Dziewczyna, która zmieniła życie Katherine Heigl

katherine heigl i córka Cheyenne EllisCzy to moja wyobraźnia, czy też Katherine Heigl wydaje się zdenerwowana, gdy siada do tego wywiadu po jej sesji zdjęciowej w REDBOOKU? Aktorka, lat 31, która zadomowiła się wChirurdzy, a potem zyskał sławę dzięki przebojowiPodrzucony, najwyraźniej nie jest nowicjuszem w wywiadach - ale potem więcej niż jej sprawiedliwy udział wróciło, by ją prześladować. Tak piękna osobiście, jak w kamerze, ona także najwyraźniej jest tak samo skomplikowana, jak postacie, które gra, skłonna do przemyślenia na głos lub po prostu wyrzucania z siebie (słynna powiedziałaPodrzuconybył „trochę seksistowski”).

Może więc ma powód, by wydawać się nieco powściągliwa w dniu, w którym spotykam ją w Pittsburghu, gdzie kręci swój następny film (gra niewolnicę wJeden dla pieniędzy). Kiedy po raz pierwszy siadamy, opiekuje się Manhattanem i chwyta elektroniczny papieros, którego używa do rzucenia palenia, którego lampka na czubku lśni jak klejnot.



A jednak w ciągu zaledwie kilku minut Katherine ustępuje Katie, jak nazywają ją jej przyjaciele, ciepłej, ufnej, bezwstydnie neurotycznej duszy. Okazuje się, że sztuczka jest prosta: po prostu zapytaj o jej córkę. We wrześniu ubiegłego roku ona i jej mąż, piosenkarz Joshua Kelley, adoptowali córeczkę Naleigh (obecnie prawie 2 lata) z Korei Południowej. Jak wiele mam, Katherine opowiada o swoim dziecku, o wymaganiach rodzicielskich, o jego nieoczekiwanych wybuchach radości, jakby miała potrzebę rozpakowania tego wszystkiego, delektowania się nim, dzieląc się nim. „Jest taka pyszna - można dosłownie gryźć jej nogi” - mówi mi w typowym momencie zadumy strumienia świadomości. - To tylko golonki!

Przez chwilę wydawało się, że Katherine wpadła w spiralę złej prasy, a potem gorszej prasy, gdy próbowała wyjaśnić, co ma na myśli.naprawdęmiała na myśli - publiczne badanie, które powiedziała, że ​​znosiło jej bardzo ciężko. Ale teraz wyszła po drugiej stronie, mądrzejsza o to doświadczenie. „Staram się nie spędzać zbyt wiele czasu na myśleniu o tych rzeczach” - mówi. „Szkoda, że ​​moje życie jest wspaniałe; życie jest zbyt dobre, życie jest zbyt słodkie. Po prostu chcę to docenić.



Ma też większą rybę do usmażenia: jej nowy film,Życie, jakie znamy, przedstawia jeden z jej najbardziej pewnych siebie i zwycięskich występów. (Film opowiada o kobiecie, która straciła dwoje przyjaciół w tragicznym wypadku samochodowym, a następnie podejmuje się wychowania dziecka ze współopiekunem Joshem Duhamelem). Życie osobiste Katherine nadal kwitnie. Ona i jej mąż mają nowy dom w Utah, gdzie rodzina regularnie ucieka od hollywoodzkiego szaleństwa, a Katherine założyła organizację filantropijną ze swoją mamą, Fundacją Jasona Debusa Heigla (nazwaną na cześć jej zmarłego brata), która zbiera fundusze na ratowanie i spłatę. lub zwierzęta nijakie, aby zabijać mniej niechcianych zwierząt.

„Trochę dorosłam” - mówi Katherine. Potem jej oczy rozjaśniają się, gdy ktoś podaje jej tacę. „Czekoladki! Brawo! ona wiwatuje.

Najlepsza część osiągania dojrzałości: kiedy życie jest dobre, wiesz o tym.



