Rozmowa, która wzmacnia każdy związek
Dzięki uprzejmości podmiotów „Na tym zdjęciu wyglądam strasznie” - powiedział pewnego ranka Aaron, przeglądając zdjęcia z jego siedmiomiesięcznego pobytu w Iraku. Na zdjęciu mój mąż opiera się o humvee, ma na sobie kamuflaż i trzyma naładowany karabin M-4. - Użyj go w moim programie upamiętniającym - dodał, nie odrywając oczu od obrazu. Siedzieliśmy skuleni na kanapie w pokoju rodzinnym naszego domu w Coronado w Kalifornii, w pobliżu bazy marynarki wojennej. Był rok 2009. Wciąż byliśmy nowożeńcami - małżeństwem nieco ponad rok - a ja już przyzwyczaiłam się do tego, jak mimochodem opowiadał o swojej śmierci. Aaron był żołnierzem Navy SEAL, członkiem elitarnych sił zbrojnych nazywanych „ostatecznymi wojownikami”. SEAL to te, które są wysyłane do najbardziej niebezpiecznych operacji specjalnych, w tym misji, w której schwytano Osamę bin Ladena w zeszłym roku. Pochowawszy wielu swoich towarzyszy, Aaron nigdy nie przemilczał bardzo realnej możliwości, że może być następny.
Nie zrozum mnie źle- generalnie byliśmy razem bardzo optymistyczni. Byłem 30-letnią cheerleaderką Redskins, kiedy poznałem Aarona na Guam w 2005 roku. Zgłosiłem się na ochotnika do tańca w programach rozrywkowych United Service Organisation poza sezonem, aby bawić żołnierzy stacjonujących za granicą. Aaron zaciągnął się do wojska trzy lata wcześniej, mając 21 lat, podobnie jak wielu innych młodych mężczyzn i kobiet, którzy dołączyli do wojska w miesiącach po atakach z 11 września. Został wysłany na Guam, a ja byłem tam tylko dwa dni, zanim odleciałem na następny przystanek na naszej trasie. W noc przed naszym występem poszedłem z kilkoma innymi tancerzami do lokalnego baru nurkowego. Niemal natychmiast zauważyłem Aarona: był wysoki, a spod czapki z daszkiem Miller High Life wystawała urocza strzecha truskawkowo-blond włosów. Odsunął się od parkietu ze swoimi kumplami, ale kiedy ogłosili, że to ostatnia piosenka tego wieczoru, poprosiłem go do tańca. Wyznał, że ma dwie lewe stopy, ale nie chciał mi odmówić. Następnego dnia przyszedł na przedstawienie i rozmawialiśmy godzinami, aż wysadził mnie na lotnisko na mój lot. Nie sądziłem, że jeszcze go zobaczę - był sześć lat młodszy ode mnie i stacjonował na środku Oceanu Spokojnego. Ale nie pozwolił mi odejść bez podania mu mojego adresu e-mail.
10 banderas rojas en las relaciones de pareja
Ku mojemu zdziwieniu użył go. Przez następne cztery miesiące wymienialiśmy e-maile i rozmowy telefoniczne, aż Aaron wrócił do swojej bazy w południowej Kalifornii i mogłem go odwiedzić. Wtedy wiedziałem, że mówimy poważnie. Pobraliśmy się w maju 2008 roku w Waszyngtonie i zaszczyciliśmy naszych wojskowych gości specjalnym tańcem do „American Soldier” Toby'ego Keitha. Przyjaciele Aarona, ubrani w swój blues, właśnie wrócili ze strefy wojny.Widzieć, Mówiłem sobie,wielu z nich wraca.
Nie mieliśmy miesiąca miodowego.Trzy dni przed ślubem Aaron dostał wiadomość, że musi wrócić do Coronado, aby wyszkolić nowych żołnierzy SEAL przed kolejnym rozmieszczeniem w Afganistanie. Czy byłem rozczarowany? Oczywiście, ale znałem zasady. Mój ojciec, dziadek i wujek wszyscy byli w marynarce wojennej, a moja siostra była żoną faceta z wojska. Nikt nie mógł mnie przygotować na rytuał wypełniania dokumentów związanych z oddelegowaniem, które szczegółowo opisują życzenia rodziny na wypadek śmierci ukochanej osoby. To było denerwujące, kiedy zapisywaliśmy nazwiska facetów, którzy przed chwilą stali jako nasi drużbowie w dziale z listą tragarzy.
