Dlaczego mniejsza ochrona jest lepsza dla dzieci
Kilka lat temu moja córka przegrała wielki mecz koszykówki - ostatni mecz turniejowy sezonu, który dałby jej drużynie siódmej klasy medale. Potem, idąc do samochodu, płakała otwarcie, w sposób, w jaki nie miała, odkąd skończyła 3 lata. Była już tak wysoka jak ja. Położyliśmy rękę na jej ramieniu. `` Ssać! '' szlochała. To było straszne, widzieć, jak cierpi w ten sposób. Chęć powrotu na siłownię iZrób cośbył ogromny. Niektóre rozmowy wykonywane przez sędziego były kiepskie; Mogę obalić złe wezwania! Mógłbym otworzyć komórkę i zapisać ją na zbliżający się obóz koszykówki! Mógłbym jej kupić nowe trampki. Albo mógłbym zrobić najtrudniejszą rzecz: przytulić ją, posłuchać, powiedzieć, że rozumiem - ale ostatecznie nic nie rób.
Która mama nie rozpoznaje tego impulsu, by wkroczyć i zrobić wszystko lepiej? Jest tak wiele rzeczy, o których ludzie zapominają ci o byciu matką, a oto jedna z nich: Kiedy nasze dzieci cierpią, my też. A my cierpimy na różnych poziomach. Pamiętamy własne posiniaczone kolana i zdarte serce i chcemy oszczędzić naszym dzieciom tego samego bólu. I chociaż część z nas wie, że czasami bycie dobrą matką oznacza pozwalanie im spaść z rowerów i zaprzyjaźnić się z dziećmi, które, jak podejrzewamy w naszych sercach, kiedyś je skrzywdzą, ochronna Mama Bear w naszych obiektach. Dlatego walczymy w sobie: czy wpadamy i ratujemy nasze dzieci, czy też cofamy się i pozwalamy im doświadczyć ciężkich uderzeń w życiu?
Dlaczego ratujemy
adsens-1
peinados cortos para caras cuadradas
Często zauważano, że dzisiejsze matki są bardziej zajęte i osiągnięte niż kiedykolwiek. Nie tylko przynosimy do domu bekon, ale także porównujemy go w najlepszej cenie, gotujemy na patelni, a następnie sami szorujemy i używamy go w sałatce ziemniaczanej na potluck PTA, który trzymamy w naszym nieskazitelnym domu . Jesteśmy wrażliwymi towarzyszami naszych mężów, niestrudzonymi cheerleaderkami dla naszych dzieci, spacerowiczami o 5 rano. Jesteśmy zdeterminowani, aby nasze dzieci miały ciekawe, satysfakcjonujące życie,ibogate w błonnik.
To ironiczne, że wiele z nichnaszmatki - które prowadziły bardziej ograniczone życie i były postrzegane zarówno przez mężczyzn, jak i społeczeństwo jako miękkie i wymagające ochrony - były twardszymi pisklętami niż my, jeśli chodzi o wychowywanie dzieci. Pokolenie lub dwa lata temu od matek oczekiwano, że będą utrzymywać porządek w domu, stawiać obiad na stole i rodzić. Nie oczekiwano, że będą biegać obok roweru swojego syna, trzymając kierownicę, jak robi to pewna mama, którą znam, bojąc się, że jej szóstoklasista może upaść i wybić ząb. Nie dzwonili do matek dziewcząt, które urządzały piżamowe przyjęcia, na które ich córki nie były zapraszane, próbując zmagać się z zaproszeniem w ostatniej chwili. Nasze matki wiedziały o czymś, o czym zdaje się zapominać: życie może być ciężkie, a im szybciej dzieci się tego nauczą, tym może być lepiej.
Wskakiwanie, aby rozwiązać kłopoty naszych dzieci lub sprawić, by poczuły się lepiej, zamiast dać im czas potrzebny na rozwiązanie problemu i pełne omówienie ich emocji, pozbawia je możliwości wymyślenia, jak radzić sobie ze swoimi uczuciami w trudnych chwilach. czasy. Tak jak nauka sportu wymaga wielu lat ćwiczeń, tak samo nauka radzenia sobie z życiowymi niepowodzeniami.
adsens-1
Perpetual Mom Motion Machines, którymi jesteśmy, wydaje się jednak, że wszyscy jesteśmy zbyt zajęci, aby myśleć trzeźwo - i straciliśmy rozróżnienie między byciem empatyczną, opiekuńczą matką a byciem ratownikiem, który regularnie stawia się między swoimi dziećmi a rozczarowaniem, porażką, złamane serce lub otarty łokieć.
