Puszczanie dzieci po trochu

Imperfekcjonista



Zanim zostałem rodzicem, mogłem się domyślać, że wychowywanie dziecka będzie wymagało, oprócz wielu radości, również jego smutku. To znaczy, widziałam wiele reklam, w których rodzice obserwują, jak ich dzieci wychodzą z domu. Słyszałem „Sunrise, Sunset”. Ostrzeżono mnie, że nadejdzie czas, aby odpuścić i że ta chwila będzie słodko-gorzka. Ale wyobrażałem sobie to odpuszczanie raz, może dwa razy: pierwszego dnia szkoły i dnia, w którym wyjeżdżał na studia. Mój mąż i ja machaliśmy na pożegnanie, kiedy staliśmy ramię w ramię, a nasze włosy były gustownie siwiejące. Miałbym na sobie sweter i perły. Miałem to wszystko opracowane.

cómo hacer que el orgasmo masculino sea más fuerte

Ale w rzeczywistości akt puszczania jest stopniowy. Każdego roku opłakuję powolne wychodzenie syna z dzieciństwa. Ledwo mogę patrzeć na zdjęcia siedmioletniego teraz Henry'ego jako malucha bez guzka tworzącego się w gardle. Tęsknię za dzieckiem, którym był; Chcę trzymać się dzieciaka, którym jest teraz. I kiedy myślę, że rozumiem, kim jest w tej sekundzie, on się zmienia.



Z drugiej strony, ta ciągła zmiana i przesuwanie oznacza, że ​​miałem przyjemność cieszyć się kilkoma niesamowitymi postaciami. Oczywiście cały Henry - ale pod wieloma względami każdy jest swoją osobą.

Najpierw byłNowo narodzony: nieodgadniona bryła, która niesamowicie przypominała Winstona Churchilla. Ze wszystkich Henrysów, jakich znałem, tęsknię za tym najmniej. Jasne, pierwszy rok był pełen kamieni milowych, ale przede wszystkim pamiętam płacz i niewyspanie i jeszcze trochę płaczu. Kochaliśmy Noworodka, ale przede wszystkim nie mogliśmy się doczekać, co (i kto) będzie dalej.

Potem przyszedłJeden: radosny Budda, który wybuchnął chichotem i wrzeszczy na uśmiech nieznajomego lub smak nowego jedzenia. Odkrywał słowa i łączył je bełkotem, za każdym razem głośno się śmiejąc. - Mamusia blahblah wóz strażacki bbbbbthżółw„Ktoś krzyczał, uderzając się w kolano. Wszystko było pytaniem do Jednego. Wchodził na mnie i wskazywał na przedmioty, pytając: „Co to? To?' Potem przyglądał mi się uważnie, jego mleczny oddech rozgrzewał mój policzek, kiedy to wszystko nazwałam.



Dwaprzejął rozwijające się umiejętności językowe One i pobiegł z nimi. Podczas gdy jego rówieśnicy zbierali dyskretne słowa i wyrażenia, Dwójka była zaangażowana w ciągły monolog. Nadawał temu dzień temat: „Dzień nowego przyjaciela”, ogłaszał rano, i udawaliśmy się do parku, naszej misji.

Dwóch też miało swoje mroczne chwile. Kiedy jego potrzeby nie były do ​​końca zaspokojone, rzucał się na ziemię, a jego umiejętności językowe porzucały go, gdy wrzeszczał bezsensowne sylaby. (Nadal rozmawiamy o tym, jak Dwójka krzyczała, że ​​jego wózek jest `` zbyt mroczny ''). Nigdy nie myślałem, że przegapię Dwójkę, ale z perspektywy czasu jego napady złości były trochę urocze w porównaniu z frustracjami większych dzieci, z którymi mamy do czynienia w tych dniach .

Trzyto ten, na którego zdjęcia nie mogę patrzeć bez zakrztuszenia się. Na tych zdjęciach widać, że Three traci swój dziecięcy tłuszcz, ale nadal ma okrągłe policzki dziecka, miękkość wokół krawędzi, która wkrótce zniknie.



Three było we mnie zakochane. Może dlatego tak bardzo za nim tęsknię? Kiedy odebrałem Three z przedszkola, wskakiwał mi w ramiona i całował mnie w twarz, mrucząc: „Mamo, mamo”. Jak mogłem nie chcieć więcej tego?

