Zaufaj swojemu wnętrzu. Zmień swoje życie.

Właśnie w tej chwili masz do dyspozycji potężne narzędzie, które może spełnić Twoje marzenia, niezależnie od tego, czy pragniesz mieszkać w pięknym domu na wsi, czy znaleźć pracę, którą pokochasz, lub [wstaw tutaj pragnienie twojego serca] . Tym narzędziem jest Twoja intuicja. Ale twój szósty zmysł nic ci nie da, jeśli nie wiesz, jak go używać. Na tych stronach przeczytasz o pięciu kobietach, które pozwalają swoim przeczuciom poprowadzić je do prawdziwego szczęścia, i dowiesz się, jak możesz zrobić to samo. Każdego dnia podejmujesz logiczne decyzje - kiedy wstać, co jeść, jak wykonać swoją pracę. Ale jak często działasz, kierując się przeczuciem, jednym z tych uczuć głęboko w żołądku, które po prostu się wydajądobrzechociaż wszystko inne (twoje przeszłe doświadczenia ... twoje listy za i przeciw ... twoja matka ...) mówi ci, że to źle? Zwracanie uwagi na te uczucia - i działanie zgodnie z nimi - nie jest ani niestabilne, ani głupie; w rzeczywistości jest to niezwykle skuteczny sposób na okiełznanie swojej wewnętrznej mądrości i doprowadzenie się do tego, czego chcesz w życiu. Potrzebujesz dowodu? Rozmawialiśmy z pięcioma kobietami, których życie uległo potężnej zmianie, kiedy posłuchały swojej intuicji. Pozwól, aby ich historie zainspirowały Cię do oglądania - a potempodążać- twoje przeczucia.



Susan Daffron Erika Larsen

Słuchanie jej wnętrzności doprowadziło do ...

Ruch odmieniający życie



Susan Daffron, 43, Sandpoint, ID

„Czternaście lat temu razem z mężem Jamesem wybraliśmy się na wycieczkę z miasta, aby uciec z naszego ciasnego mieszkania w San Diego. Spacerowaliśmy po Idyllwild w Kalifornii, osobliwej społeczności w San Bernadino National Forest, kiedy zauważyłemnaprawdęładne domy. Idyllwild ma niewielki przemysł poza małymi sklepami turystycznymi i wiedzieliśmy, że nieruchomości w okolicy są niezwykle drogie. Zapytałem Jamesa: „Co robią ci ludziezrobićdzięki temu mogą tu mieszkać? Wtedy do nas dotarło: praca zdalna. Prawdopodobnie wszyscy pracowali w domu.

„Natychmiast dotarło do mnie, że gdybyśmy prowadzili własną działalność, moglibyśmy mieszkać gdziekolwiek zechcemy. To była taka wyzwalająca myśl i po prostu nie mogłem wyrzucić jej z głowy po powrocie do domu. Pracowałem w ponurym zawodzie, pisząc podręczniki techniczne, a James zajmował takie sobie stanowisko jako programista. Dręczące uczucie mówiło mi, że nadszedł czas na zmianę, a to się po prostu nie skończy.



`` Nie wiem, dlaczego myśleliśmy, że możemy to zrobić - po prostu to zrobiliśmy - ale w ciągu sześciu miesięcy rzuciliśmy pracę i założyliśmy własną firmę zajmującą się pisaniem technologii i oprogramowaniem, mimo że żadne z nas nigdy o tym nie pomyślało '' być samozatrudnionym! Następnie napisałem do izb handlowych w miejscach na świeżym powietrzu, takich jak Wyoming, Idaho i Montana - ponieważ uwielbiamy przebywać na łonie natury - prosząc o materiały marketingowe. Kiedy w jednym z przewodników zobaczyłem Sandpoint ID, wydawało mi się, że to taka możliwość. Sandpoint to zielone i zalesione miejsce, które kochamy. Wsiedliśmy do samolotu, żeby to sprawdzić, a kiedy lecieliśmy na lotnisko nad górami, James powiedział: - To wygląda na dom, prawda? Ja też to poczułem, a przeczucie stało się silniejsze, gdy badaliśmy okolicę. Szukałem czerwonych flag, ale nie mogłem ich znaleźć - każda komórka w moim ciele mówiła mi, że to jest to. Wróciliśmy do San Diego i wystawiliśmy nasze mieszkanie na sprzedaż!