Czy to w naszych genach, czy w sposobie, w jaki zostaliśmy uspołecznieni, kobiety wydają się mieć predyspozycje do pielęgnowania, ochrony, a czasem ratowania. „Można śmiało powiedzieć, że większość matek ma silny instynkt opiekuńczy; nienawidzą widoku swoich bliskich w bólu ”- mówi dr John McGrail, hipnoterapeuta kliniczny z Los Angeles. „Problem pojawia się, kiedy pozwalają temu instynktowi unieważnić świadomość, że ból i rozczarowanie są naturalną częścią ludzkiego doświadczenia i że dzieci, które uczą się radzić sobie z tą stroną życia, zamieniają się w dobrze przystosowanych dorosłych”.
Tak więc część naszego impulsu, by się wtrącić, może być naturalnym przedłużeniem naszej opieki, a część może wynikać z proaktywnej aktywności milenialskich matek: robienie „wszystkiego” obejmuje ochronę naszych dzieci przed realiami życia.
adsens-1
Nasza gorliwość może być również następstwem czegoś mniej łagodnego. Mamy potykają się, gdy zaczynają patrzeć na szczęście swojej rodziny jako miarę własnego sukcesu, twierdzi Mary M. Byers, autorka książkiThe Mother Load: jak zaspokajać własne potrzeby, troszcząc się o swoją rodzinę. „Wiele kobiet błędnie uważa, że jeśli wszyscy w rodzinie nie są szczęśliwi, to jako matki nie radzą sobie w pracy” - mówi. Być może nigdzie nie jest to bardziej prawdziwe niż w przypadku kobiet, które porzuciły pracę, którą lubiły, aby zostać w domu ze swoimi dziećmi. Zrobili to, co uważają za właściwe dla swojej rodziny,więc lepiej, żeby wszyscy byli szczęśliwi.
To szlachetna, ale trudna ofiara. Kobiety mogą próbować sublimować smutek, jaki odczuwają z powodu utraty starego, bardziej niezależnego życia, próbując przez cały czas osiągnąć niemożliwe: szczęście dla wszystkich dzieci (nie wspominając o mężu). A ta samolubna bezinteresowność może mieć bardzo wysoką cenę - zarówno dla matki, jak i dziecka.
Weź codzienną sferę pracy domowej. Chociaż prawdą jest, że wielu rodziców jest nadmiernie zaangażowanych w życie akademickie swojego dziecka, ponieważ chcą, aby miała szansę na Harvard (lub nawet najlepszą szkołę państwową ze stypendium!), To jednak częściej podejmujemy się pracy domowej, ponieważ Joshy grzebał w klasie i stracił orientację w sprawie ważnego projektu naukowego, który ma się odbyć jutro. Teraz jest sfrustrowany i wściekły na siebie i może płacze. To nieszczęście, które sam stworzył, ale co robi mama? Nie spała do północy, pomagając mu zrealizować projekt, aby mógł uniknąć porażki lub upokorzenia, na które słusznie zasługuje (i którego nigdy nie zapomni). Ale pośpiech, by rozwiązać problemy naszych dzieci i wykonywać ich pracę za nie, im nie służy.
