Taraji P. Henson: `` Zostanie samotną matką było decyzją rodzicielską, która uratuje nam życie ''

Taraji P. Henson Yu Tsai

Zacząłem rodzić w Dzień Matki w 1994 roku, zaraz po tym, jak mój chłopak Mark zabrał nasze matki i mnie na obiad. Jestem co najmniej w dziewięćdziesięciu pięciu procentach pewna, że ​​zjadałem sobie drogę do skurczów. Przez cały czas, kiedy napychałem twarz, Mark bawił się ze mną jak zawsze, nazywając mnie wielorybem na plaży i kilka innych rzeczy, które sprawiały, że gdakałem i czułem się dobrze. Przysięgam, całe to dokuczanie jest powodem, dla którego Marcell wyszedł tak samo jak jego tata; mają tę samą głowę i oczy, te same grube, twarde, skórzaste ręce. Marcell to rzeczywiście chłopiec Marka. Mark był bardzo podekscytowany, że jest jego ojcem. To on pomógł mi wsiąść na wózek inwalidzki i poprowadził mnie przez korytarze na izbę przyjęć. Był tak podekscytowany i zdenerwowany, że wbijał mnie w ściany. Kiedy Marcell w końcu zadebiutował, Mark leżał na mnie i płakał tak radośnie, tak zaraźliwie, że wszyscy inni w pokoju też się rozpłakali.



Było pięknie i tak zostało przez chwilę; Mark był na początku uważnym tatą, podnosząc i podrzucając dziecko, kiedy ja brałem lekcje i szedłem do pracy, upewniając się, że mam to, czego potrzebowałem, aby pogodzić wymagania szkoły i mojej pracy, jednocześnie wychowując noworodka. Robiliśmy dokładnie to, co sobie wyobraziłem: byliśmy rodziną i powstrzymywałem nas, pomagając Markowi dostrzec, że życie mogłoby być dobre, gdybyśmy pracowali razem.

Ale nowość minęła i życie znów stało się realne. Z jego grafikiem pracy, moimi zajęciami, nowym dzieckiem oraz fizycznymi i finansowymi trudnościami związanymi z żonglowaniem tym wszystkim, napięcie w moim mieszkaniu, którym teraz dzieliliśmy, wzrosło. W końcu jego temperament zaczął dawać z siebie wszystko, a im bardziej skomplikowane rzeczy się stawały, tym bardziej gwałtowny stawał się. Zaczęło się od szczekania na mnie, kiedy zadawałem proste pytania, i szybko przerodziło się w konfrontację. Klątwy polecą i nastąpi chwycenie lub dwa, zwłaszcza gdybym go wezwał. Zacząłem krzyczeć na niego coraz bardziej, ponieważ jego wymówki, by nie być w pobliżu, stawały się bardziej nieprawdopodobne, a jego odpowiedzialność mniej wiarygodna. Kiedy pomyślałem, że nie może być gorzej, sytuacja uległa eskalacji.



Around the Way Girl autorstwa Taraji P. Henson

Dziewczyna po drodzeprzez Taraji P. Henson

37 INK / ATRIA BOOKS, ODDZIAŁ SIMON & SCHUSTER INC.

Prawie nigdy nie kwestionowałem jego miejsca pobytu; był dorosłym mężczyzną i ufałem mu, więc jak manekin wierzyłem Markowi, kiedy mówił, że wykonuje dorywcze prace lub szuka pracy. Ale tego szczególnego wieczoru miał mój samochód i spóźniłem się do pracy na statku wycieczkowym z kolacją, gdzie byłem kierownikiem odpowiedzialnym za upewnienie się, że wszystko działa sprawnie. Jaki przykład dałbym jako przełożony, spóźniając się? Chodziłem tam iz powrotem, szalony jak diabli. Marcell leżał na łóżku i patrzył na mnie tymi wielkimi, starymi oczami, spięty. Był tylko małym dzieckiem, ale czuł moje zmartwienie.

platos navideños de todo el mundo

W końcu usłyszałem brzęczenie klucza Marka w drzwiach wejściowych dobre pół godziny po tym, jak miałem wejść do pracy. Byłem zgubiony. - Gdzie, do diabła, byłeś z moim samochodem? Krzyknęłam, kiedy pchnął drzwi. - Wiesz, że musiałem być w pracy. Jesteś cholernie lekceważący!



