9 mam ujawnia dokładnie, dlaczego zwolniły swoją nianię lub opiekunkę do dziecka
Firma Weinstein Cały proces robocizny i dostawy prawie (prawie!) jest jak spacer po ciastku w porównaniu z koniecznością znalezienia odpowiedniej osoby do opieki nad dzieckiem. Ta walka była szczególnie prawdziwa dla tych matek, które zatrudniły - a potem musiały zwolnić - swoje nianie OOC. Uważaj: treści godne OMG przed nami.
- Prosiła o pożyczenie moich ubrań i sugerowała, żebyśmy wyszli na kolację.
„Po roku pracy dla nas musiałem zwolnić opiekunkę mojego ośmioletniego syna. Kiedy pierwszy raz przeprowadziłem z nią wywiad, wydawała się książkowa i odpowiedzialna, ale prawie natychmiast po tym, jak ją zatrudniłem,zrobiło się dziwnie. Miała około dwudziestki i wydawało się, że bardziej interesuje ją bycie moją przyjaciółką niż utrzymywanie relacji zawodowych. Od razu robiła takie rzeczy, jak proszenie o pożyczenie moich ubrań lub proponowanie wspólnego wyjścia na kolację. Zawsze odmawiałem i naprawdę zacząłem pytać, czy dobrze pasuje, ale kilka matek, które często chodziły do szkoły, skomentowało mi, jak na dodatek wyglądała - zawsze upewniając się, że mój syn jest uprzejmy i trzymał rękę, przechodząc przez ulicę. Więc odpuściłem, ale potem sprawy weszły na zupełnie nowy poziom. Mój syn miał problemy z czytaniem i chociaż mieliśmy plan z jego nauczycielami, jak najlepiej go wspierać, jego niania zmuszała go do czytania godzinami (myślę, że onabyłksiążkowy!). Mój syn płakałby. Rozmawiałem z nią o tym i powiedziałem jej, że nie jest konieczne, aby angażowała się w jego szkolną pracę poza tym, co przydzielił jej nauczyciel. Potem robiła wszystko, co mogła, aby uniknąć komunikowania się ze mną i wysyłała tylko SMS-y do mojego męża. Pod koniec roku szkolnego powiedziałem jej, że nie potrzebujemy już jej usług ”.–Andi, 32 lata, Montclair, NJ
„Stało się oczywiste, że te kobiety nie mają żadnego doświadczenia z niemowlętami”.
„Mam ośmiomiesięczne bliźniaczki, więc byłoby uczciwie powiedzieć, że jestem neurotyczną mamą po raz pierwszy. Trzymam dziewczyny według sztywnego harmonogramu i mam wyraźny zestaw instrukcji na wszystko - wiesz, więc mogę zachować zdrowie psychiczne! Okazało się, że to problem z moimi nianiami. Cofnijmy się: przygotowując się do powrotu do pracy, świetnie się bawiłem, znajdując kogoś z doświadczeniem bliźniaka i niemowlęcia. Znalazłem trop - komplet sióstr - przez grupę mam iw desperacji zatrudniłem je na miejscu. Kiedy zaczęli, podzieliłam się rutyną, którą nakazywałam dziewczynom na karmienie, przebieranie się, spanie i czas na aktywność. Zdecydowaliśmy się zainstalować kamerę niania i zdałem sobie sprawę, że tak naprawdę nie postępują zgodnie z moimi instrukcjami. Na początku byłam otwarta na niektóre rzeczy, które robili, ponieważ moja mama była dla mnie nowa. Ale kiedy dziewczyny zaczęły spać przez całą noc, a ja nie byłam takim zombie, stało się oczywiste, że te panie nie mają żadnego doświadczenia z niemowlętami. Kiedy dzieci zaczęły przyjmować ciała stałe, jeden z nich powiedział mi: „Denerwuję się, ponieważ nie robiłem tego od jakiegoś czasu”. Zacząłem więc bardzo uważnie monitorować kamerę niania, kiedy byłem w pracy. Kiedy widziałem coś, co mnie niepokoiło, na przykład kiedy nie przestrzegali harmonogramu drzemek, wspominałem o tym, a oni faktycznie kłamali na ten temat i mówili, że postępują zgodnie z instrukcjami. W tym momencie dałem im tygodniowy okres wypowiedzenia i pozwoliłem im odejść.–Lauren, 35, White Plains, NY
Ta zawartość jest importowana od strony trzeciej. Możesz znaleźć tę samą treść w innym formacie lub możesz znaleźć więcej informacji w ich witrynie internetowej.