Jak pomaganie może zranić
Większość z nas nie jest na tyle zmylona, by myśleć, że jeśli nasz syn jest całkowicie zdruzgotany, ponieważ nie jest zaproszony na jakieś popularne przyjęcie urodzinowe dla dzieci, wyścig do centrum handlowego, aby kupić mu nową, fajną deskorolkę, natychmiast go rozweseli. Jednak czasami nie można oprzeć się impulsowi - i zbyt łatwo jest przekonać siebie, że nie może on wyrządzić dziecku żadnej krzywdy.
consejos para satisfacer sexualmente a un hombre
Ale może: kiedy natychmiast spieszysz się, aby złagodzić dyskomfort swojego dziecka, okradasz go z szansy, by samemu dojść do wniosku, że wszystko będzie dobrze. „Ta akcja ratunkowa omija potrzebę uczenia się dziecka, jak radzić sobie z rozczarowaniem” - wyjaśnia dr Tina Tessina, terapeutka małżeńska i rodzinna z Long Beach w Kalifornii. „Dowie się, że szybka naprawa - w tym przypadku kupienie czegoś - to droga wyjścia z bólu”.
Ten odruch ratunkowy może być wszechobecny. Kobieta, która chroni swoje dzieci przed uczuciem rozczarowania i frustracji, może zrobić to samo dla swojego męża, a w niektórych przypadkach starzejących się rodziców, krnąbrnego rodzeństwa lub potrzebujących przyjaciół. „Kobieta, która jest ratownikiem, ratuje wszystkich członków swojej rodziny” - mówi Debbie Mandel, autorka książkiUzależniony od stresu. „Wszyscy ustawiają się w kolejce, nawet pies, szukając u niej pomocy i zadowolenia. Ale zarządzanie szczęściem innych ludzi jest stresujące i wyczerpujące. Kiedy jesteś w samolocie, zawsze każą ci najpierw założyć własną maskę tlenową, bo jeśli zemdlejesz, to samo zrobią ci, za których jesteś odpowiedzialny ”.
Jasne, brzmi to jak mądra rada, ale większość kobiet, które znam, w to nie wierzy. Mój kolega, który zawsze jest bliski całkowitego wyczerpania emocjonalnego, powiedział mi kiedyś: „Wiem, że mam brać pod uwagę moje potrzeby, ale potrzebuję troszczyć się o rodzinę”. Dla niej „dbaj o siebie” oznaczało naprawę, cokolwiektojest. Dla wszystkich. Jak na ironię, stała się tak zbita z tropu, próbując uszczęśliwić wszystkich, że w końcu założyła rodzinęzaszczęśliwa, ponieważ zawsze była nadmierna i poirytowana.
Co wiedzą mądre kobiety
Pozostaje jednak pytanie: co masz zrobićzrobić,wtedy, kiedy twoje dziecko - a one na zawsze będą naszymi dziećmi, prawda? - boli i znasz siebiemógłbypo prostu wkrocz do środka i napraw wszystko w ciągu kilku minut lub godzin?
„Daj sobie trochę czasu, zanim zaczniesz grać” - radzi autorka książki Debra Gilbert RosenbergMacierzyństwo bez winy. „Policz do 10 lub 100, wyjdź z pokoju lub zadzwoń do przyjaciela, zanim wskoczysz do środka”. Przeanalizuj także, czy naprawdę masz kontrolę nad sytuacją, a nawet jakąkolwiek rolę w tej sytuacji, mówi Rosenberg. Gdybyś był poza krajem, czy Twoje dziecko nadal byłoby wykluczane na przerwach? Gdybyś był poza krajem, czy dzieciak, który był niemiły dla twojego dziecka, nadal byłby podły? Jeśli odpowiedź brzmi tak, to problem nie ma absolutnie nic wspólnegoty,i nie twoim zadaniem jest naprawianie rzeczy. Twoim zadaniem jest oferowanie dziecku miłości i wsparcia, słuchanie i słuchanie więcej - a potem nie podejmowanie działań.
Moja przyjaciółka, mama czwórki dzieci, która jednak zawsze wydaje się zrelaksowana i mniej lub bardziej zadowolona ze swojego życia, mówi coś podobnego. Jej polityką jest czekać tak długo, jak to możliwe, przed wysłaniem grupy. Jeśli wydaje się, że jedno z jej dzieci cierpi znacznie dłużej, niż wymaga tego niepowodzenie, przyjrzy się sytuacji. „W przeciwnym razie” - mówi - „wmawiam sobie, że sobie z tym poradzą. Nikt nigdy nie umarł, nie mogąc siedzieć z popularną publicznością w szkole ”.