„Jesteśmy tu od 12 lat i mieszkamy w pięknym domu z bali na 40 akrach lasu, gdzie prowadzimy nasze biznesy zdalnie, spomiędzy drzew. Życie się zmieniło, delikatnie mówiąc: dostałem cztery psy, których nie mogłem mieć w mieszkaniu i założyłem swój ekologiczny ogród. Zamiast wsiadać do samochodu, żeby dojeżdżać do pracy, James jeździ traktorem po naszej ziemi. Nie odczuwamy już tej niespokojnej potrzeby ucieczki - jesteśmy dokładnie tam, gdzie chcemy!

Vielka McFarlane Erika Larsen

Słuchanie jej wnętrzności doprowadziło do ...



Pomaganie dzieciom w rozwoju w szkole

Vielka McFarlane 45, Los Angeles

universidades más antiguas de los Estados Unidos

„Wiem, że każda mama chce dla swojego dziecka tego, co najlepsze, ale co zrobić, jeśli jedyną dostępną edukacją jest szkoła podupadająca, której wskaźnik przestępczości jest wyższy niż na niektórych przedmieściach USA? Pracowałem w systemie szkolnym Los Angeles przez 15 lat - zaczynałem jako nauczyciel, awansowałem na dyrektora, a ostatecznie zostałem administratorem. Jedynym powodem, dla którego dostałem się do edukacji, była zmiana życia dzieci, ale w każdej pracy, którą wykonywałem, nigdy nie byłem do końca pewien, czy robię różnicę, i miałem w sobie głębokie przeczucie, że mogę zrobić coś więcej. To uczucie stało się jeszcze silniejsze, gdy pomyślałem o moim 13-letnim synu, który jest dzieckiem specjalnej troski, oraz o tym, że nawet przy moich znajomościach ciężko było wprowadzić go do najlepszych sal lekcyjnych - więc nie mogłem wyobraź sobie, jak to może wyglądać dla innych rodziców. Zacząłem marzyć o założeniu własnej szkoły, a kiedy zacząłem o tym myśleć, nie mogłem przestać. W miesiąc po tym, jak ta myśl pojawiła się w mojej głowie, napisałem 180-stronicowy wniosek o otwarcie szkoły czarterowej.

„Wspomniałem o tym moim przełożonym w pracy, ale wszyscy mnie zniechęcili, mówiąc, że przy 60 procentach dzieci porzucających szkoły w naszej społeczności był to zbyt duży projekt, zbyt drogi i„ czekająca katastrofa ”. Szukałem grantów i inwestorów, ale nikt nie chciał mnie dotknąć. Ale wiedziałem w głębi duszy, że nie mogę dalej pracować w podupadającym systemie szkolnym, więc zrobiłem drastyczny krok, o którym nikt nie myślał, że zadziała: wziąłem drugi kredyt hipoteczny na mój dom, aby zdobyć pieniądze na budowę szkoły! Potem poszedłem do dwóch przyjaciół ze społeczności i przekonałem ich, żeby zrobili to samo! Zatrudniłem podstawowy personel i niecały rok później, we wrześniu 2005 roku, otworzyliśmy nasze podwoje dla 120 chętnych uczniów, klas od przedszkola do 8. W ciągu miesiąca mieliśmy 330 dzieci.

el sexo se mueve para sorprender a tu novio

`` Na tym pierwszym roku opiekunowie uczyli, nauczyciele nadzorowali i wszyscy byliśmy opiekunami, ale jakoś wiedziałem, że nam się uda, po części dlatego, że wcześniej działałem instynktownie: wyemigrowałem z Panamy, gdy miałem 20 lat, ale wróciłem z wizytą po tym, jak dowiedziałem się, że siostra przyjaciółki, która umierała na AIDS, umieściła swojego synka w sierocińcu. Chciałem tylko ich odwiedzić, ale to „uczucie” ogarnęło mnie, kiedy zobaczyłem chłopca i nie z żadnego innego powodu niż poczucie, że powinienem, adoptowałem go od razu. Jest światłem mojego życia i za każdym razem, gdy na niego patrzę, wiem, że zawsze mogę zaufać swojej intuicji.

