`` Autyzm naszego syna prawie nas rozdzielił ''

Holly Robinson Peete i Rodney Peete David Tsay

Kismet, magiczny pył i frytki odegrały rolę w zalotach Holly Robinson i Rodney Peete. Albo, jak mówi Holly: „To była bajka po śnie, w książeczce”. Była oszałamiającą, odnoszącą sukcesy aktorką telewizyjną (najbardziej znaną z dramatu kryminalnego z końca lat 8021 Jump Street), a on jest rozgrywającym w NFL. Zaproponował przed publicznością w studio na żywo podczas kręcenia serialu, w którym wtedy grała,Hangin 'With Mr. Cooper. W czerwcu 1995 roku ponad 300 gości uczestniczyło w ich weselu w Kalifornii, przewodniczył wielebny Jesse Jackson, a Holly zaskoczyła Rodneya występem całej orkiestry marszowej z jego alma mater, USC.



Sen był kontynuowany w 1997 roku wraz z narodzinami bliźniaków, chłopca Rodneya Jacksona (R.J.) i dziewczynki Ryan. Ale trzy później życie Holly i Rodney zostało wstrząśnięte, gdy R.J. zaczął zamykać się w sobie, a para otrzymała wstrząsającą diagnozę: autyzm. W tym miesiącu rodzina przedstawia dwie różne perspektywy swojej podróży, pamiętnik Rodneya z dna nadziei,Nie mój chłopiec!i wzruszającą książeczkę dla dzieci,Mój brat Charlie, napisany przez Ryana i Holly.

Droga pary była nieprzewidywalna, pełna przerażających zwrotów akcji, które ostatecznie doprowadziły ich na skraj rozwodu. Ale Holly i Rodney ciężko walczyli o swoje małżeństwo, a teraz, prawie dziesięć lat po diagnozie R.J., rodzina dobrze się rozwija. Mama i tata żonglują czasem ze swoim czteroosobowym zespołem - bliźniakami oraz siedmioletnimi braćmi Robinson i Romanem,Fundacja HollyRod, organizacja, która między innymi pomaga wspierać dzieci z autyzmem i ich rodziny. Rodney przeszedł na emeryturę z NFL, ale Holly nadal jest częścią świata show-biznesu (pojawi się w tym miesiącu w NBCUczeń gwiazdy, gdzie będzie konkurować z innymi celebrytami, aby zebrać pieniądze i zwiększyć świadomość dla wybranej przez siebie organizacji charytatywnej, jej fundacji).



Trudna droga, którą przebyli Holly (lat 45) i Rodney (lat 44), jest tą, której zbyt wiele par nie może pokonać: 80% par, które mają dziecko z autyzmem, rozwodzą się. Teraz, w słoneczne popołudnie w Los Angeles, siedzą w wygodnej bibliotece w domu mamy Holly, Dolores (ich własny dom w Los Angeles jest remontowany) i dzielą się doświadczeniem, które prawie zakończyło ich małżeństwo. Ta dwójka to obraz pełnego szacunku, intymnego partnerstwa: nie sposób nie zauważyć, że Rodney patrzy z ukosa na jego żonę, gdy mówi - częściowo zauroczony uczniem, częściowo dumny podziw, cała miłość.

Jak zaczęła się Twoja bajkowa historia miłosna?

OSTROKRZEW:Wspólny przyjaciel pomyślał, że powinniśmy się spotkać, więc zaciągnęła mnie do tego klubu i był tam Rodney. Nie miałem mrowienia ani nic. Zamówiłem frytki i polałem je ostrym sosem, więc to naprawdę oznaczało, że go nie lubię - bo nie ma słodkiego jedzenia. Kiedy opowiada tę historię, mówi, że naprawdę wykopał, że zjadłam ostry sos z frytkami, ponieważ był seksowny. Żadne numery nie zostały zamienione. Niedługo potem wyruszyłem na wycieczkę.



RODNEY:I nęcę o niej naszą przyjaciółkę: „Gdzie ona poszła?”

OSTROKRZEW:Po moim powrocie mój przyjaciel zadzwonił i powiedział: „Załóż swoje Daisy Dukes, ponieważ Rodney Peete urządza piknik”. Docieramy tam, a miejsce było pełne dziewczyn. To było jak dziewięciu facetów i 50 dziewczyn. Zjedliśmy i wyszliśmy. Więc jestem w domu, ktoś puka do drzwi i to był Rodney. A ja powiedziałem: „Hej, nie urządzasz imprezy w swoim domu?”. A on powiedział: „Kiedy wyszedłeś, przyjęcie się skończyło”. Więc pomyślałem: „To da ci obiad”. I tak zaczęliśmy się spotykać. Od tamtej pory jesteśmy razem. Kiedy zaskoczył mnie tą propozycją, otworzyłem drzwi na planie, spodziewając się zobaczyć innego aktora, ale był to Rodney. Ukląkł i to było naprawdę urocze, naprawdę ta bajka.