Nikt nigdy nie czuł się całkowicie gotowy na dziecko, ale czy przed przybyciem Naleigh czułeś się mniej lub bardziej przygotowany?

Właściwie przyszła do nas dwa miesiące wcześniej. Agencja adopcyjna powiedziała nam, że prawdopodobnie przyjdzie po Bożym Narodzeniu i nie ma nadziei, ponieważ dzieci będą adoptowane za granicęnigdyPrzyjdź wcześnie. Zrobiłem więc projekt filmowy z harmonogramem, który pozwoliłby mi skończyć na początku listopada. Potem dostaliśmy telefon i powiedzieli, że dziecko przyjdzie za dwa tygodnie. Byliśmy jak:dwa tygodnie?Rozważałem próbę wycofania się z filmu, ale nie mogli mnie zastąpić. Przyleciała dwa dni przed tym, jak wsiedliśmy do samolotu do Atlanty, aby rozpocząć zdjęcia.

Więc przyszła do ciebie? Czy rozważałeś wyprawę do Korei, żeby ją zdobyć?



Ponieważ śledzą mnie paparazzi, próbowaliśmy wymyślić, jak to zrobić bez fanfar - pomyśleliśmy, że może moglibyśmy przejść przez Hawaje, aby ich uniknąć, lub latać prywatnie, co jest szalone. Ale naprawdę chcieliśmy ją tu sprowadzić bez całego tego chaosu: chodziło o jej ochronę. W końcu spotkaliśmy ją na lotnisku i musiałem zostać w furgonetce, żeby nikt mnie nie widział.

Pracownik socjalny pan Lee, z agencji adopcyjnej, przyjechał do furgonetki z Naleigh, a potem pojechaliśmy na miejsce parkingowe i opowiedział nam o locie, jaki przepis pije i tak dalej ... Ale nie pamiętam wiele z rozmowy, ponieważ była tą małą orzeszkiem - po prostu położyła się na moim ramieniu i miała te wielkie, szerokie oczy. Spędziła cały ten czas w samolocie i właśnie zabrali ją z rodziny zastępczej, którą kochała i która ją kochała. Więc to było intensywne. Była naprawdę cicha, po prostu obserwowała wszystkich i wszystko, a ja byłem taki sam: ja też trochę się bałem. To było jak,Nie ma teraz odwrotu. To jest moje dziecko. O mój Boże, mam nadzieję, że zrobię to dobrze.

Czy od razu poczułeś się połączony?

Poczułem ulgę. Po prostu poczułem ulgę. To długi proces; to były miesiące i miesiące tylko marzyłem o tym dzieciaku i myślałem,Jaka ona będzie?Więc kiedy wreszcie znalazła się w moich ramionach, poczułem ulgę, że to się zaczęło i że nie musiałem tylko patrzeć na to jedno smutne zdjęcie na telefonie w kółko. Teraz muszę ją trzymać, wąchać i znać ją.

Jak ty i Josh zdecydowaliście, że chcecie adoptować dziecko?

Wciąż mówimy o posiadaniu biologicznych dzieci - niczego nie wykluczam. Ale moje przeczucie co do adopcji brzmi: dlaczego nie? Nie ma w tym nic, co czyni ten związek mniej znaczącym w moim umyśle.

Mój mąż i ja chcieliśmy mieć dziecko i nie miało dla nas znaczenia, jak to się stało. Adopcja była częścią mojego życia i częścią mojej rodziny, więc tak chciałem zacząć. Wydawało mi się to naturalne i słuszne.

Nie sądzę, żeby to było dla wszystkich i nie uważam, że każdy powinien go adoptować - nie jestem jakimś szalonym idealistą. Nie chodzi o przyczynę dla mnie. Ale myślę, że nikt nie powinien tego wykluczać.

I czy Josh czuł to samo?

