Moje piersi nigdy nie rosły, ale im wybaczyłem
Dzięki uprzejmości Marie Holmes Nadal widzę różoworóżowy odcień koszulki, którą miałem na sobie po południu w czwartej klasie, kiedy włożyłem w nią twarz i dokonałem niesamowitego odkrycia: miałem cycki. A przynajmniej ich początki.
Z trudem mogłem powstrzymać podekscytowanie. Pomyślałem, że te małe pąki były pierwszą wskazówką dotyczącą prawdziwej kobiety, która wyłoniła się z ciała mojej niezręcznej dziewczyny. Byłbym wysoki i szczupły, a moje piersi idealnie wypełniałyby najbardziej eleganckie sukienki. Byłbym kobietą, która zatrzymałaby pokój, wchodząc.
cosas sexys que hacer por tu novio
Ale nie tak szybko. Zrezygnowały, gdy tylko je odkryłam, ale prawda jest taka, że moje piersi mogły trochę urosnąć w ciągu następnych kilku lat. To wystarczy, aby uzasadnić zakup biustonosza treningowego 32AA.
W szóstej klasie dostałem dreszczyku emocji podczas pierwszej miesiączki - chociaż, szczerze mówiąc, rozczarował mnie przepływ światła. Liczyłem na coś bardziej dramatycznego. Coś, co oznaczało, że dorastałem. Uzyskanie miesiączki oznaczało, że wszystkie hormony były na biegu i zaczął się prawdziwy rozwój moich piersi.
Ale to się po prostu nigdy nie wydarzyło.
Wypróbowałam każdy rodzaj biustonosza usztywnianego i push-up, jaki mogłam znaleźć w dziale bielizny, desperacko chcąc z niczego zrobić coś. Pamiętam, że pewnego lata znalazłem bardzo mocno wyściełane bikini. To było w zasadzie jak zakładanie pary falsyfikatów. Kiedyś ją nosiłam, na nocnej wycieczce szkolnej i przez kilka godzin wyglądałam jak wszystkie pozostałe czternastolatki.
Ukończyłem liceum, a potem college, ale nigdy z mojego rozmiaru miseczki AA. Wyglądały na niedokończone, jakby nie było żadnego postępu od czwartej klasy. Jak jakiś okrutny żart.
Zmieniłem błyskawicznie w szatni, a poza tym starałem się o nich nie myśleć.
Wiele lat później, po osiedleniu się z moją partnerką, zaczęłam próbować zajść w ciążę. Jak gdyby wzorując się na moich piersiach, moje jajniki nie współpracowały. Po serii piekielnych zabiegów na płodność w końcu zaszłam w ciążę. Miałam zostać matką. Jednak od razu chciałem mieć cycki!
Ciąża to święty Graal piersi - wszyscy o tym wiedzą. Więc czekałem i czekałem, aż puchną. A ja czekałem. Minęło dziewięć miesięcy. Wreszcie nadymali siętrochę. Urodziłam i karmiłam mojego syna żółtą siarą, którą produkowały przez kilka pierwszych dni jego życia.
cosas para decirle a un chico que lo excite
Dzięki uprzejmości Marie Holmes Nie mogłem się tym cieszyć, bo wtedy mój syn przestał robić mokre pieluchy - co oznaczało, że głodowały go moje cycki. Mieli do wykonania jedną pracę i między nimi dwoma nie mogli wyprodukować wystarczającej ilości mleka, aby utrzymać przy życiu ważącego siedem funtów człowieka. Kupiliśmy więc mieszankę i butelki, wezwaliśmy konsultantów laktacyjnych, wypożyczyliśmy pompkę.
Zacząłem przyjmować ogromne dawki ziół, o których nigdy nie słyszałem oraz lekarstwo, które musiałem kupować w Internecie z Kanady. Ledwo mogłem wytrzymać godzinę bez wybuchania płaczem. Tak bardzo pragnęłam tego dziecka, a teraz moje własne ciało odmawiało mu karmienia. Moje piersi przestały być moją najmniej ulubioną częścią ciała i stały się symbolem niepowodzenia w kobiecości.
To konsultant laktacyjny zebrał wszystkie elementy: puste piersi, jasne, nieregularne miesiączki, bezpłodność. Ta sama nierównowaga hormonalna, która uniemożliwiła mi owulację bez pomocy, była również przyczyną zahamowania rozwoju moich piersi. Była nawet brzydka nazwa kliniczna: hipoplazja piersi, która może wystąpić u kobiet zarówno z dużym, jak i małym biustem.
Wyobraziłam sobie moje dorastające ja w jej wyściełanym bikini, słysząc te słowa i potwierdzenie, że rzeczywiście jest z nią coś nie tak.
I chociaż w najlepszym razie czułam lekceważenie piersi, które przyniosły mi tylko rozczarowanie, mój syn je uwielbiał. Dla niego nie były zniekształcone i bezużyteczne. Dla niego były one pocieszeniem, mimo że byłem w stanie wyprodukować tylko połowę mleka, którego potrzebował mój syn.
Chociaż nigdy nie będę czuł spokoju z powodu mojej ograniczonej zdolności do karmienia moich dzieci, w końcu dotarłem do miejsca wdzięczności za moje piersi.
Nie produkowali dużo mleka, ale opiekowali się dwojgiem dzieci. A kiedy przestałam tak bardzo ich nienawidzić, zdałam sobie sprawę, że posiadanie bardzo małych piersi ma kilka zalet. Często mogłem karmić niezauważony w miejscach publicznych i mogłem karmić się w każdej możliwej pozycji - trzymanie piłki nożnej, leżenie na boku, nawet idąc ulicą. Mogę pobiegać bez stanika sportowego. I nigdy się nie ugną.
Nigdy nie będą idealnie okrągłymi piersiami, za którymi tęskniłam, ale przez pewien czas, kiedy jedno z moich dzieci było zmęczone, zranione lub chore, były tym, czego ktoś potrzebował.