„Od 2005 roku otworzyliśmy dwie dodatkowe szkoły, obsługujące ponad 700 dzieci w naszej społeczności, z których ponad 90 procent to biedni. Ci rodzice nie mieli innego wyboru, jak tylko posyłać swoje dzieci do złych szkół i jestem dumny, że daliśmy im inną opcję. Nasze szkoły osiągają lepsze wyniki niż wszystkie inne szkoły w okolicy w testach akademickich, a średnia frekwencja wynosi 98%, co jest czymś niespotykanym tutaj. Wyobraź sobie, jak by to było, gdybym nie wierzył, że mogę coś zmienić! Co ja wiem w swoich jelitach? Że świat się zmienia, ponieważ ludzie każdego dnia robią dobre rzeczy, tylko dlatego, że mają poczucie, że mogą ”.

Lisa Lindell Erika Larsen

Słuchanie jej wnętrzności doprowadziło do ...

Ratowanie życia męża

Lisa Lindell, 39 lat, Houston

„W marcu 2003 r. Mój mąż Curtis został ciężko poparzony w wypadku elektrycznym, kiedy w budynku, w którym pracował, wybuchł uszkodzony przerywacz prądu. Miał oparzenia na 35 procentach swojego ciała i natychmiast został przewieziony do szpitala. Po dwóch tygodniach zaczął słabnąć, ale każdy lekarz, którego spotkałem, zapewniał mnie, że będzie dobrze, gdy jego oparzenia się zagoją. Pracowałem jako księgowy w firmie dekarskiej, więc nie jest tak, żebym widział coś, czego oni nie widzieli, ale wiedziałem, że coś więcej jest nie tak z Curtisem. Nie wiedziałem, czy to jego duży palec u nogi, mózg, czy płuca - po prostu miałem wrażenie, że ma umrzeć. Nie było w tym logiki i powtarzałem sobie, że jestem wariatem, ale po prostu nie wierzyłem wszystkim lekarzom, którzy powtarzali mi, że wszystko w porządku. Wyczerpałam się, próbując przekonać siebie, że mają rację, ale to było tak, jakby głos mojego męża wrzeszczał mi do ucha, żeby mu pomóc - i to się po prostu nie zatrzymało.

„Zadzwoniłem do każdego specjalisty, jakiego mogłem znaleźć, błagając go, aby przyjrzeli się ponownie. Jeden specjalista, który zapewnił mnie niecałe 12 godzin wcześniej, że mój mąż jest w porządku, w końcu ustąpił i przyjrzał się badaniu USG, które zostało wykonane na ciele Curtisa po przyjęciu do szpitala. Wtedy zobaczył, że woreczek żółciowy Curtisa nie żyje. Rzucił męża na operację i odkrył, że pojawiła się gangrena, a jeśli narząd i otaczająca go tkanka nie zostaną natychmiast usunięte, Curtis umrze w ciągu dni, może godzin.

„W tym momencie minęły trzy tygodnie od wypadku i początkowo powiedziano nam, że jego pobyt w szpitalu potrwa miesiąc. Zamiast tego, z powodu tego niedopatrzenia medycznego, spędził 108 dni w szpitalu i prawie umarł. Chociaż nie miałem nic poza instynktem, który mnie prowadził, wiem, że uratowałem mu życie. Curtis jest dziś bardzo żywy, tak przystojny i seksowny jak zawsze, i wiem, że mam szczęście. Obecnie pracuję jako rzecznik bezpieczeństwa pacjentów i przynajmniej raz w tygodniu odbieram telefon od kogoś, kogo ukochana osoba padła ofiarą błędu medycznego. Każdemu, kto ma problem z opieką zdrowotną, radzę ignorować to, co mówią „eksperci” i ufać swoim przeczuciom. Mój mąż jest żywym dowodem na to, że to działa ”.