„Przyłapałem ją na telefonie komórkowym w sąsiedztwie z moją córką w wózku, kiedy powinna spać w domu”.
„Musiałem zwolnić pierwszą nianię, którą zatrudniłem do opieki nad moją córką. Po pierwsze, był to poważny konflikt osobowości. Była humorzasta i często nie patrzyła na mnie, kiedy z nią rozmawiałem. I wtedy zdałem sobie sprawę, że byłanie szanując moich życzeńjeśli chodziło o pewne zasady, na przykład o upewnienie się, że moje dziecko jest w łóżeczku podczas drzemki. Kiedyś złapałem ją w sąsiedztwie na jej telefonie komórkowym z moją córką w wózku, kiedy powinna spać w domu. Mój mąż i ja byliśmy głęboko przekonani, że gdyby nie wysłuchała nas w podstawowych sprawach, co innego by zrobiła? Była po prostu straszna energia, która sprawiała, że czuliśmy się nieswojo. Ponieważ byliśmy zdenerwowani całą sytuacją, w końcu powiedzieliśmy jej, że nasze potrzeby się zmieniły. Nie miałem odwagi, żeby się z nią w coś wdać, ale myślę, że dostała wskazówkę, ponieważ nigdy nie prosiła nas o referencje.–Monica, 40, Westchester, NY
¿Cuántos años tiene Jennifer Aniston ahora?
„Doszło do tego, że każdego dnia spóźniała się 15-20 minut”.
„Kiedy musiałam pozbyć się opiekunki moich dzieci, to był taki kłopot. Ogólnie rzecz biorąc, była naprawdę słodką kobietą, która miała poczucie humoru, które kochały moje dzieci, i była świetna w utrzymywaniu ich w aktywności i rozrywce. Dlatego wszyscy zawsze pytają, dlaczego pozwoliłem jej odejść. Cóż, przez lato obserwowała moje dzieci. Pracuję w bardzo intensywnym środowisku, w którym spóźnianie się nie jest tolerowane. Każdego ranka moja opiekunka pojawiała się późno. Początkowo rozumiałem - przebita opona, zły ruch uliczny, telefon od członka rodziny, który nie czuł się dobrze - ale doszło do tego, że każdego dnia spóźniała się ponad 15 lub 20 minut. Powiedziałem jej, jak ważna jest punktualność, skoro spóźniałem się do pracy i zaczynało to mieć negatywne konsekwencje dla mnie zawodowo. Przez krótki czas trochę się poprawiła - toczyła się w kilka minut po czasie, kiedy miała przyjechać - ale potem wróciło do normy i po prostu nie mogłem już kupować wymówek. To było smutne rozstanie. Szkoda, że nie nauczyła się lepiej słuchać swojego budzika.–Megan, 29 lat, Melbourne, FL
Ta zawartość jest importowana od strony trzeciej. Możesz znaleźć tę samą treść w innym formacie lub możesz znaleźć więcej informacji w ich witrynie internetowej.„Moja niania przeszukiwała szkolny plac zabaw do innych prac”.