Jak opisalibyście siebie jako parę przed i po urodzeniu bliźniaków?



OSTROKRZEW:Zanim mieliśmy dzieci, byliśmy żądnymi przygód podróżnikami, kochającymi zabawę - seks w kuchni, takie rzeczy. Jak każda para nowożeńców dobrze się bawiliśmy. Potem dostałam obsesji na punkcie bycia w ciąży.

RODNEY:To też była dobra rzecz. Rozmawialiśmy o naszych oczekiwaniach, zanim się pobraliśmy i oboje chcieliśmy mieć dzieci i oboje chcieliśmy mieć wiele dzieci.

OSTROKRZEW:Kiedy przyszły bliźniaki, sytuacja jako rodziców stała się bardzo intensywna. Miałem większość pracy, ponieważ Rodney grał na Wschodnim Wybrzeżu dla Philadelphia Eagles. Postanowiliśmy pozostać tutaj, ponieważ nie wiedzieliśmy, dokąd może nas zaprowadzić NFL. Pracowałem nad programem, a on miał pracę pod dużą presją i odczuwałem skutki tego, że nie jest codziennym rodzicem. Więc łapałem te dwoje dzieci, wsiadałem do samolotu i odwiedzałem go co trzy tygodnie podczas przerwy. W końcu to była bardzo niebezpieczna gra, w którą graliśmy, próbując mieć wszystko. Zanim pojawiła się diagnoza autyzmu, byliśmy już na krawędzi.

Autyzm u dzieci: co musisz wiedzieć

Holly Robinson Peete i Rodney Peete David Tsay

Co się stało, gdy R.J. został zdiagnozowany?

RODNEY:Oboje byliśmy zdruzgotani.

OSTROKRZEW:Przeszliśmy przez to emocjonalne połączenie i po prostu płakaliśmy w swoich ramionach. Nie wiedzieliśmy, co to do cholery jest z autyzmem. Oboje zaprzeczaliśmy przez kilka tygodni.

RODNEY:Byłem zły, winiłem lekarza i nadal odmawiałem - podczas gdy Holly w zasadzie podwinęła rękawy i zrobiła to, co należało zrobić.

Czy myślisz, że wielu mężczyzn reaguje w ten sposób?

RODNEY:Absolutnie. Myślę, że wielu mężczyzn ma ten obraz, marzenie o tym, kim będzie ich syn lub w kogo zamierzają go ukształtować, i chcą rzeczy dla niego. I to przeszkadza w ustaleniu, kim naprawdę jest twój syn.

A Holly, ty jako przejmująca, robiąc wszystko, co możemy - czy z twojego doświadczenia wynika, że ​​jest to typowa kobieca reakcja?

OSTROKRZEW:Przeważnie. Wychodziłam na kawę z kilkoma przyjaciółmi z mamami autystycznymi i porównywałam notatki, i prawie każda z nich miała tego samego męża co ja. A ja na to: „Jak masz ten sam model?” A potem w końcu zobaczyłem, jak większość tych małżeństw się rozpada.

Czy oboje rozmawialiście wcześnie o tym, co czuliście?

OSTROKRZEW:Rozmawialiśmy, ale Rodney się zamknął. Częścią zaprzeczania jest to, że nie mówisz o swoich uczuciach. Robiłbym z nim te wszystkie noce, a biedak po prostu leżał w łóżku zwinięty w kłębek. Mówiłem: „Czy mnie słuchasz ?!” do 3, 4 rano. Zapamietaj to?

RODNEY:Ja robię.

cuando deberías terminar un matrimonio

OSTROKRZEW:Nie odpowiedział, więc czułam się od niego odłączona. Nie rozumiał, przez co przechodzę, ani przez co przechodził jego syn - albo nie próbował. Nie sądzę, żebyśmy prowadzili jakiekolwiek rozmowy, które mogłyby nas wszędzie zaprowadzić, ponieważ nie pogodził się ze swoimi uczuciami.