„Nigdy nie możesz ponownie wyjść za mąż” - oświadczył Aaron przed powrotem do domu w 2009 roku, po ponad roku treningu w Stanach Zjednoczonych. Właśnie urodziłam naszego syna, Reagana, i mogłam powiedzieć, że wojna - i nowa rodzina, którą zostawił - bardzo mu ciążyła. - Nie ma problemu - odpowiedziałem z uśmiechem. (Podobało mi się, że był opiekuńczy, z odpowiednim ukłuciem zazdrości.) Tak zwykle zaczynały się te rozmowy: w przypadkowych momentach wypowiadał swoje umierające życzenia i przekomarzaliśmy się żartobliwie. To był nasz sposób radzenia sobie z drżeniem przed wdrożeniem. `` Chciałbym, żebyś się smucił przez kilka miesięcy, zanim wyjdziesz na imprezę '', drażnił się Aaron, a ja odpowiadałem żartem: `` Co by było, gdybyś umarł jako młody ogier i zanim spotkałem cię w niebie, byłem starsza pani z chodzikiem? Nadal byś mnie chciał? Ale pod tym wszystkim rzeczywistość planowania życia, które może nie obejmować mojego męża, przeniknęła do każdego aspektu naszego związku i wykorzystaliśmy większość czasu,zrobiłmieć.
Próbowałem włączyć Aarona do każdego kamienia milowego. Stacjonując w Afganistanie, oglądał na Skypie, kiedy nasz syn po raz pierwszy przewrócił się, zachichotał i zjadł posiłek. Kradł krótkie chwile, żeby zadzwonić i powiedzieć, że mnie kocha, nawet gdy był wyczerpany po wyczerpującym dniu. Kiedy był w domu, wstawałem z nim o 5 rano każdego ranka, żeby zrobić mu kawę i gofry Eggo z jagodami, zanim wyszedł do pracy. Nigdy nie przegapiłam śniadania, ponieważ ceniłam ten spokojny czas, kiedy nasz syn jeszcze spał. W nocy dokładaliśmy dodatkowego wysiłku, aby porozmawiać przed snem, zamiast ustawiać się przed telewizorem. Dużo kupiliśmy, żeby zbudować nasz wymarzony dom w Virginia Beach - nie chcieliśmy tego odkładać tylko dlatego, że wiedzieliśmy, że ma zaplanowaną kolejną trasę koncertową. To nie znaczyło, że byliśmy nierealistyczni; Aaron namawiał moich rodziców, aby kupili ziemię tuż obok nas i na początku myślałem, że zwariował. Który mąż chce, żeby jego teściowie byli obok? - Kiedy odejdę, z pewnością docenisz ich bliskość - powiedział.
Dzięki uprzejmości podmiotów Każda rozmowa o jego utracieczułem się, jakbyś oderwał kolejną warstwę, która pozostawiła nas zarówno surowych, jak i wrażliwych. Zaledwie kilka tygodni przed ostatnim wysłaniem do Afganistanu, w czerwcu 2011 roku, przy pizzy z pepperoni i kiełbasą, Aaron nagle przewrócił się o moim ponownym ślubie. - Chciałbym, żebyś to zrobił - powiedział. - Jesteśmy tak młodzi, że nie chciałbym myśleć o tobie samej przez te wszystkie lata. W tym czasie byłam w ciąży z naszym drugim dzieckiem, które miało urodzić się dwa tygodnie przed jego wysłaniem. Później tej nocy, kiedy składałem kombinezony na moim ogromnym brzuchu, zapytałem go, kiedy powinienem ochrzcić dziecko. „Nie możesz oczekiwać, że dostaniesz się do nieba tylko dlatego, że zostałeś ochrzczony” - powiedział. „Musisz prosić o przebaczenie”. Wiedząc, że moje przekonania religijne są nieco inne niż jego, nagle zrozumiałem, że obawiał się, że ja też nie będę w stanie dostać się do nieba. - Tak - zapewniłem go. W tym momencie widziałem Aarona nie tylko jako mojego męża, ale jako młodego tatę, który zmagał się z własną śmiertelnością i możliwością pozostawienia dzieci, które mogą nigdy nie poznać swojego ojca. Kiedy pożegnaliśmy się po raz ostatni, zanim wyruszył na czteromiesięczną misję, wcisnął mi obrączkę na kciuk i powiedział: zdarzyć.' To był pierwszy raz, kiedy go zostawił.
Dwa miesiące później, w bezchmurny sierpniowy poranek, przebywałem z dziećmi w domu moich rodziców w Burke w Wirginii, podczas gdy nasz nowy dom był w budowie. Umyłam zęby, związałam włosy w kucyk i przygotowywałam się do karmienia mojej dwumiesięcznej córki Chamberlyn w kuchni, kiedy usłyszałam w sąsiednim pokoju wiadomość z ostatniej chwili. Byłem zbyt zajęty, by zwracać uwagę, dopóki kotwice nie doniosły ponuro, że w Afganistanie zestrzelono amerykański helikopter z 22 Navy SEAL. Nikt nie przeżył. Zamarłem w moich śladach, ale mój umysł pracował szybko. Czy nie widziałem właśnie ikony Skype'a Aarona na ekranie mojego komputera? Tak, i był zielony dla aktywnych. Odrzuciłem negatywne myśli i podniosłem dziecko. Kilka minut później zadzwonił dzwonek do drzwi.