Właściwie był niesamowity, ponieważ adopcja nie jest częścią jego doświadczenia, ale był na nią bardzo otwarty. Nie było z jego strony wahania ani powściągliwości, co było dla mnie naprawdę ważne. Nie chcesz namawiać kogoś do kochania dziecka, którego nie jest pewien, czy może pokochać, ponieważ nie ma ono ich DNA. Ale od razu powiedział: „Tak, czemu nie, to brzmi świetnie. To był dla mnie dowód, że jest świetnym facetem.

Twoja siostra, Meg, również została adoptowana z Korei. Czy była bardzo poruszona twoją decyzją? Czy długo o tym rozmawiałeś z wyprzedzeniem?

W ten sposób nie jesteśmy zbyt wyrazistą rodziną. Nie podoba jej się to, ale kartka, którą napisała do Naleigh, kiedy przyjechała, sprawia, że ​​chcę płakać za każdym razem, gdy o tym myślę. To była najpiękniejsza karta o byciu częścią rodziny [dławi się] i właśnie powiedziała, wiesz, jesteśmy bardzo szczęśliwi, że cię mamy. To wspaniale, że Naleigh ma przykład własnego dziedzictwa kulturowego, ale także wspaniałą osobę, która jest jej ciotką i matką chrzestną.

To takie dziwne, że robiłeś film [Życie, jakie znamy]o parze otrzymującej opiekę nad dzieckiem w tym samym czasie, w którym je przeżyłaś.

To było oszałamiające. Początkowo zaczynaliśmy w hotelu, bo nie zdawałem sobie sprawy, że z dzieckiem potrzebujesz zmywarki do butelek i kuchni ze zlewem. [Śmiech] Więc wynajęliśmy dom. Na planie patrzyłbym na wysokie krzesełko jakOch, jak to krzesło działa? Mój działa inaczej.

Katherine Heigl z Joshem Kelley i córką Nlasigh Cheyenne Ellis

Film jest tak szczery o trudnościach, jakie napotykają pracujący rodzice. Miećtyuważasz, że równowaga jest trudna?

Tak. Każdego dnia namawiam się do pracy. Ponieważ nadal czuję się winny, kiedy ją zostawiam. Czasami płacze, kiedy wychodzę i to jest naprawdę złe. A jest jeszcze gorzej, kiedy mówi „Pa!” [Naśladuje przyjazną falę i szeroki uśmiech] Ponieważ jest do tego przyzwyczajona - i to jest okropne. Ale jest część mnie, która wierzy, że nie byłabym lepszą matką, gdybym została z nią w domu. Myślę, że prawdopodobnie byłbym mniej cierpliwą osobą, ponieważ kocham to, co robię. Po prostu nie miałem pojęcia, jak trudne będzie dokonywanie tego wyboru każdego dnia.

Myślę też, że daję jej przykład, pokazując jej, że dobrze jest być pracującą mamą i robić karierę, którą pasjonujesz. Jestem bardzo szczęśliwy, że mogę pracować przez dwa lub trzy miesiące, a potem, jeśli chcę wziąć sześć miesięcy wolnego, mogę.

Jaki był jak dotąd najbardziej stresujący moment jako mama?

WiększośćŻycie, jakie znamyjest całkowitym rozmyciem. Właśnie zostałam mamą. Nadal niekoniecznie zawsze wiem, co robię, a na pewno nie wtedy. Naleigh przychodził do mojej przyczepy każdego dnia, więc jeździłem tam tak często, jak tylko mogłem [między ujęciami], ale to taki nieprzewidywalny czas. Miałem z nią dwie minuty, a potem mówili: „Jesteśmy gotowi, więc musisz wrócić”. Albo czasami uciekałem z powrotem i miałem godzinę - ale ona drzemała przez cały czas. Więc byłem wszędzie. Naprawdę za bardzo się starałem. Byłem kompletnie szalony.