Czterybył też zakochany i chciał zrobić ze mnie uczciwą kobietę. Co kilka dni Cztery patrzyły mi prosto w oczy i oświadczyły: „Wyjdź za mnie, Alice Catherine Bradley”.

Niedawno powiedziałem Henry'emu o tym, jak mi się oświadczył, a on zaśmiał się z krzesła. Ja też się śmiałem, ale część mnie chciała bronić tego małego chłopca, który nie widział nic śmiesznego w swoim pragnieniu uczynienia mnie swoim. Kto zakładał, że jestem jego i zawsze nim będę.

Alice Bradley Kate Lacey

Pięćwyciągnął się jak taffy, zmieniając się w chude stworzenie z guzowatymi kolanami. Był czuły, ale świat uważał za znacznie bardziej interesujący niż jego matka. Tak powinno być, ale wiedząc, że to nie ułatwiło przejścia.

como preparar veneno para morir

Pięć był w przedszkolu, więc wiedział o wielu rzeczach. Na przykład „pomoc”, którą zdefiniował jako „mówienie nam, co mamy robić”. Wiedział, że „maniery” oznaczały „ciągłe powtarzanie„ Mogę? ”(„ Henry, czy chcesz mleko do obiadu? ”)„ Nie, mamo, to jest „Henry,czy mogę zapytać, czy chcesz mleko do obiadu...? '') Pięciu wiedziało, że nigdy nie powinno się zostawiać nietkniętego żołędzia leżącego na ziemi. „Całe żołędzie mają szczęście”, mówił nam, a potem szeptał życzenie do żołędzia i chował go do kieszeni.

Pięć było takpewny. Za każdym razem, gdy wydawał oświadczenie, bolało mnie: kiedy zacznie się zwątpienie? Martwiłem się, nawet gdy cieszyłem się jego pewnością. Kiedy świat miałby go powalić?

Sześćchciał tylko spędzać czas ze swoim tatą. Nie przeszkadzało mi to całkowicie - bycie numerem jeden do grania w Gwiezdne Wojny miało swoje zalety - ale trochę zabolało. Szóstka zdawała się wyczuwać, że mi przeszkadza, i przeprosi, ale nigdy nie zmieni zdania. Podobało mi się to w Six. Wiedział, czego chce, i nie widział powodu, by się wycofywać.

Szóstka chciała być fajna i wiedziała, że ​​bycie fajnym nie obejmuje całowania się przez rodziców. Powiedział nam, że kiedy odprowadzamy go do szkoły, nie będzie już uścisków ani pocałunków. Wystarczyłoby przybicie piątki. Zgodziłam się, starając się nie myśleć o 3-latku, który rzucił mi się w ramiona podczas szkolnego odbioru.

Siedemwydaje się być zapowiedzią tego, jak to jest wychowywać nastolatka. Siedem trzaska drzwiami i wrzeszczy na nas, jak bardzo jest niezrozumiany. Kiedy jednak nie szturmuje, Seven jest wspaniałym towarzystwem. Pisze książki, wynajduje maszyny i dzieli się swoimi spostrzeżeniami na temat świata i swojego w nim miejsca. Siedem nie może się doczekać, aż dorośnie, mówi nam.

Siedem nie będzie już trzymać mnie za rękę. Nalegam, by iść ręka w rękę, kiedy przechodzimy przez ruchliwą ulicę, ale gdy tylko dotarliśmy na drugą stronę, odsuwa się. To mnie najbardziej zabija.Czekaj, proszę, nie jestem gotowyChcę powiedzieć.Daj mi przynajmniej kilka lat więcej.

Ale od czasu do czasu zapomina, że ​​jesteśmy połączeni lub udaje, że tak jest, i wciąż się trzyma. W takie dni szliśmy całą drogę do domu w ten sposób. Zwykle milczymy, ale czasami rozmawiamy o przyszłości io tym, co może przynieść. Opowiada mi o wszystkich przygodach, których nie może się doczekać, a kiedy to mówi, zauważam, jak dużo wyższy wydaje się lub o ile bardziej dorosła zaczyna wyglądać jego twarz. To tak, jakbym już widział następnego Henry'ego, gdzieś z przodu. Słucham i trzymam się trochę mocniej.

Alice Bradley również dzieli się swoimi przygodami z rodzicielstwem wfinslippy.com,momversation.com, ilets-panic.com. Mieszka na Brooklynie z mężem, synem, psem i kotem.