nie chcę cię puścić

Nie chcę pozwolić Ci odejść

Byłem tak zagubiony w tobie. Myślę, że nadal jestem. Byłeś obiektem mojego pożądania, tym, który wywołał we mnie pasję, o której nawet nie wiedziałem. Twój dotyk przyprawiłby mnie o drżenie. Twój głos mnie uspokoił. Byłeś moim ulubionym miejscem. Byłeś moją bezpieczną przystanią i moją burzą, wszystko w jednej osobie. A teraz nie mogę cię wypuścić.



Nie chcę, bo nie chcę przyzwyczajać się do kogoś innego.Nikt nie może mnie przytulić tak jak ty. Nikt nie może mnie pocałować tak jak ty. Nikt nie może sprawić, że poczuję się tak, jak ty, kiedy byłem z tobą. I nie wiem, dlaczego tak jest.

Może rzuciłeś na mnie jakieś zaklęcie, które trzyma mnie w ryzach. Może za długo patrzyłem ci w oczy. Może słuchałem cię zbyt uważnie. Może to był sposób, w jaki mnie słuchałeś. Może to twój zapach odcisnął na mnie piętno. Może twoje ręce zostawiły ślady na mojej skórze. Może to był sposób, w jaki twoje usta idealnie pasowały do ​​moich. Cokolwiek to było, wciąż się trzymam.



Nie chcę cię puścić, bo to boli, a będzie bolało jeszcze gorzej.Sama myśl, że nie jesteśmy stworzeni, sprawia, że ​​łzy spływają mi po twarzy. Myśl, że już nigdy nie poczuję Twojego ciepła. Że już nigdy nie będziemy się śmiać, z rzeczy, które są zabawne tylko dla nas dwojga. Że już nigdy więcej nie poczuję miłości, którą czułam do Ciebie.

Wiem, że mieliśmy się rozstać, pójść różnymi drogami. Chcieliśmy w życiu różnych rzeczy. Rzadko mogliśmy się dogadać. Dużo walczyliśmy, prawdopodobnie zbyt często. Brzmi to głupio, ale kłóciłem się z tobą o głupie rzeczy. Byłeś moją ulubioną osobą do walki.

son kourtney y scott de nuevo juntos 2017

To była twoja decyzja o odejściu. Wiem, że muszę cię puścić, bo nie jesteś moja, ale to jest cholernie trudne. Nie mogę jeść. Nie mogę spać. Nie mogę myśleć o niczym poza tobą. To tak, jakbym utknął z tymi uczuciami i cokolwiek zrobię, aby je odepchnąć, nadal tam są.



Może za bardzo staram się pozwolić ci odejść. Może to jest problem. Może próbując pozwolić ci odejść, myślę o tobie jeszcze bardziej. Może celowo utrudniam sobie to.

To, co najbardziej mnie przeraża w puszczaniu ciebie, to to, że nie będziemy już dłużej częścią życia innych. Wiem, że kiedy zdecyduję się puścić ciebie, będę musiał puścić całkowicie. Nigdy więcej pytać o ciebie innych ludzi. Koniec ze sprawdzaniem Twojej osoby w mediach społecznościowych. Koniec z pisaniem od czasu do czasu. Żadnego kontaktu.

Oprze się pokusie dowiedzenia się, jak się masz i gdzie jesteś. Nie będę już miał wglądu w twoje życie. Nigdy nie zadam wszystkich pytań, które pozostały bez odpowiedzi. Nigdy się nie dowiem, czy spełniłeś marzenia, o których śniłeś, kiedy byłeś ze mną. Nigdy się nie dowiem, czy nadal są takie same. Nienawidzę tego, że nigdy się nie dowiem.



Wiem, że jedynym sposobem, w jaki kiedykolwiek pozwolę ci odejść, jest całkowite odcięcie komunikacji. Wiem, że nie ma innego wyjścia, bo nawet najmniejsza wzmianka o Tobie sprawia, że ​​nie mogę odpuścić. Nawet kiedy w końcu tam dotrę, kiedy w końcu całkowicie odpuszczę, jedna mała część ciebie na zawsze zostanie ze mną. Schowany gdzieś głęboko w moim sercu.

Nie chcę cię puścić, ale muszę. Nie ma innego wyjścia, bo już mnie puściłeś.