RODNEY:Sytuacja nas pochłonęła; wszystkie inne rozmowy nie miały znaczenia. Wszystko prowadziło do: „Co my robimy z R.J.?”. A Holly mówi mi, jaka jest rzeczywistość i co powinienem robić - a ja nie chcę w to wierzyć. Zaczął wbijać klin w małżeństwo.

OSTROKRZEW:Wysyłałbym mu książki o książkach, żeby mógł przeczytać o tym, co dzieje się w głowie tego dzieciaka. Nie było takich książek dla taty, jak książka, którą napisał Rodney; Rozejrzałem się. Powiedziałbym: „Proszę, czy możesz po prostu zacząć próbować zrozumieć?”. Stałem tam z założonymi rękami i mówiłem mu: „Czy wiesz w ogóle, co to jest autyzm? Czy mógłbyś to komuś wyjaśnić? To znaczy, zawsze rzucam wyzwanie Rodneyowi, ale później, kiedy przeczytałem jego książkę, pomyślałem:O mój Boże, zrobiłem wszystko, co w mojej mocy, żeby go wyniszczyć.

Czy byłeś w stanie utrzymać do siebie jakiekolwiek uczucia?

RODNEY:Myślę, że przez jakiś czas był prawie wyprodukowany. To było wymuszone. To nie było naturalne, jak to było, zanim mieliśmy dzieci, a nawet przez kilka pierwszych lat, kiedy mieliśmy dzieci.

OSTROKRZEW:Nadal próbowaliśmy spędzać nasze małe noce w hotelu, a moja mama pilnowała za nas dzieci. Próbowaliśmy wywołać trochę romansu, ale było tak duże napięcie z powodu autyzmu. Potrzebowałem też pomocy, ale udawałem, że nie. Więc Rodney wracał do domu, a ja byłbym taki niezależny, jak: „Rób, co musisz. Zabiorę go do szkoły, zrobię to i tamto. Rodney nigdy nie miał okazji się zaangażować. Prosiłam go, żeby się zaangażował, ale wtedy nie pozwoliłam mu na to.

RODNEY:Po prostu stawaliśmy się dwoma mijającymi się statkami. W końcu grałem blisko domu [dla Oakland Raiders] i nie mogłem być podekscytowany powrotem do domu. Więcej wychodziłem, piłem więcej, nie uprawiamy już seksu - i to było tak,Gdzie stąd idziemy?

Wszystko się zawaliło po sesji terapeutycznej, podczas której Rodney nie mógł połączyć się z R.J. Holly, wezwałaś Rodneya na dywan i powiedziałaś: „Albo jesteś w tej drużynie, albo musisz iść”.

RODNEY:To było coś w rodzaju spotkania umysłów na temat R.J., a terapeuci poprosili mnie, żebym zszedł na podłogę i spróbował z nim współdziałać, a on mi nie odpowiadał; to było szorstkie. Potem zobaczyć, jak odpowiada komuś innemu - zamiast od razu powiedzieć: „OK, rozumiem”, odebrałem to jako,Przygotowałem się. Sprawia, że ​​źle wyglądam. Odpadam!

OSTROKRZEW:Myślę, że to był najniższy punkt, jeśli chodzi o małżeństwo. Wiedziałem, że muszę postawić Rodneyowi ultimatum. Była część mnie, która nie mogła uwierzyć, że to mówię, i inna część mnie, która mówiła: Oto, co trzeba powiedzieć: `` Będziemy musieli to rozgryźć, ponieważ to nie działa, i będę musiał cię zostawić dla RJ ' Nie używaliśmy słowa D zbyt często, a słowo to było używane więcej niż raz w tej rozmowie.

Holly Robinson Peete i Rodney Peete David Tsay

Jak ta chwila wpłynęła na ciebie, Rodney?

RODNEY:To sprawiło, że straciłem czujność i stałem się bezbronny. Było to dla mnie trudne, ponieważ oczekiwano ode mnie, że będę silny i zawsze będę wykazywał pewność siebie - kiedy jesteś rozgrywającym, to właśnie musisz zrobić. Wciąż byłem zły, ale zacząłem inaczej analizować sytuację. Nie chodziło o mnie. Ci ludzie próbowali pomóc mojemu synowi i pomóc mi połączyć się z moim synem.