Krzyknąłem. Krzyknął. Potem następną rzeczą, jaką się zorientowałem, była zaciśnięta pięść Marka, która leciała prosto w moją twarz. Upadłem na kanapę, płacząc i trzymając się za usta; krew sączyła się z moich ust i przez zęby, zmywając okropny, gorzki metaliczny posmak na moim języku. Kropelki rozpryskały się po mojej kanapie, a ciemnoczerwone powoli wkradały się we włókna narzutu spoczywającego tam. Krzyki Marcella wzbiły się w powietrze, głośne i przeszywające.

Wyciągnąłem rękę z ust i spojrzałem na krew na drżących palcach. Łzy uformowały się w moim gardle, popłynęły do ​​nosa i ostatecznie spłynęły mi do oczu. Moje słowa trzeszczały jak grzmot. 'To koniec! Wyjść!' Warknąłem, rzucając się w stronę telefonu. Mark już szedł do sypialni, kiedy zacząłem dzwonić do domu mojego ojca; płakał, otwierał szuflady komody i wkładał swoje ubrania do torby, kiedy moja przybrana siostra April odebrała telefon. Słyszała tylko swoją starszą o siedemnaście lat starszą siostrę, krzyczącą i płaczącą do słuchawki; ona też zaczęła krzyczeć, wzywając mojego ojca.

- Co się stało, kochanie - powiedział mój ojciec, przerażony dźwięcząc w jego słowach.



- Tato, potrzebuję cię! Krzyknąłem.

Nie musiałem mówić nic więcej. Był pod moimi drzwiami w ciągu pięciu minut od tego telefonu. April, mała tryskająca warkoczykami, spinkami i bombkami we włosach, wypadła przez drzwi i rzuciła się w stronę siostrzeńca, biorąc go w ramiona, gdy próbowała go uspokoić. Była szalona. Z kolei mój ojciec był niesamowicie obrazem spokoju. Powoli szedł do naszej sypialni z rękami w kieszeniach, a kiedy Mark znalazł się w jego polu widzenia, tatuś usiadł na pluszowym dywanie i spojrzał na niego.

- Nie musiałeś jej dotykać - powiedział w końcu powoli, co mnie zaskoczyło. W końcu przez całe moje życie do taty dzwoniłeś tylko wtedy, gdy byłaś gotowa do odpalenia bomby atomowej. Spodziewałem się, że mój ojciec oderwie kończynę Marka od kończyny. Tatuś powiedział mi później, że miał szóste przeczucie, że Mark mnie uderzył i pomimo jego nowo nabytych chrześcijańskich zwyczajów, tak naprawdę wymyślił sposób na zabicie Marka w tych chwilach, które zajęło mu dotarcie do mnie. - Dosłownie miałem wejść, skręcić mu kark, rzucić go przez balkon i wezwać policję - powiedział, a jego oczy zaciemniły się złowieszczo. „Planowałem powiedzieć policji:„ To była samoobrona. Spójrz na siniaki mojej córki. Ale modliłem się do Boga przez całą drogę tutaj; mój wnuk był w tym pokoju i nie mogłem zabrać jego ojca.

Zamiast tego tatuś zmierzył się z mężczyzną, który wykrwawił swoją córkę, mówiąc racjonalnie. „Rozumiem, że mężczyznom jest tu ciężko” - powiedział tata do Marka. - Ale jesteś lepszy niż to. Uderzyłaś moją córkę. Ona jest kobietą. Prawdziwi mężczyźni tego nie robią.

Mark stał tam i płakał, podczas gdy mój ojciec wygłaszał mu szczerą mowę o tym, jak zrobił to samo z moją matką i jak to zrujnowało jego związek z nią i zniweczyło jego szanse na bycie ojcem w pełnym wymiarze czasu pracy. miłość jego życia, ja. Wiedziałem z pierwszej ręki, że był to coś, czego mój ojciec od dawna żałował, i przez lata, po tym, jak oczyścił się, zebrał się w sobie i znalazł Boga, przeprosił zarówno moją matkę, jak i jej męża, że ​​położył na niej ręce. .

