Dorastanie bez ojca uczyniło mnie kobietą, którą jestem dzisiaj
Randy McDow Photography Mieliśmy 29 lat, kiedy się spotkaliśmy i niedługo będziemy świętować 30 latthurodziny w ciągu trzech dni. Przez te wczesne lata oboje byliśmy singlami, rozwiedliśmy się i szukaliśmy stabilności w życiu i związkach. Nie zdawaliśmy sobie wtedy sprawy, jak bardzo nasza przyjaźń będzie jedyną relacją, która przetrwa próbę prób i objawień, które będą nadal pojawiać się na naszych ścieżkach. Jedyne, co nas łączyło, to niesamowita determinacja, by nasze życie pracowało - i pracowało znakomicie - pomimo strat, które ponieśliśmy.
Z biegiem lat zaczęliśmy zdawać sobie sprawę, jak głęboko zakorzenione były nasze problemy z porzuceniem, ponieważ powtarzały się wzorce w związkach. Stało się oczywiste, że otoczyliśmy się bliskimi dziewczynami, które borykały się z tak wieloma podobnymi problemami. Świętowaliśmy dobre czasy, ale także zaczynaliśmy rozpoznawać cykle zachowań, które widzieliśmy w sobie nawzajem i nas samych. Zdaliśmy sobie sprawę, jak duży był problem bez ojca w życiu tych niesamowitych kobiet dookoła nas. Na papierze odnosiliśmy sukcesy, ale w naszych relacjach międzyludzkich z mężczyznami wszyscy zdawaliśmy się pofałdować.
Nasze badania nad skutkami braku ojca toczyły się tuż pod naszymi nosami i zaczęliśmy to zauważać. Każdy z nas przechodził przez własną podróż, która obejmowała wiele wspólnych mechanizmów radzenia sobie przez córki bez ojca, i zdaliśmy sobie sprawę, jak bardzo ważne są dla siebie nawzajem przyjaźnie. Wewnątrz mogliśmy zobaczyć między sobą, że emocje objawiły się jako połączenie depresji, lęku, złości, braku poczucia własnej wartości lub lęku powodującego kalectwo. Na zewnątrz widzieliśmy, jak się nawzajem odgrywają, izolują, imprezują, szukają męskiej uwagi lub nadal dają innym więcej, niż myśleliśmy, że na siebie zasługujemy.
Przez te lata szukaliśmy odpowiedzi w terapii, w książkach, a często między sobą. To otworzyło drzwi mojej przyjaciółce, Dennie, opowiadającej o tragicznej śmierci jej ojca. Był Dzień Ojca i Denna nie odbierała telefonu. Ja, Karin, nie zdawałem sobie sprawy, że Denna cierpi i wycofałem się z dzwonienia do niej - interpretując jej brak odpowiedzi jako odrzucenie (typowe uczucie córki bez ojca). Postrzegałem też Dennę jako jedną z najsilniejszych kobiet, jakie znałem, i nie zdawałem sobie sprawy, jak głębokie były jej rany tego dnia, ponieważ miała tak twardą jak paznokcie zewnętrzną powierzchnię. Oboje byliśmy opiekunami w życiu i zawodach, więc nie mogliśmy sobie pozwolić na wzajemną pomoc. Kiedy Denna w końcu usiadł i otworzył wrota resztą jej historii, zrozumiałem ją na znacznie głębszym poziomie. Byłem pod wrażeniem siły, którą zbudowała wokół siebie, by ukryć swój ból.
Nauczono mnie, aby nie zwracać uwagi na ból, ale iść dalej, pomagając innym zamiast sobie. Rozmawiając z Denną o tym, co się dzieje, zacząłem mieć chwile a-ha. Wyraźnie widziała rzeczy, których, jak udawałem, nie było. Poprzez swoje otwarcie Denna nauczył mnie, że ważne jest, abym zajął się rzeczami, które zakopałem przez tyle lat. Nadal sprawiały mi ból i należało je uhonorować zamiast ukrywać.
