Zabawne sposoby, w jakie świąteczne tradycje mojej matki zmieniły się w moje własne
Getty W zeszłym roku opuściłem plażę.
Zrobiłem swoje nazwisko i zbudowałem swoją karierę pisząc „letnie lektury” osadzone na złotych piaskach Nantucket. Jednak w lipcu 2013 roku zadzwonił mój wydawca, mówiąc, że spadła mu książka z listy bożonarodzeniowej i czy jest jakiś sposób, żebym mógł napisać książkę bożonarodzeniową w cztery tygodnie?
Powiedziałem nie. Pomimo tego, że są „książkami plażowymi”, każda z moich powieści wymaga ogromnego nakładu pracy i około ośmiu miesięcy na napisanie, od początku do końca. W czasie tej rozmowy telefonicznej byłam głęboko zaangażowanaMatchmaker, która była emocjonalnie poruszającą powieścią i nie chciałem, aby rozpraszało mnie coś tak frywolnego jak Boże Narodzenie.
Ale zostało zasiane ziarno, a to, co wyrosło, to fikcyjna jodła Fraser ozdobiona sznurkami żurawiny i popcornu. Wpadłem na pomysł nie tylko jednej bożonarodzeniowej powieści osadzonej na Nantucket, ale także bożonarodzeniowej trylogii - która miałaby się odbyć w rodzinnym Bed & Breakfast na Winter Street, jednej z najbardziej urokliwych ulic w mieście Nantucket.
Winter Street Inn i rodzina Quinn, która go prowadzi, są całkowicie fikcyjne - ale, jak można sobie wyobrazić, prawie niemożliwe jest napisanie świątecznej powieści bez czerpania w dużym stopniu z własnych doświadczeń z wakacji. Wiele szczegółów zawartych w tych powieściach zostało ukradzionych bezpośrednio z mojego własnego wychowania. Moja matka, Sally, powinna nazywać się Noel albo może Holly. Boże Narodzenie zaczyna się dla niej w październiku, kiedy pieczołowicie wyrabia 125 ręcznie robionych ozdób, aby wysłać je do przyjaciół i rodziny - raz Mikołaj zrobiony z wydmuchanego jajka, rok renifer zrobiony ze smoczka butelki dla niemowląt. Zaczęła tę tradycję w 1973 roku, więc najstarszy z jej przyjaciół „czekaj na to” 43 ozdoby Sally Hilderbrand na swoich drzewach. Kto potrzebuje cukierków lub szklanych kulek, które po upadku rozpadają się na milion złowrogich kawałków? Pod koniec lat 80. moja mama też zaczęła zbierać dziadki do orzechów. Ma ponad 50 lat - ogrodnika, płetwonurka, żołnierza, wujka Sama, szefa kuchni, strażaka - zbyt wielu, aby zmieścić się na płaszczu, zbyt wielu, aby wygodnie zmieścić się w salonie, jeśli są obecne jej dzieci i wnuki. Zarówno ozdoby, jak i dziadki do orzechów pojawiają się w moich powieściach - ponieważ dla mnie, gdy dorastałem, to one definiowały święto.
Moja matka, Sally, powinna nazywać się Noel albo może Holly. Boże Narodzenie zaczyna się dla niej w październiku, kiedy pieczołowicie wykonuje 125 ręcznie robionych ozdób, aby wysłać je do przyjaciół i rodziny.
W Wigilię szliśmy „przez rzekę i przez las” (dosłownie) do domu moich dziadków. Chodziliśmy na nabożeństwa wigilijne, potem jeździliśmy przez okolicę, żeby obejrzeć lampki choinkowe, a potem wracaliśmy do domu moich dziadków na małe spotkanie z przyjaciółmi i sąsiadami - przystawki, ciastka, kolędy przy fortepianie, ryk ogień.
Podczas gdy moja mama ozdabia, moja babcia gotuje. Gramma (żyjąca do dziś w wieku 95 lat) w latach czterdziestych XX wieku studiowała ekonomię domową na Penn State, a jej kuchnia odzwierciedla ten wiek - jest raczej domowa niż wybredna. Moimi ulubionymi świątecznymi występami były daktyle w cukrze nadziewane masłem orzechowym i krakersami z twarogiem i domową galaretką paprykową. Moja babcia również zrobiła wredną kulkę serową - inspirację dla „solonej szyszki migdałowej” w mojej powieściZimowa ulica.
