Jak naprawdę wygląda szczęśliwe małżeństwo
Naprawdę wierzę - i wiem, że mogę uzyskać wiele poparcia od moich mężów w tej sprawie - że kobiety zbytnio martwią się związkiem, martwią się, że nawet najmniejszy problem jest pierwszym krokiem na drodze do sądu rozwodowego. Byłbym ostatnim, który zaprzeczyłby, że istnieje pewna liczba punktów stresu w małżeństwie. Jednak wiele z nich - na pewno pięć opisanych poniżej - nie jest wartych ani jednej chwili zagubionego snu.
Powtarzanie tego samego głupiego argumentu
Rodzice w jakiś sposób nie mówią nam, kiedy rozmawiają o małżeństwie, że nie chodzi o komunikowanie się dzieci ani dusz. Chodzi o ten sam stary argument. Wiesz, o czym tutaj mówię. W każdym małżeństwie jest kłótnia, którą oboje macie tak często, że moglibyście go nagrać, zagrać następnym razem, gdy pojawi się problem, i zaoszczędzić sobie energii i irytacji głośnych głosów i długich dąsów.
cómo hacer que tu hombre se sienta bien en la cama
Może to ty jeszcze raz go mówisz o jego niezdolności do wycelowania w brudne skarpetki, aby znalazły się w zasięgu uderzenia kosza na pranie. A może to on mówi Ci po raz tysięczny, że talerze tak naprawdę należą do dolnego kosza zmywarki, a nie do górnego kosza, który - zgodnie z instrukcją - powinien być zarezerwowany na szklanki i małe miseczki, maksymalizując tym samym wykorzystanie miejsca w zmywarce do naczyń, oszczędzając w ten sposób wodę i energię elektryczną oraz mydło warte kilka centów. Wygłasza tę małą rozmowę, stojąc z założonymi rękami i obserwując profesjonalnie - podczas gdy ty wykonujesz ciężką pracę. Co ciekawe, nie doceniasz tej rady. Co jeszcze bardziej niezwykłe, powstrzymujesz się od rzucania jednym z tych kieliszków lub małych miseczek w jego bardzo dużą głowę.
Powtarzanie tego samego głupiego argumentu
„Jestem typem faceta, który mówi, że wszystko ma swoje miejsce i powinno być na swoim miejscu” - mówi Dan Higgins, 39, dyrektor ds. Public relations w Orlando na Florydzie. - W ten sposób możesz to znaleźć, prawda? Ale moja żona zawsze szuka swoich rzeczy i zapyta mnie: „Czy widziałeś moje X, Y lub Z?”. I oczywiście nie mam pojęcia. Prowadzi mnie do ściany. Zawsze narzekam na nią, że nie umieści jej rzeczy tam, gdzie może je znaleźć. I zawsze narzeka na mnie, że nie jestem pomocna.
„Powiedziała, że uważa, że jestem z niej niezadowolony w sposób znaczący, globalny” - dodaje. - Ale to wcale nie jest to. Jestem po prostu niezadowolony, że jej sprawy są zdezorganizowane. I prawdopodobnie zawsze będzie. Chodzi o to, że żadne dwie osoby, jakkolwiek kompatybilne, jakkolwiek oddane sobie nawzajem, nie będą zawsze zazębiać się jak koła zębate w dobrym szwajcarskim zegarku. Rzeczy, które cię wkurzyły na początku - jak odmowa odebrania telefonu do piątego dzwonka - będą cię wkurzać. Podobnie jak rzeczy, które go denerwują. (Tak, jego lista jest prawdopodobnie tak długa, jak twoja).
W miarę upływu lat i rozwoju nowych słabości, będziemy wymyślać nowe argumenty. Najnowsze informacje w naszym domu wynikają z mojej tendencji do odwiedzania internetu co 15 minut, aby sprawdzić giełdę i zgłosić wyniki („Mój Boże! Właśnie straciliśmy 703 $!”). Myślę, że jeśli zrobię to jeszcze raz, może poważnie pomyśleć o sprzedaży - mnie.