Kiedy zobaczyłem dwóch oficerów marynarki przy drzwiach,Wiedziałem. Moja mama chwyciła moją córkę z moich ramion, a mój tata złapał mnie, gdy opadałem na podłogę szlochając, jak w zwolnionym tempie. Tej nocy wyciągnąłem obrączkę Aarona z pudełka z biżuterią i włożyłem ją z powrotem na kciuk, tęskniąc za jakimkolwiek związkiem z nim, gdy szedłem w zawieszonym stanie niedowierzania. Chciałem ukryć się przed rzeczywistością jego śmierci, ale trzeba było podjąć tak wiele decyzji. Czy mój mąż chciał zostać skremowany? Czy jego trumna powinna być stalowa czy drewniana? Gdzie chciał być pochowany? Musiałem wiedzieć, którą piosenkę zagrać na jego mszy żałobnej i jakie zdjęcie wydrukować w programie. Pytania mnie przytłoczyły, aż zdałem sobie sprawę, że Aaron zaplanował to wszystko przez lata. Prowadziliśmy rozmowy, których potrzebowałem, kiedy jeszcze żył.
Większość moich dziewczyn nigdy nie rozumiała naszych dyskusji „Jeśli umrę”. Ich reakcje były po części fascynacją, po części niedowierzaniem co do straszności. Dla nich to dobrze, że Aaron i ja byliśmy realistami, jeśli chodzi o ryzyko związane z jego pracą, ale były zadowolone, myśląc o swoich mężach jako o niezwyciężonych, mimo że więcej ludzi ginie w wypadkach samochodowych niż na stanowiskach. Większość par nie zdaje sobie sprawy, że brakuje im całego poziomu intymności. Nie bój się więc rozmawiać o śmierci ze swoim współmałżonkiem - dzięki temu ożyjesz w związku. Chociaż Aaron i ja spędziliśmy razem tylko krótki czas, rozmowy te zbliżyły nas do siebie nieskończenie i to właśnie ta namiętna intymność, która dotknęła każdego aspektu naszego małżeństwa, zawsze będę cenić.
POMÓŻ KIMBERLY'EMU ZNALEŹĆ OPASKĘ ŚLUBNĄ AARONA
W październiku 2011 roku, dwa miesiące po zabiciu Aarona w Afganistanie, Kimberly straciła obrączkę, którą nosiła, by poczuć się bliżej jego pamięci. Zniknął między wejściem na pokład jej lotu do domu US Airways po odwiedzeniu rodziny w Teksasie a opuszczeniem samolotu w Wirginii. Od tamtej pory tysiące osób przyłączyło się do jej poszukiwań.
„Kiedy zdałem sobie sprawę, że go nie ma, ledwo mogłem oddychać” - mówi Kimberly, a jej głos wciąż się łamie, kiedy przypomina sobie tę chwilę. „Straciłem już Aarona, a teraz zgubiłem ten bezcenny symbol naszej miłości”. Stewardesy rozłożyły poduszki siedzeń w kilku rzędach, gdy wszyscy opuścili samolot, ale nigdzie tego nie było. Mając rozpaczliwą nadzieję, że ktoś go znajdzie i zwróci, codziennie przez miesiące dzwoniła na lotnisko pod numerami zagubionych i znalezionych, kontaktowała się z lokalnymi stacjami informacyjnymi, aby rozpowszechniać informacje, a na koniec, za namową znajomego, założyła stronę na Facebooku.Znajdź obrączkę Aarona Vaughna. Strona stała się wirusowa, zyskując ponad 12 000 fanów, z których wielu Kimberly nigdy nie spotkała. Zupełnie nieznajomi oferowali jej pieniądze na wymianę pierścionka, a jubilerzy wysyłali jej bezpłatne repliki. Tysiące innych napisało wzruszające komentarze wsparcia i troski: „Ty i Twoja rodzina jesteście w moich modlitwach!”. wysłała jedną kobietę. - Dziękuję, że pozwoliłeś swojemu mężowi walczyć o moją wolność. Czuwa nad tobą i twoją rodziną. Znajdziesz to! Doprowadzi cię do tego. Kimberly wciąż wędruje do zgubionych i znalezionych biur odbioru bagażu za każdym razem, gdy leci samolotem, ale pierścień się nie pojawił. „Nadal mam nadzieję” - mówi. - Ale to, co znalazłem na jego miejscu - wylanie miłości od tak wielu nieznajomych - pomogło zachować pamięć Aarona w sposób, jakiego nigdy bym sobie nie wyobrażał.
¿Cómo se sabe cuando una niña está embarazada?
Aaron i Kimberly, z synem Reaganem i córką Chamberlyn, na dwa miesiące przed śmiercią Aarona Małe palce u stóp Camberlyn podtrzymują pierścienie jej rodziców.