W Boże Narodzenie rano otwieraliśmy nasze prezenty, a w południe cieszyliśmy się dużym posiłkiem - szynką lub pieczeniem, a następnie staromodnym puddingiem śliwkowym z domowym twardym sosem mojej babci. Każdy, kto kiedykolwiek jadł pudding śliwkowy, wie, że sam budyń to próba - jest gęsty i pikantny - ale z dużą chochlą twardego sosu na wierzchu przekształca się w bogaty i wysublimowany deser, odpowiedni na najlepszy dzień w roku.
Jako dorosły na Nantucket starałem się przekazać moim dzieciom tradycje - podobne, ale nie identyczne - z tymi, z którymi dorastałem. Przez lata robiłam świąteczne koszyczki dla nauczycieli moich dzieci i niektórych wyjątkowych przyjaciół: domową musztardę, sos szczypiorkowo-sosnowy z chipsami ziemniaczanymi, pastę z wina cheddar-port z krakersami, babeczki kukurydziane i popcorn z chrupiącym piżmem. Zasadniczo było to przyjęcie koktajlowe w koszyku - wystarczy dodać wino - i wkrótce dowiedziałem się, że ludzie byli podekscytowani tym, że NIE otrzymywali więcej ciastek. Z przykrością muszę jednak powiedzieć, że termin ostatecznego powieściopisarza letniego upływa 24 grudnia, więc w ostatnich latach kosze stały się koszykami noworocznymi lub walentynkowymi. Zwykłem urządzać wielkie przyjęcie bożonarodzeniowe, w komplecie z kulą disco odbijającą czerwone i zielone światła i rokiem, surowym barem z dwunastoma tuzinami ostryg Kumomoto (moje ulubione) oraz czerwoną biało-zieloną tacą z surowym crudité i krążkami koziego sera udekorowanego wyglądają jak ozdoby świąteczne. Ale to również zostało zawieszone, kiedy piszę i przepisuję, aby dotrzymać terminów.
Zwykłem urządzać wielkie przyjęcie bożonarodzeniowe, w komplecie z kulą disco odbijającą czerwone i zielone światła i rokiem, surowym barem z dwunastoma tuzinami ostryg Kumomoto (moje ulubione) oraz czerwoną biało-zieloną tacą z surowym crudité i krążkami koziego sera udekorowanego wyglądają jak ozdoby świąteczne.
Moim dzieciom pozostaje jednak tradycja gromadzenia się w Wigilię na Main Street na losowanie czerwonych biletów, na które miasto ciągnie sześciu zwycięzców (pięć biletów za tysiąc dolarów i jeden za pięć tysięcy). płakał, ubrany w cylinder i długi czarny płaszcz. Po wyłonieniu zwycięzców udajemy się do kawiarni Starlight na koktajl lub colę przed mszą świętą o godzinie 17:00. Po mszy wsiadamy do samochodu i jedziemy przez miasto Nantucket, patrząc na świąteczne lampki. Myślę, że w tym roku wybiorę się w specjalną wycieczkę po Winter Street, żeby zajrzeć do rodziny Quinnów.
Oczywiście tylko ja będę mógł je zobaczyć.
DOMOWA MUSZTARDOWA MIODOWA
Przepis na 4 słoiki 8-0z.
1 4-uncjowa puszka Coleman's English musztarda w proszku
świeżo zmielony pieprz
& frac12; c woda
& frac12; cukier c
¿La laca para el cabello es mala para tu cabello?
1 godz. Sól
1 & frac14; ocet jabłkowy
1 sztyft masło
5 jajek
W rondelku średniej wielkości wymieszaj musztardę w proszku z papryką i wodą na pastę. Włącz średnie ciepło. Dodaj cukier, sól, ocet i masło, mieszając, aż masło się rozpuści.
W mikserze elektrycznym ubij 5 jajek na pianę. Dodaj jajka do masy musztardowej, ciągle mieszając trzepaczką. Gotuj na średnim ogniu przez 4 minuty. Musztarda zgęstnieje, gdy ostygnie. Podziel na czyste szklane słoiki.
Podawać z letnią kiełbasą. Zamrażać.