Okresy braku komunikacji
Pozwólcie, że powiem tak o mojej żonie: rzadko ma niewyrażoną myśl. Na własnej skórze przekonałem się, że jeśli nagle zacznie robić się jak sfinks, lepiej zrobię raport śledczy. Dowiedziałem się tego poprzez następującą wymianę:
Ona: Nie mogę uwierzyć, że pozwolisz mi tak trwać.
JA (zdumiony): Jak co?
Ona (z blaskiem, który utrwala moją pozycję najbardziej niewrażliwego człowieka na świecie): Dlaczego mnie nie przytulisz?
JA (zdumiony): Czy chcesz, żebym cię przytulił?
Ona: (patrzy cicho)
Porównaj to z moim niedawnym cichym funkiem, trzytygodniowym głupcem braku komunikacji, związanym - jak sądzę - z faktem, że nie mam już 25, a nawet 30 lat. Nie chciałem być trzymany, nie chciałem poddać analizie: chciałem, żeby mój mrok się zagubił i wiedziałem, że rozmowa - pomimo nacisków ze strony żony - wydłuży jej pobyt. W międzyczasie założyła, że moje milczenie oznaczało, że zacząłem przeglądać ogłoszenia osobiste w poszukiwaniu ogłoszeń zatytułowanych „Były gimnastyczka szuka równoległego drążka”.
Nie tylko moja żona obawia się najgorszego, kiedy jej mąż się zamyka. Chłopaki, z którymi rozmawiałem, zgadzają się, że za każdym razem, gdy ucichają, czy to z powodu kryzysu w pracy, kryzysu życiowego czy okresu łagodnej kontemplacji, ich żony zakładają, że pakuje się torby. „Muszę często występować publicznie” - mówi 35-letni Mark Kayser, dyrektor ds. Marketingu w Pierre, SD. „A kiedy wracam do domu, często jestem aspołeczny. Jestem po prostu wygadany. Moja żona powie: „Och, jesteś taki niekomunikatywny”. Ale nie ma to absolutnie nic wspólnego z moją miłością do niej.
„Są takie chwile, kiedy jestem naprawdę zmartwiony lub zestresowany” - przyznaje. - Ale nie chcę jej tym przeszkadzać ani niepokoić.
Oczywiście możesz mieć powód do kwestionowania stanu swojego małżeństwa, jeśli jesteś żonaty z kimś, kto nigdy nie jest bardziej otwarty niż Harpo Marx lub Statua Wolności. Ale sporadyczne zanikanie wiadomości nie jest powodem do bluesa.
Realizowanie różnych hobby
Tak, był czas, kiedy oboje uwielbialiście powtórki późnej nocyNowożeńcy, przebywając w pensjonatach podczas podróży i jedząc chimichangi wołowe z La Posta Number 6 Taco Shop. Myślałeś te same myśli, wdychałeś i wydychałeś jednocześnie, i czułeś, że każdy czas osobny to źle spędzony czas. Ale teraz minęły trzy, sześć, dziewięć lat małżeństwa, a on wybiera się na ryby, a ty grasz w tenisa. Sprawdza oferty w The Sharper Image podczas rejsu Bed, Bath & Beyond. Oglądasz CNBC, kiedy on się włączaJEST.
Dla wielu kobiet tego rodzaju rozbieżność interesów jest dla nich wskazówką, aby znieść temperaturę w małżeństwie i rozważyć sprowadzenie specjalisty. Mówię, odstaw termometr i weź pigułkę na chłód. Ludzie się zmieniają, a co w tym złego? Czy naprawdę chciałbyś przeżyć prawie całe swoje dorosłe życie z kimś, kto pozostał dokładnie taki, jaki był, kiedy go poznałeś? Czy on?