Z perspektywy czasu przypomniało mi się też, jak ironiczne jest to, że całe moje życie spędziłem na sportach zespołowych. I ty chodzisz na te spacery z autyzmem z rodzinami, a oni wszyscy mają koszulki z napisami „Drużyna Luke”, „Drużyna Dan”, „Drużyna Cokolwiek” i to mnie powaliło. To jest to, czego potrzeba, zespół i to właśnie Holly próbowała mnie przekonać. Ale wtedy nie rozumiałem; Nie wiedziałem, jak być w drużynie.

Czy potem sprawy stały się łatwiejsze?

OSTROKRZEW:Oni zrobili. R.J. zaczął osiągać kamienie milowe. To szaleństwo, kiedy twój syn [z autyzmem] mówi coś, co zwykłe dzieciaki mówią każdego dnia. Był niewerbalny przez tyle lat, więc powiedzenie: „Nie lubię pizzy” lub „Nienawidzę mojego młodszego brata” było wielką sprawą, a Rodney i ja mogliśmy spotkać się w tych chwilach.

W swojej książce Rodney, radzisz parom chodzić na terapię. Dlaczego?

RODNEY:Terapia nas uratowała. Poszliśmy do poradni, zanim się pobraliśmy i ustaliliśmy kilka podstawowych zasad. Ten sposób mówienia rzeczy nie był częścią mojego DNA; prawdopodobnie dlatego się pobraliśmy, ponieważ Holly wiedziała, że ​​mam zdolność do zmiany i zrobienia czegoś innego.

OSTROKRZEW:Rodney ma rację - te sesje terapeutyczne przed ślubem były wtedy, gdy wiedziałem, że Rodney jest dla mnie facetem. Wiedziałem wystarczająco dużo o małżeństwie, aby wiedzieć, że jeśli chodzi o facetów, zwłaszcza piłkarzy typu macho, jeśli nie usiądą i nie porozmawiają o swoich uczuciach, masz kłopoty, bo będziesz mieć problemy. Nie wiedzieliśmy, że naszym problemem będzie autyzm, ale na coś wpadniesz. Fakt, że Rodney był chętny, był ogromny. Gościem honorowym naszego ślubu była nasza terapeutka Sharon.

Jak często chodzisz teraz?

OSTROKRZEW:W razie potrzeby raz na kilka miesięcy. W twoim związku zawsze będą takie momenty, w których nie będziesz w stanie zrozumieć, co stara się powiedzieć druga osoba.

RODNEY:[Problemy, z którymi się spotykamy] wpływają na nas w sposób, którego nawet nie znamy. Jeśli nie sprawdzimy ich naprawdę, nigdy się nie dowiemy. Uważamy, że możemy sobie z czymś poradzić, ale jeśli nie potrafisz dostroić się do swojej historii, swoich emocji, wszystkiego - będziesz miał problemy.

Czy znaleźliście w sobie różne rzeczy, które doceniacie z powodu podróży, którą przeszliście?

RODNEY:Nauczyłem się nie walczyć z jej instynktami.

OSTROKRZEW:Oooh, dobry.

RODNEY:Instynkt kobiety, zwłaszcza instynkt matki, ma swoją rzeczywistość. Może nie jest w 100% poprawna, ale coś w tym jest. Nadal nie zawsze słucham, ale nauczyłem się to doceniać, tak, mamusia ma rację.

OSTROKRZEW:Bardzo cenię jego poczucie humoru i żartobliwość. Bardziej sumiennie staram się pozwolić mu znowu być tą osobą. Przez lata zamieniłem się w jedno wielkie przewrócenie oczami, a teraz jestem jakO tak. To ten Rodney, w którym się zakochałem. To ten facet, przed którym zjadłam te frytki.

Czy uważasz, że to doświadczenie sprawiło, że lepiej radzisz sobie z konfliktem jako para, teraz i w przyszłości?

OSTROKRZEW:Tak, to zdecydowanie nas połączyło. To cała banalna rzecz: „Co cię nie zabije, to cię wzmocni”. Problem z autyzmem polega na tym, że nie wiesz, czy wszystko będzie dobrze. Musisz tylko dostosować oczekiwania. I po to wiedziałem, że potrzebuję Rodneya - potrzebowałem partnera w tej podróży. Nadal mamy swoje problemy, ale nigdy nie mówi się o końcu naszego małżeństwa ani o tym, o czym rozmawialiśmy.

RODNEY:To Team Peete.

OSTROKRZEW:To Go Team Peete.

Wygraj: po 30 czytelników otrzyma kopięMój brat CharlieiNie mój chłopiec!(Wartość zestawu, 42 $.) A wszystkie książki są podpisane przez autorów! Aby wejść, przejdź doredbookmag.com/winit.