Czy kiedykolwiek bałeś się swoich dzieci, aby uczyć ich lekcji?

Włosy, Głowy, Nos, Ucho, Palec, Oko, Fryzura, Brwi, Nadgarstek, Blond,

Miałem pięć lat i błąkałem się po ulicach śródmieścia Chicago: nie, nie byłem dzieckiem z kluczem na szyi, szukającym psot, byłem tam za karę. Widzisz, wpadałem w furię w samochód, a moja mama postanowiła dać mi nauczkę, zmuszając mnie do wysiadania z samochodu i odjeżdżania. Jej plan był taki, żeby objechać ulicę, a potem wrócić i zabrać mnie, trochę wstrząśniętą i miejmy nadzieję, że będzie bardzo ukarana. Niestety wyszkoliła mnie zbyt dobrze i gdy tylko pomyślałem, że jestem sam, poszedłem szukać najbliższej osoby dorosłej, aby mi pomogła. Ona i moja ciotka znalazły mnie jakiś czas później, rozmawiając z lokalnym właścicielem winiarni.



decirle la palabra f a alguien que amas

„Co ty do licha robisz ?!” krzyczała. Jako mama teraz mogę sobie tylko wyobrazić jej panikę.

Szukanie pomocy. Zostawiłeś mnie.' W mojej pamięci brzmię o wiele spokojniej niż prawdopodobnie wtedy.



- Cóż, nie wiedziałem, że zamierzasz odejść!

- Cóż, nie wiedziałem, że wrócisz!

Przytuliliśmy się i to mogło po prostu zostać uroczą anegdotą o tym, jak to było dorastać trzy dekady temu, kiedy dzieci nie zapinały pasów i spodziewano się, że będą wracać do domu ze szkoły, nawet jeśli padał deszcz. Tyle tylko, że pewnego dnia odnalazłem mnie, odtwarzając styl lekcji mojej matki z moimi własnymi dziećmi.



Mam 5-latka, którego najbardziej ulubioną rzeczą na świecie jest porzucenie mnie, gdy tylko wejdziemy do sklepu i udamy się prosto do alejki z zabawkami. Po drodze mógł się ukryć w kilku naprawdę trudnych do zobaczenia miejscach, by przyprawić mnie o dodatkowe kołatanie serca, gdy ciągnę za nim jego rodzeństwo po sklepie. Wykłady, przerwy na żądanie i utrata przywilejów nie były w stanie temu przeszkodzić, więc wyciągnąłem wielkie działa. Znalazłem w Internecie reportaż z materiałem przedstawiającym małą dziewczynkę, która omal nie została porwana z półki z zabawkami w sklepie i zmusiłem go do obejrzenia. - Czy widzisz, dlaczego musisz to powiedziećtuż obok mamusi?

Był niewzruszony. „Stałbym się niewidzialny, a ten zły facet nigdy by mnie nie znalazł”. A potem odwróciłem się i zobaczyłem jego 7-letniego brata - tego, który przykleja się do mnie jak klej i ma koszmary o zostaniu opuszczonym - ze łzami spływającymi po twarzy. Główne rodzicielstwo zawodzi.

A jednak pomimo złych doświadczeń mojej rodziny z taktyką zastraszania, kiedy zapytałem o to znajomych, każdy z nich przyznał się do zrobienia czegoś podobnego. Czasami to działało, czasami przyniosło odwrotny skutek, ale tak czy inaczej straszenie dzieci prosto wydaje się być w podręczniku dla rodziców (jest całkowicie jeden z nich, prawda?).



Jak myślisz: czy straszenie dzieci, aby dać im lekcję, to dobry pomysł? Czy kiedykolwiek to zrobiłeś?