauczysz się odczuwać wdzięczność, kiedy w tak młodym wieku jesteś narażony na to, że mogą się zdarzyć złe rzeczy. Patrzę na wszystkie rzeczy, na które pozwoliło mi życie, i czuję się najszczęśliwszą osobą na świecie.
Zobacz najcenniejsze rodzinne zdjęcia Mariski
Antoine Verglas Jaka jest najbardziej użyteczna lekcja, której nauczyła cię strata twojej matki?
Przeżywając i rozwijając się po stracie mojej matki, nauczyłem się wierzyć w Boga. Ma plan, jeśli zwrócisz uwagę na znaki. Inspiruje mnie absolutny dowód cudów.
Czy po wszystkich sukcesach obawiasz się porażki?
Cały czas. Dlatego bycie matką jest tak obciążone. Znajomy powiedział mi niedawno: „Jesteś naprawdę wspaniałą matką”, a ja powiedziałem „Co?”. Czuję, że całe życie się przygotowywałem, ale chcę wszystko zrobić dobrze.
Co najbardziej cię poruszyło, pracując z ofiarami przemocy seksualnej i wykorzystywania seksualnego za pośrednictwem swojej fundacji?
Nieustannie wzrusza mnie niesamowita odwaga, jakiej wymaga uzdrowienie [z tego rodzaju nadużyć]. A jest jeszcze trudniej, gdy z urazem wiąże się wstyd. Wszystkie nasze programy Radosne Serce [w tym sztuka, rozmowa i terapia ludzi / delfinów, w których ocaleni pływają z dzikimi delfinami] mają na celu ponowne otwarcie duszy. Widziałem, jak to światło ponownie rozpaliło się u tak wielu ocalałych - to po prostu cudowne chwile i to one napędzają mnie w tej pracy.
Jaki, z twojego doświadczenia, jest najskuteczniejszy sposób pomagania ludziom w leczeniu traum?
Droga do traumy jest w dużej mierze, jeśli nie całkowicie, nieintelektualna. Ci, którzy przeżyli, powiedzieli, że jednym z najbardziej destrukcyjnych aspektów traumy lub znęcania się jest doświadczenie bycia całkowicie negowanym, po prostu nieważnym dla drugiego człowieka. Dlatego nasze programy działają odwrotnie: działają, aby przekonać ludzi, że zasługują na troskę, aby mogli odzyskać życie pełne radości, nadziei i możliwości. Wszystko zaczęło się od intuicji, a teraz cała ta nauka potwierdza te różne podejścia do leczenia. Kiedy zaczynałem, pukałem do drzwi ludzi, a oni patrzyli na mnie z ukosa. Teraz ci sami ludzie dzwonią do nas i pytają, jak robimy to, co robimy. To jest ekscytujące.
Co byś zrobił z rokiem wolnym? Co cię przywraca?
Dałbym więcej czasu fundacji. Potem skupiłbym się na intensywnych wakacjach. Jeździłam do Włoch na lekcje gotowania, pływałam z synem. Jadłam, zwiedzałam okolicę i byłam cały czas z mężem i dzieckiem. Spędzałem tyle czasu, ile mogłem w wodzie. Jestem osobą wodną. Woda leczy.