W tej radzie jest ukryta wiadomość, o której należy wspomnieć: pokonanie tych niepowodzeń wymaga czasu. Jednym z mniej patologicznych powodów, dla których stajemy się matkami naprawczymi, jest to, że zazwyczaj ratowanie jest po prostu szybsze niż oferowanie wsparcia i pozwalanie, by kryzys chwili się rozegrał. Bycie naprawdę pomocnym synowi lub córce oznacza otwartość - osobliwą, staromodną kobiecą cnotę. A bycie otwartym na dziecko borykające się z przegraną w wielkiej grze lub lekceważeniem przez przyjaciela sieją spustoszenie w Twoim harmonogramie, prawdopodobnie przez wiele dni. Podobnie jak nauka korzystania z nocnika dla dziecka lub usypianie go we własnym łóżku, jest to kolejny etap macierzyństwa, na który po prostu nie możesz być przygotowany. Ale ostatecznie bycie mniej opiekuńczą i bardziej wspierającą mamą nauczy ciebie i twoje dziecko bezcennych lekcji życia i miłości.
Patrisha Thomson / Getty Images CZYTELNIKÓW UJAWNIAJĄ: „Jak nauczyłem się wycofywać”
Te matki na własnej skórze odkryły, że przyjście na ratunek swojemu dziecku nie zawsze jest takim gorącym pomysłem.
Moje najstarsze dziecko ma 12 lat i kiedy chodził do trzeciej klasy, zaczepiano go. Pewnego razu został zaproszony na przyjęcie urodzinowe do kina. Patrzyłem, jak dzieci wołają mojego syna, a kiedy siedział w rzędzie z innymi chłopcami, wstawali i ruszali się. Zapytałem chłopców, czy zdają sobie sprawę, jacy są podli i jak by im się to podobało, gdyby to się im przytrafiło. Rozmawiałem też z niektórymi z ich rodziców. Tego roku mój syn był jeszcze bardziej wyśmiewany z powodu tego, co zrobiłem, i nienawidzi moich czynów. Tego też się nauczyłemonnie brałem ich słów do siebie - ja tak! Teraz nauczyłem się pozwalać moim dzieciom żyć własnym życiem. Jeśli poproszą mnie, abym wkroczył, będę tam - ale tylko wtedy, gdy o to poproszą.- Dianne Sikel, 39, Phoenix
Mój piątoklasista, Max, myślał, że wygra swoją klasyczną pisownię - ale tak się nie stało. Powiedział, że zaczął pisać „a-s-s…” w tym słowiezałożenieale rozproszyłem się, gdy chłopiec w klasie zaczął chichotać. Max powiedział, że próbował zacząć od nowa, ale nauczyciel mu na to nie pozwolił. Natychmiast wysłałem e-mail do nauczyciela z pytaniem, dlaczego, a on powiedział, że Max to zrobiłniepróbował zacząć od nowa. Wtedy dotarło do mnie, że Max wymyślił „próbę rozpoczęcia od nowa”. Dowiedziałem się, że nie powinienem tworzyć plikuzałożenieże moje dziecko mówi prawdę o niesprawiedliwości w szkole bez uprzedniej konsultacji z nauczycielem, a ja nie powinienem odpalać e-maila w oparciu o emocje chwili.- Debbie Withers, 47, McDonough, GA
Kiedy mój syn, Brock, miał 5 lat, wziął udział w turnieju taekwondo; jego rolą było wykonanie rutyny „tygrysa”. Kiedy nadeszła jego kolej, wstał ze swoją grupą - i zapomniał o wszystkim, czego się nauczył. Był tak rozczarowany. Kiedy wychodziliśmy z budynku, miałem obsesję na punkcie tego, co mogę zrobić, aby chronić jego małą psychikę. Ale zanim dotarliśmy do naszego samochodu, Brock gadał o samolocie na niebie. Już zapomniał o turnieju! To było tylko krótkie przeżycie w jego czasach. To byłodużocoś ważniejszego dla mnie niż dla niego, a gdybym podjął działania, by go „chronić”, sprawiłbym, że to doświadczenie było dla niego znacznie gorsze i bardziej zapadające w pamięć - w zły sposób.- Emily Auchard, 47, San Anselmo, Kalifornia