Karen Quinn Erika Larsen

Słuchanie jej wnętrzności doprowadziło do ...

Bestsellerowa powieść

Karen Quinn, 45 lat, Nowy Jork

„Siedem lat temu zostałem zwolniony z pracy w marketingu w krajowej korporacji. Nie chciałem znowu pracować dla dużej firmy, więc założyłem małą firmę z przyjacielem o nazwie Smart City Kids, który pomógł rodzinom wprowadzić ich dzieci do najlepszych szkół w Nowym Jorku, coś, o czym wiedziałem, przechodząc przez ten proces moje własne dwoje dzieci. Ten biznes był szalonym doświadczeniem, a rodzice posuwali się do szokujących skrajności, aby wprowadzić swoje dzieci do tych szkół. Jedna samotna mama, której dziecko przechodziło proces aplikacyjny, zapłaciła aktorowi za udawanie jej męża podczas wywiadów z rodzicami, ponieważ sądziła, że ​​będzie to lepiej odzwierciedlało jej córkę! Córka została przyjęta, a potem mama udawała rozwód! Po trzech latach nie mogłem oderwać łez - od rodziców, a nie od dzieci - więc rzuciłem.

„Mój mąż i dzieci chcieli, żebym poszukała pracy, ale dokuczliwy głos w mojej głowie powiedział mi, że powinnam napisać powieść opartą na doświadczeniach ze Smart City Kids. Jedynym innym razem, kiedy bycie pisarzem przyszło mi do głowy, było, gdy byłem dzieckiem - kiedy myślałem, że bycie jakimś artystą brzmi fajnie - ale nigdy nie znałem nikogo, kto naprawdę zarabiałby na życie, robiąc to. Wciąż nie znałem żadnych pisarzy, ale nie mogłem pozbyć się tego uczucia, mimo że jedyną kreatywną rzeczą, jaką kiedykolwiek napisałem, był coroczny list świąteczny, który moi przyjaciele i rodzina powiedzieli mi, że był zabawny. Myślałem,Jeśli potrafię napisać zabawny dwustronicowy list, wystarczy, że napiszę 150 z nich i będę miał powieść.

„Mój mąż powiedział, że zwariowałam, ale z jakiegoś powodu wiedziałam, że dam radę. Powiedział: „Jak długo to potrwa?” Wyciągając odpowiedź z nieba, odpowiedziałem: „Trzy miesiące”. Dziewięćdziesiąt dni później mój pierwszy szkic był ukończony. Znajomy pokazał go znajomemu redaktorowi książek, który go przeczytał i powiedział: „Straciłem zainteresowanie po pierwszych stu stronach”. Auć.

'Czułem się okropnie. Mój syn powiedział mi, że powinienem iść do pracy jak normalna mama. Ale wciąż miałem to „przeczucie”, więc spędziłem dwa miesiące 14-godzinnych dni na poprawianiu książki. Dzięki dziwnemu połączeniu - mojej opiekunce - znalazłem agenta literackiego, który zgodził się przeczytać mój rękopis. Tydzień później zadzwoniła agentka, mówiąc, że jej się to podoba i chce mnie reprezentować! Moja książka,Kroniki bluszczu,stał się przedmiotem czterostronnej wojny licytacyjnej między wydawcami i stał się ogólnokrajowym bestsellerem w 2005 roku. Prawa do filmu zostały sprzedane Warner Brothers!

`` Od czasu opublikowania drugiej książki,Żona na Fast Lane,i moja trzecia,Holly będzie marzyć,wyszedł tego lata. Nie jestem pewien, czy potrafię wyjaśnić, skąd się wziął ten głos i dlaczego przekonał mnie, że mogę zostać pisarzem bez doświadczenia, znajomości i osiągnięć. Po prostu cieszę się, że go posłuchałem i uwierzyłem, skoro tak łatwo mogłem odrzucić to wszystko jako myślenie życzeniowe!