Denna, zdała sobie sprawę, że potrzebuję bezpiecznego miejsca, by komuś zaufać - ponieważ doświadczyła w swojej przeszłości tak wielu zdrad i nie była przyzwyczajona do tego, że ktoś jej słucha. Musiała się nauczyć, że uhonoruję jej historię jako prawdziwą, a nie próbę zwrócenia na nią uwagi, i że będę ją chronił i nie wykorzystał przeciwko niej. Dowiedziałem się również, że izolacja tak naprawdę nie pomaga mi w leczeniu, ale zwielokrotnia mój ból, gdy siedziałem sam, potajemnie czekając, aż ktoś mnie uratuje.
Randy McDow Photography Powoli zaczynaliśmy pomagać sobie nawzajem w leczeniu i znajdowaniu wyjścia ze złych relacji, które trzymały nas w miejscu, i zamiast tego staliśmy się wzajemnym wsparciem lub wzajemnymi bzdurnymi barometrami. Na przykład ciągle odbierałem telefony od mojego obecnie żonatego byłego, więc razem wymyśliliśmy dla niego nową nazwę kontaktową w moim telefonie: „Kłamie, oszukuje dupek”. Odtąd za każdym razem, gdy dzwonił, śmiałam się zamiast płakać i przestałam odbierać telefony, czując wsparcie ze strony mojej siostry, nawet gdy jej nie było w pobliżu.
Podczas gdy nasz krąg przyjaciół sprawił, że Denna stała się wiadrem „Zostaw Steve'a”, w którym musiała odkładać dolara za każdym razem, gdy wracała do słowa i widziała swojego starego chłopaka za naszymi plecami. Pieniądze i ego spowodowały, że jej zachowanie bardzo szybko się zatrzymało. Oto kilka przykładów wielu zdrowszych, zabawniejszych mechanizmów radzenia sobie, które nauczyliśmy się tworzyć między sobą, aby dotrzeć do silniejszych miejsc w naszych związkach. Razem opuściliśmy naszych strażników z naszymi najlepszymi przyjaciółmi i pozwoliliśmy, aby rany, które kiedyś pogrzebały nas w strachu, związały nas z innymi w siostrzanej wspólnocie, która ostatecznie zainspirowała nas do zostania lepszymi kobietami i napisania książki, aby pomóc innym zrobić to samo. Zmieniliśmy nasz ból w coś potężnego.
Jednym z najlepszych prezentów w tej podróży bez ojca - najgłębszym sukcesem - jest przyjaźń. Co więcej, sukces polegał na znalezieniu solidarności w historii innej kobiety i jej wrażliwości. Dzięki naszym badaniom stanie się jasne, że kobiety rzeczywiście znajdują uzdrowienie, gdy otaczają się innymi, którzy podążali tą samą ścieżką. Nazywamy to Plemieniem Córek Bez Ojca.
¿Cómo está el Reino Unido si estás embarazada?
Ponieważ wiemy, jak ważne jest dzielenie się, stworzyliśmy kilka miejsc, w których córki mogą to robić. Na naszej stronie internetowej mamy „Wyróżnioną córkę”, w której opisujemy podróż córki bez ojca poprzez jej własne słowa. Skupiamy się nie tylko na jej historii, ale także na tym, co pomogło jej przetrwać. Prosimy ją, aby powiedziała nam, gdzie świeci, aby inni mogli rozpoznać swoje własne światło. W tych opowieściach córki bez ojca widzą, że można to zrobić. Twoja przeszłość nie musi Cię definiować, ale w rzeczywistości może na nowo zdefiniować, kim chcesz się stać.
Zachęcamy ludzi do dzielenia się zarówno publicznie, jak i prywatnie, spotykając się z nimi w ich osobistych podróżach przez bez ojca. Na Facebooku mamy prywatną stronę „Plemię córek bez ojca”, która jest dostępna tylko za zaproszeniem, aby córki bez ojca miały bezpieczne miejsce do lądowania, aby dzielić się swoimi historiami i zdobywać wzajemne wsparcie. Historie wciąż napływają co tydzień, a wsparcie jest niezachwiane. Jest to nagroda wynikająca z chęci bycia wrażliwymi na siebie nawzajem i uświadomienia sobie, że wszystko dzieje się z jakiegoś powodu.
OtrzymaćProjekt córki bez ojcanaAmazonka.