Nie chciałem przeprosin od Marka. Chociaż nasz związek od dawna był trudny, fizycznie nie znęcał się aż do tego wieczoru. Mimo to wiedziałem, że jeśli to się raz zdarzy, to będzie się powtarzać. Jego cios powalił mnie w rzeczywistość; jak pies, który smakuje krwawe mięso i nigdy, przenigdy nie chce wrócić do suchej karmy, człowiek, który raz uderzy kochanka, nigdy nie wróci do trzymania rąk przy sobie w trakcie kłótni. Wiedziałem o tym dobrze, zwłaszcza dlatego, że byłem wytworem obraźliwego związku. „To ziarno, które zasiałem” - mawiał mój ojciec kilka dni później, po odejściu Marka. - Wiedziałem, że zapłacę za to, co zrobiłem twojej matce, że powróci przez jedno z moich dzieci. To moja wina.'

Taraji P. Henson i rodzina

`` Zostałem pobłogosławiony rodziną, która kocha mnie bezwarunkowo '' - mówi Taraji, tu z mamą, dziadkami i synem w 2001 roku.

Dzięki uprzejmości podmiotu

Podobnie jak moja matka przede mną, podjęłam trudną decyzję o zerwaniu tej romantycznej relacji z ojcem mojego dziecka, nie tylko ze względu na mnie, ale także ze względu na mojego synka. Wraz z tym rozstaniem, mój wieczny człowieku, moja pierwsza miłość już nie istniała, a moje marzenie o zbudowaniu z nim rodziny dobiegło końca. W tak wielu osądzających oczach stałam się kolejną statystyką: mamuśką. Ale moja samotna matka wymagała podjęcia rozsądnej decyzji rodzicielskiej, która ostatecznie uratuje nam życie.

Oczywiście wybranie samotnej matki, nawet w tak tragicznych okolicznościach, wciąż otwierało mnie na ostrą krytykę. Powszechnie przyjmowano założenie, że jeśli na serdecznym palcu dłoni pchającej wózek dziecięcy nie ma diamentu, to przytwierdzona do niego matka musi być nieodpowiedzialną leniwą dupą, która zaszła w ciążę przez przypadek (lub celowo, żeby mogła żyć). rząd), a biedne dziecko we wspomnianym wózku to albo błąd, statystyka, albo wypłata. Mało kto uważa, że ​​dzieci czarnych samotnych matek są stworzone z miłości - że bardzo troszczymy się o nasze dzieci i, jak każda matka z bijącym sercem i rozsądnym umysłem, pragniemy dla nich tego, co najlepsze. Do diabła, nawet prezydent Stanów Zjednoczonych - a właściwie czterech z nich - wychowywały samotne matki.

Niemniej jednak wspomnij, że jesteś samotną matką, a zbyt wielu z nas wciąż musi przebić się przez grubą, chrzęstną warstwę piętna, zanim otrzymamy należny nam czas. Dana jest łaska i zrozumienie dla rodzinnych wyborów zamężnych kobiet. Człowieczeństwo samotnych matek wiąże się z gwiazdkami, wyśmiewaniem i krytycznymi pytaniami.

Nigdy nie postrzegałem swojego dziecka jako przeszkody na drodze do moich celów lub uderzenia przeciwko mojej zdolności do zrobienia dokładnie tego, co planowałem zrobić ze swoim życiem; Po prostu zacząłem planować i marzyć o tym, jak uzyskać od życia to, czego pragnąłem, kiedy będę miał dziecko na biodrze. Mój syn dał mi ostrość lasera. To jest cud samotnego macierzyństwa: nie jest łatwo wychować człowieka z partnerem, ale samo zrobienie tego wymaga herkulesowego wysiłku, który jest pełen siły i siły, budowany przez powtarzalne zestawy ofiar. Cokolwiek zyskujesz, cokolwiek zarabiasz, dajesz swojemu dziecku i pracujesz potrójnie, aby pokazać dziecku - nie nikomu innemu - że posuwanie się naprzód, bez względu na to, jak małe są kroki, jest możliwe. To miłość samotnej matki.

Pamiętnik Taraja, Dziewczyna po drodze jest teraz w sprzedaży.

PodążaćRedbook na Facebooku.