Linda Lemma Erika Larsen

Słuchanie jej wnętrzności doprowadziło do ...

la mejor manera de deshacerse de la grasa del vientre

Mammografia ratująca życie

Linda Lemma, 42, Nutley, NJ

„Pewnego gorącego letniego wieczoru cztery lata temu zdecydowałam się wziąć prysznic przed pójściem spać. Kiedy się myłam, coś kazało mi podnieść lewe ramię i zbadać piersi, co było dziwne, ponieważ nigdy wcześniej nie wykonywałam samobadania piersi. Mimo to zawsze czułem się zestrojony ze swoim ciałem; na przykład, kiedy zaszłam w ciążę z każdym z moich czworga dzieci, miałam „wrażenie”, że poczęłam na długo przed brakiem miesiączki.

„Tym razem podczas samokontroli poczułem guzek. Poruszyłem się w różnych kierunkach, ale guz wciąż tam siedział, tuż pod pachą. Nie mogłem uwierzyć w to, co czułem i moje serce zaczęło przyspieszać. W tym momencie byłem pewien, że coś jest nie tak.

„Poszedłem na ginekologię kilka dni później. Rozmawiałem z tym samym lekarzem sześć miesięcy wcześniej, kiedy jeden z moich sutków był popękany i krwawił, a on powiedział, że to sucha skóra, i powiedział, że powinienem „po prostu posmarować ją masłem kakaowym”, czego nigdy nie miałem. czułem się całkiem dobrze. Podczas tej wizyty brodawki wciąż krwawiły i pękały, ale miałam wrażenie, że lekarz nawet tego nie zauważył lub nie chciał się tym zajmować. A kiedy pokazałem mu guzek, upierał się, że nic nie czuje. Ale wiedziałem, co czuję, więc nalegałem na mammografię. Mój lekarz powiedział mi, że nie jest to konieczne, a potem faktycznie wyszedł z pokoju, aby zobaczyć się z kolejnym pacjentem! Naprawdę nie mogłem uwierzyć w sposób, w jaki mnie zdmuchnął, i po prostu wiedziałem, że nie mogę zaakceptować jego reakcji - byłem pewien, że coś jest nie tak.

„Po kilku minutach ten lekarz wrócił do sali egzaminacyjnej, mówiąc mi, że nic więcej nie może dla mnie zrobić. Powiedziałem mu, że absolutnie nie opuszczę jego gabinetu, dopóki nie otrzymam od niego skierowania na mammografię. Lekarz wychodził i wracał, a ja za każdym razem odmawiałam wychodzenia z pokoju, twierdząc, że potrzebuję testu, ponieważ głęboko w brzuchu wiedziałam, że coś jest nie tak. Nigdy w życiu nie zachowywałam się tak uparcie w żadnej sytuacji, ale byłam tak całkowicie pewna, że ​​potrzebuję tej mammografii, że ani razu nie pomyślałam o opuszczeniu jego gabinetu bez niej. Wydaje mi się, że lekarz zmęczył się tym, że zajmowałem miejsce w jego gabinecie, ponieważ po około godzinie tej wymiany, w końcu wręczył mi to skierowanie.

„Kilka dni później miałam mammografię - okazało się, że w mojej piersi jest nie tylko jeden guzek, ale łącznietrzy,wraz z obrzękiem węzłów chłonnych. Zdiagnozowano u mnie raka piersi w III stadium i spędziłam następne dwa lata przechodząc przez chemioterapię i radioterapię. Dziś jestem całkowicie wolna od raka, ale łzy napływają mi do oczu za każdym razem, gdy myślę o tym, co mogło się wydarzyć. Moje dzieci mogą być bez matki. Mój mąż mógł być wdowcem. Jestem na zawsze wdzięczna, że ​​podążyłem za tym i działałem instynktownie - to dziwne małe uczucie uratowało mi życie.