Po zakończeniu zdjęć miałem sześć miesięcy wolnego, co było ogromnym błogosławieństwem. Muszę po prostu być z moim dzieckiem i być spokojny. Czy to nie dziwne, że dzień, w którym się budzisz i po prostu płyniesz z prądem? I nagle jesteś mamą. I nie jest to doświadczenie analityczne; jest intuicyjny, zorientowany w miarę postępów.

Robię ostatnią sesję -Jeden dla pieniędzy- Musiałem walnąć się do góry nogami i powiedzieć: Nie możesz zrobić obu perfekcyjnie. Będziesz musiał odpuścić fakt, że jesteś w domu na dwie godziny, ale jesteś zmęczony i nie możesz spędzać czasu na zabawie z Naleigh; musisz się zdrzemnąć. Przeżyje i będzie dobrze. Jeśli zbytnio się rozczepię, nie jestem dobrym aktorem, nie jestem dobrą matką i jestem po prostu bardzo podenerwowany - i wszyscy mnie nienawidzą.

Naprawdę? Nienawidzi?

Możesz zapytać o to mojego męża. Biedny Josh. [Śmiech]

Jak podzielicie się pracą?

Jest niesamowity. Czasami wyjeżdża na cały tydzień w trasy koncertowe, więc w weekendy lubi być sam z Naleigh. Jest w tym wyjątkowo dobry. To wspaniały tata. Nie jestem strasznie zszokowany, ale jestem trochę zszokowany. Nie spodziewałem się tego: jest takichłopak. On to wie - nie mówię niczego, czego on nie wie. Uwielbiam go, nie wyobrażam sobie bycia z innym mężczyzną, ale potrafi być bardzo zajęty sobą. Nie w sposób egoistyczny, po prostu we własnej głowie i nie skupiony na czymkolwiek innym niż na swoich rzeczach. Byłem więc naprawdę zaskoczony tym, jak to wszystko jest na topie i jak on jest połączony. O nic się nie martwię. Nie mówię: „Czy dostałeś kubek niekapek? Masz pieluchy? Dostałeś cheerios? Nie wyobrażam sobie, żebym nie miał w tym całkowicie równego partnera. To dużo do zrobienia, zwłaszcza gdy oboje rodzice pracują i chcesz być absolutnie na tej samej stronie, jeśli chodzi o to, jak wychowujesz to dziecko.

Wygląda na to, że przyzwyczajenie się do macierzyństwa zajęło ci trochę czasu.

cosas que buscar en un hombre

Moja mama jest realistką, miała biologiczne i adopcyjne dzieci, i powiedziała, że ​​nie jest inaczej: nie ważne co, wkładają w twoje ramiona nieznajomego. Jeszcze ich nie znasz. I powiedziała, nie zdziw się, jeśli połączenie się z nią w ten macierzyński sposób zajmie trochę czasu - nie czuj się źle i nie myśl, że coś jest nie tak z tobą lub twoim związkiem z tym dzieckiem.

Mój pierwszy instynkt związany z Naleigh był opiekuńczy. Chciałem ją tylko schronić, nakarmić, kochać i te wszystkie rzeczy ... ale w chwili, gdy zdałem sobie sprawę, że ją uwielbiam i że była dla mnie bardziej wyjątkowa niż cokolwiek na świecie - wszystkie stereotypy, ale nie wiem jak inaczej to powiedzieć - te uczucia pojawiły się kilka miesięcy później. Wtedy pomyślałem,O mój Boże, czy wszyscy myślą, że jest taka wspaniała? Czy tylko ja uważam, że jest taka wspaniała? I myślę, że to dlatego, że jest moim dzieckiem, czy naprawdęjestświetnie?

Pamiętam, że po tych miesiącach spędzonych razem w Utah, gdybym musiał ją zostawić, zacząłbym odczuwać tę desperacką potrzebę bycia w pobliżu niej, zobaczenia jej, przytulenia i desperackie pragnienie wyciągnięcia jej z kołyski w noc, gdybym nie był z nią cały dzień. Tak to jest.Tojest to uczucie.