Adrian Comstock, 31 lat, przedsiębiorca zajmujący się handlem elektronicznym z Los Angeles, pracuje w tygodniu przez długie godziny i lubi spędzać trochę czasu grając w golfa, rozrywkę, którą podjął w ostatnich latach. Wiadomo, że odstraszyło jego żonę. „Lubi taniec jako zajęcia sportowe” - mówi. „Byłoby wspaniale, gdyby robiła to, kiedy gram w golfa, ale nie robi tego. Zostaje w domu. A potem daje mi poczucie winy, ponieważ uważa, że to wolny czas, który mógłbym i powinienem spędzić z nią. Fakt, że gra przez poczucie winy, nie oznacza, że jest mniej zakochany w swojej żonie lub mniej oddany swojemu małżeństwu. „Szaleję za nią” - mówi Comstock. To znaczy - czasami cygaro to tylko cygaro - że lubi grać w golfa.
To kwestia stopnia. Jeśli oboje nigdy nie spędzacie razem wolnego czasu, cóż, warto o tym pomyśleć. Warto pamiętać, że czas wolny jest jedną z wielu rzeczy w małżeństwie, które należy negocjować. Jeśli Comstock naprawdę chce tej partii golfa, mógłby rozważyć zaoferowanie jej czegoś w zamian, na przykład naprawdę fajnego lunchu po meczu.
Odrzucanie seksu
Nie mam twardych dowodów na poparcie następującego stwierdzenia; będziesz musiał mi zaufać w tej sprawie. Okej, więc może nie jest sprawiedliwe ocenianie każdego małżeństwa na własną rękę, ale spójrzmy prawdzie w oczy: pożądanie stygnie. Nie stanowiłoby to problemu, gdyby nasza kultura nie doprowadziła nas do przekonania, że ubrania są namiętnie zdzierane w każdym gospodarstwie domowym oprócz naszego własnego, że każdy inny mąż i żona na tej planecie - i poza nią - uprawia coraz lepszy seks niż my.
I oczywiście dobrą wiadomością jest to, że pożądanie nagrzewa się po ochłodzeniu. Potem znowu się ochładza i znowu się nagrzewa i, cóż, rozumiesz, o co mi chodzi. „Moja żona i ja dużo rozmawiamy o naszym życiu seksualnym” - mówi Ted Burke, doradca finansowy w Los Angeles. „To umiera, ale nigdy nie jest tak, że nie uważamy siebie za pożądanych. Zawsze są inne rzeczy, takie jak fakt, że nie podoba mi się moja sytuacja w pracy lub jestem w pewnym sensie samolubnym ”.
Po czterech latach małżeństwa i dwójce dzieci Dan Higgins przyznaje, że przeżywa okresy, kiedy, szczerze mówiąc, żona nie podnieca go specjalnie. „Chodzi o kontekst” - mówi. „Musisz mieć odpowiedni kontekst”. Na przykład widok nagiej żony pod prysznicem, jak zajmuje się swoimi sprawami, to nic wielkiego. Ale widząc ją nagą, w wysokich obcasach z perłami na szyi, to jak: „Whoa! Zobaczmy, czy uda nam się namówić dziecko do drzemki w tej chwili.
Patrząc na inne kobiety
Pamiętasz, co właśnie powiedziałem o przychodzeniu i odchodzeniu pożądania? Cóż, pewnego dnia, wychodząc ze sklepu, zobaczyłem tę blondynkę. Tylko podłoga powstrzymywała jej nogi od wieczności. Nie, żebym naprawdę zauważyła. Jeśli tak, to tylko na sekundę - naprawdę, nawet na sekundę.