„Czułam się obojętna, jeśli chodzi o opiekunkę moich dzieci. Wykonała swoją pracę i wiedziałem, że moje dzieci są bezpieczne, ale nie była przesadnie przyjazna. Kiedy wracałem do domu, zwykle żegnała się krótko i szła do drzwi, a gdybym przez cały dzień pisała do niej SMS-y, żeby zobaczyć, jak się sprawy mają, zwykle odpowiadała jednym słowem. Mimo to moje dzieci były wystarczająco duże, by wyrazić siebie, i wielokrotnie powtarzały mi, że dobrze się z nią czują. Pewnego wieczoru byłam na szkolnym wydarzeniu i jeden z rodziców podszedł do mnie, aby zapytać, dlaczego nie korzystam już z mojej niani i czy mogę ją polecić. Byłem trochę zaskoczony i zdezorientowany. W końcu wyszło, że moja niania przeszukiwała szkolny plac zabaw do innych prac. Byłem dość zaskoczony i powiedziałem jej o tym następnego dnia, a jej odpowiedź była taka, że woli pracować z młodszymi dziećmi. To wszystko było dziwne, a ponieważ nie mogłem jej już ufać, powiedziałem jej, że będziemy musieli ją wypuścić.–Jess, 35, Reno, NV
„Zatrudniliśmy naszą nianię, ponieważ mówiła po hiszpańsku - ale okazało się, że kłamie”.
„Okej, to bardzo dziwne, ale mój mąż zwolnił nianię, ponieważ nie mówiła po hiszpańsku. Oto historia: Mój mąż pochodzi z Meksyku i płynnie mówi językiem swojego ojczystego kraju. Pochodzę z miasta w Oklahomie, które nie jest niczym innym jak polem kukurydzy, więc nie mówię po hiszpańsku. Kiedy mieliśmy naszego syna, było dla nas bardzo ważne, aby miał świadomość i doceniał kulturę mojego męża, a mianowicie był dwujęzyczny. Jednak mój mąż często podróżuje do pracy, więc nie zawsze jest w pobliżu ktoś, kto może z nim rozmawiać po hiszpańsku, więc zdecydowaliśmy się zatrudnić hiszpańskojęzycznego opiekuna, który pomógłby wzmocnić język, gdy mojego męża nie było. Podczas rozmowy kwalifikacyjnej poczułem natychmiastową więź z ostatnią kobietą, z którą się spotkałem. Kiedy zapytałem ją, czy mówi po hiszpańsku, potwierdziła, że tak. Nigdy więcej nie pomyślałem, żeby jej o to pytać i od razu ją zatrudniłem. Pierwsze kilka tygodni było w porządku, ale po mniej więcej miesiącu pracy mój mąż wrócił do domu wcześniej niż ja, a kiedy zaczął rozmawiać z nianią po hiszpańsku, nie odpowiedziała. Jej oczy rozszerzyły się i zamarła w miejscu. Po kilku niezręcznych minutach w końcu przyznała mojemu mężowi, że nie zna języka, ale rozpaczliwie potrzebuje pracy, więc skłamała na ten temat. Mój mąż powiedział jej na miejscu, że nie możemy jej zatrzymać. Teraz żartujemy z tego, ale wtedy wydawało mi się to tak nierealne, że czasami wciąż nie mogę uwierzyć, że to się stało.–Tiffany, 38, Chicago, IL
Ta zawartość jest importowana od strony trzeciej. Możesz znaleźć tę samą treść w innym formacie lub możesz znaleźć więcej informacji w ich witrynie internetowej.W mediach społecznościowych nazwała moje dzieci „złymi potworami”.