Okej, winny: winny zgodnie z oskarżeniem. Załóż mnie w mankiety, a kiedy już to robisz, prawie każdego faceta, którego mogę wymienić. Ale patrzymy, a nie dotykamy - i nie mamy zamiaru tego robić, cokolwiek pomyślą nasze zmartwione żony. A skoro już o tym mowa, moja żona też patrzy - na mężczyzn o kwadratowych szczękach, ciemnych włosach i ciemnych oczach. Dla nieco niepewnego siebie, krótkiego, zielonookiego faceta o pulchnych policzkach (jak na przykład ja) może to stanowić problem.
„Staram się świadomie nie patrzeć, ponieważ moja żona traktuje to jako przejaw zainteresowania innymi kobietami” - mówi Jim Fitzgibbon, 31 lat, kierownik ds. Sprzedaży komponentów elektronicznych w Port Washington w stanie Nowy Jork. - Więc naprawdę staram się tego nie robić, przynajmniej kiedy ona jest w pobliżu. Rozmawialiśmy na ten temat, zwłaszcza jeśli nie doceniałem jej tak bardzo, jak zwykle. Powie, że nie sądzi, że kocham ją teraz tak bardzo, jak wtedy, gdy się pobraliśmy. Ale uwierz mi, tak.
„Moja żona i ja sprawdzamy inne osoby” - mówi Ted Burke. `` Jeśli gdzieś spacerujemy i jest jakaś naprawdę gorąca dziewczyna z dużymi cyckami i mini, oboje na nią patrzymy, ale to nie jest problem. Ja nie patrzę, a ona się nie gapię. To bardziej jak: `` Och, spójrz, jest przystojna dziewczyna '' lub `` Spójrz, jest przystojny facet ''.
Adrian Comstock i jego żona traktują całą sprawę jako rodzaj zaworu spustowego. „To w pewnym sensie otwiera rzeczy” - mówi. „W ten sposób nie musimy czuć się winni, że doceniamy piękną osobę. Właściwie nauczyło mnie to kilku rzeczy. Uważa, że David Duchovny jest atrakcyjny, a to daje mi wskazówki, jak chciałaby widzieć, jak się ubieram.
Lub, jak to ujął Mark Kayser: „Jestem żonaty. Nie jestem martwy. Moja żona wie, że lubię patrzeć. Myślę, że może czasami ona też lubi patrzeć. Nie ma sprawy.'
la mejor manera de satisfacer a tu hombre en la cama
Ale faktem jest, że małżeństwo Kayser to wielka sprawa. Dlatego te i inne punkty zapalne w małżeństwie to tak wiele błysków na patelni. „Oboje jesteśmy przez cały czas bardziej zaangażowani” - mówi. - A odkąd mamy dzieci, tym bardziej. Razem przeszliśmy przez złe rzeczy. Wnieśliśmy życie na świat. Jest o wiele ważniejsze rzeczy niż to, czy patrzę na inną kobietę, czy kłócimy się od czasu do czasu, czy też uważa, że zbyt często poluję. Jesteśmy zaangażowani w życie małżeńskie ”.
Patrzę czasami na własną żonę, bardzo wcześnie rano, zanim się obudzi, kiedy jej twarz wciąż jest zgnieciona na poduszce i myślę o (nieuniknionych) tarciach, które pojawiają się, gdy dwoje ludzi próbuje przebić się przez świat razem. I podobnie jak Kayser, przypomina mi się, jak wielkie jest małżeństwo. Prawda jest taka, że podoba mi się to, że jest duże, podoba mi się, że jest większe ode mnie. Dało mi to życie, jakiego nigdy nie było, kiedy byłem w nim tylko ja. Nadal oglądam filmy kung-fu z dubbingiem po hiszpańsku. Nadal patrzę, praktycznie przez przypadek, na ładne kobiety. Nadal spędzam zbyt dużo czasu surfując po sieci w weekendy, kiedy chciałaby, żebyśmy robili coś razem. Ale to tylko satelity irytacji uwięzione na orbicie wokół masy - nie bałagan - to jest nasze małżeństwo. Dla przypomnienia, to grawitacja, z której nie mam zamiaru uciekać.