„Kiedy moja córka poszła do przedszkola, potrzebowała kogoś, kto by ją pilnował w niepełnym wymiarze godzin. Miałem grupę przyjaciół, którzy byli gotowi podzielić się opiekunką - korzystałem z niej przez trzy dni, a oni używali jej przez pozostałe dwa. Szczerze mówiąc, nigdy tak naprawdę nie kochałem tej kobiety, ale tak trudno było znaleźć kogoś godnego zaufania, kto chciałby pracować w niepełnym wymiarze godzin, więc po prostu poszedłem z tym. Pierwsza czerwona flaga była taka, że zawsze, gdy musieliśmy się komunikować, zawsze robiła to za pośrednictwem SMS-a. Nigdy nie lubiła rozmawiać osobiście. Kiedyś zadzwoniłem, żeby porozmawiać z nią o zmianie harmonogramu, a ona nie odebrała telefonu, ale natychmiast wysłała mi SMS-a. Mój plan polegał na tym, żeby przetrwać rok szkolny, a potem znaleźć kogoś innego, ale ten plan wyszedł na jaw, kiedy pewnego wieczoru śledziłem ją w mediach społecznościowych. Jej konto na Facebooku było prywatne - nie mogłem zobaczyć zdjęć ani osobistych aktualizacji statusu - ale z jakiegoś powodu wszystko, na czym została oznaczona, pojawiało się w jej kanale. Na jednej aktualizacji statusu, w której została oznaczona, było napisane: „Czekam, aż moja przyjaciółka skończy pracę, żebyśmy mogli się zawiesić”. Jej komentarz mnie zszokował. Było tam napisane: „Jak tylko skończę oglądać złe potwory, będę tam”. Zrobiłem zrzut ekranu, wysłałem go SMS-em do niej i powiedziałem, że już jej nie będę potrzebować. Nigdy nie odpowiedziała. Nie trzeba dodawać, że moi przyjaciele też ją wypuścili.–Bianca, 29, Dallas, TX
sangrado a las seis semanas de embarazo
„Moja córka zbytnio się do niej przywiązywała”.
- To trochę żenujące, ale zwolniłem nianię, ponieważ moja córka była do niej zbyt przywiązana. Wracałem do domu z pracy, a moja córka nie byłaby zainteresowana widzeniem mnie, a nawet histerycznie płakała, gdy niania musiałaby wyjść. Doszło do tego, że miałem tak poważne poczucie winy pracującej mamy, że powiedziałem niani, że nie potrzebujemy już opieki nad dzieckiem. Po fakcie poczułem się z tym bardzo źle.–Tara, 41 lat, Nowy Jork, NY
Ta zawartość jest importowana od strony trzeciej. Możesz znaleźć tę samą treść w innym formacie lub możesz znaleźć więcej informacji w ich witrynie internetowej.
„Używała naszego konta Uber, kiedy nie obserwowała naszego dziecka”.
„Moja niania była czymś w rodzaju złodzieja, więc musiałem ją wypuścić. Zasadniczo, pracując dla nas tylko przez trzy miesiące, powiedziała, że zasługuje na podwyżkę, ponieważ „udowodniła swoją wartość”. Kiedy ją zatrudniliśmy, nigdy nie rozmawialiśmy o żadnych podwyżkach opartych na wynikach, zwłaszcza w tak krótkim czasie. Kiedy usiedliśmy z nią i rozmawialiśmy o tym, wydawała się obojętna i jakby nie obchodziło jej, że odmówiliśmy jej podwyżki, ale miałem złe przeczucie. W ciągu następnych sześciu miesięcy wielokrotnie przyłapaliśmy ją, jak kłamała na temat pieniędzy. Mówiła, że zabierała naszego czterolatka na lunch lub na poczęstunek i potrzebuje na to dodatkowych pieniędzy. Nie mieliśmy problemu z wynagrodzeniem jej, ale ona nigdy nie mogła wystawić żadnych rachunków, a nasze dziecko zawsze nam powtarzało, że nigdy nigdzie nie jadły. To było tak, jakby pobierała od nas opłaty za małe rzeczy, ponieważ nie daliśmy jej więcej pieniędzy. Ostatnia kropla nadeszła, gdy zdałem sobie sprawę, że korzystała z naszego konta Uber, kiedy nie obserwowała naszego dziecka. Daliśmy jej login na wypadek nagłych wypadków. Kiedy jej o tym wspomnieliśmy, powiedziała, że to pomyłka i zapomniała przełączyć się na swoje konto. Ale w tym momencie wszystkie te dziwne pieniądze pozostawiły zły smak w naszych ustach i powiedzieliśmy jej, że będziemy musieli się rozstać.–Jordan, 30 lat, Sacramento, Kalifornia
PodążaćRedbook na Facebooku.