„Mamusia jest alkoholiczką”
Szczyt Jest 22:00 i wychodzę z szarego wyjścia. Krzyczę na męża z jakiegoś powodu - co? - Nie pamiętam. Patrzy na mnie z bólem i obrzydzeniem i idzie na górę do łóżka. Płaczę, ale nie wiem dlaczego. Włączam smutną muzykę, padam na kanapę i szlocham. Nikt mnie nie rozumie. Nie da się mnie kochać. Muszę się napić. Na palcach idę do łazienki i grzebię pod złożonymi ręcznikami, aż znajduję ukrytą butelkę z wodą. To jest puste. Zaczynam panikować.Nie mogę wyjść. Nigdy tego nie zrobię.A potem przypominam sobie kolejną skrytkę z tyłu szafy na płaszcze. W ten sposób 42-letnia Ellie Schoenberger wspomina swoje życie związane z piciemJedna Podstępna Matka, blog o tworzeniu biżuterii, który stał się dziennikiem zdrowienia alkoholików. Tam była, absolwentka Dartmouth, mężatka, dwoje pięknych dzieci i dobrze płatna praca, która pozwalała jej pracować w domu. A jednak dzień po dniu ryzykowała to wszystko dla kolejnego kieliszka wina, i jeszcze jednego, i jeszcze jednego. Matki często dowcipkują w Internecie na temat wchłaniania pokarmu, aby zachować zdrowy rozsądek, gdy są w domu ze swoimi dziećmi. Stronę na Facebooku „O mój Boże, potrzebuję kieliszka wina albo sprzedam swoje dzieci” lubi 112 500 osób. My w REDBOOK też oddajemy się temu rodzajowi humoru: nasza mama miksolog naśmiewa się z presji rodzicielskiej - co jeszcze? - przepis na koktajl. Ale nie wszyscy się śmieją. Najnowsze statystyki pokazują, że coraz więcej matek pije wino takie jak sok jabłkowy: szacuje się, że 5,3 miliona kobiet w Stanach Zjednoczonych ma ryzykowne nawyki związane z piciem, a szacuje się, że jedno na cztery amerykańskie dziecko ma rodzica alkoholika.
Ellie, która mieszka na przedmieściach Massachusetts, była jedną z pierwszych blogerek, która przyznała, że nie jest tylko zabawną, pro-koktajlową mamą, ale raczej alkoholiczką. Zaczęła szczerze pisać o swoim nałogu w 2008 roku i widziała, jak wydarzyło się coś nieoczekiwanego: niektórzy czytelnicy Ellie, zainspirowani jej otwartością, ujawnili na swoich blogach swoje zmagania z alkoholem; inne kobiety przeczytały te posty i zrobiły to samo. Wywołała reakcję łańcuchową kobiet wyrywających się z nałogu i trzeźwości, wszystko online. Za chwilę spotkasz trzech z nich, a także Deb, blogerkę, która wciąż pogodzi się ze swoim codziennym pragnieniem picia alkoholu i niemożnością zatrzymania się przy jednym kieliszku. Czy ta potężna internetowa siostra może jej pomóc rozwiązać ten problem?
Zanim Ellie szukała pomocy, wypijała od 8 do 10 drinków dziennie i chowała butelki w całym domu, aby utrzymać ciągły szum. Bez tego zacznie wykazywać skutki odstawienia za kilka godzin. „Podobno alkoholicy mogą w każdej chwili zejść z windy” - mówi. - Zabrałem swoją do piwnicy.
Ellie i alkohol od początku były niezdrowym połączeniem. Swojego pierwszego drinka wypiła w wieku 12 lat i przypomina sobie, jak jej uczucie nieśmiałości i niepokoju ustępowało z każdym łykiem. Na studiach piła trzy wieczory w tygodniu - jak to nazywa „normalne picie na studiach” - ale nie zwalniała tempa, gdy kończyła studia. „Chciałam wyjść i dobrze się bawić” - mówi. - Byłbym ostatnim z moich przyjaciół w domu. Pod koniec dwudziestki Ellie miała chwile, kiedy martwiła się, że pije. Kiedy przeczytała ponure wspomnienia Carolyn Knapp z 1996 rokuPicie: historia miłosna, widziała fragmenty siebie i to ją wystraszyło. A na początku jej małżeństwa, kiedy nalała sobie trzeci kieliszek wina, jej mąż, Steve, często powtarzał: „Naprawdę, Ellie? Dlaczego czujesz, że musisz to zrobić?
Podczas swojej pierwszej ciąży w 2002 roku nie odczuwała takiej potrzeby. Ellie zachwycona swoim brzuszkiem, odzyskała poczucie tożsamości i szczęśliwie zrezygnowała z picia. „Uwielbiałam być w ciąży” - mówi. „Wychowywałem we mnie dziecko i czułem się cały”. Po narodzinach córki rzuciła pracę jako potężna korporacyjna łowczyni głów. To było piskliwe zatrzymanie, na które nie była emocjonalnie przygotowana. „Myślałam, że pozostanie w domu jest tym, co robią dobre mamy, a ponieważ mój mąż jest brokerem ubezpieczeniowym, było nas na to stać” - mówi. Jednak gdy tylko dokonałem tego wyboru, wpadłem w depresję. Bardzo się martwiłam, że jestem matką. Pomyślałbym:Czy robię to dobrze?'
Siedząc w domu z nowym dzieckiem, Ellie uznała, że kieliszek wina o 4 po południu nie jest złym pomysłem. Co jeszcze musiała zrobić? Ale godzina czwarta szybko zmieniła się w trzecią, która zmieniła się w 2. „Bardzo, bardzo szybko alkohol stał się moją kulą” - mówi. „Macierzyństwo było jak wlewanie benzyny do ognia”.
Ellie nie piła podczas drugiej ciąży, ale wznowiła ją dwa miesiące po urodzeniu syna. Wkrótce z tyłu lodówki napełniała wodą butelki z białym winem, żeby nikt nie zauważył, ile zniknęło, i chowała do połowy pełne butelki w koszu i pralce, by móc przemykać łykami, gdy nikt nie patrzył. .
Pragnąc struktury, wróciła do pracy jako headhunter, tym razem pracując z domu. Jej mąż zabierał ich dzieci, potem 4 i 1, do opieki dziennej w drodze do biura, żeby Ellie mogła zacząć dzień pracy. Zamiast tego czekała, aż jego samochód zniknie z podjazdu i szła do sklepu monopolowego o 9 rano.
„Dostałem dzban wina i popijałem go przez cały dzień” - mówi Ellie. „Gdybym miał trudny telefon do pracy, wziąłbym kilka łyków. Aby oszukać się w tym, co robię, nalewałem wino do filiżanki kawy lub piłem z butelki z wodą ”. Po południu mówiła mężowi, że jest zajęta, żeby odbierał dzieci ze szkoły i przedszkola - ale wiedziała i podejrzewał, że jest po prostu zbyt pijana, by prowadzić. (W końcu zabrał jej klucze i pieniądze, zanim wyszedł rano z domu). „Wiedział, że mam problem i mówiłam mu, że to się skończy” - wspomina Ellie. - Próbował sam to naprawić. Nikt nie chce się przyznać, że ma żonę alkoholiczkę.
Zabawa w kotka i myszkę trwała kilka miesięcy. Następnie, za namową męża, Ellie powiedziała, że przestanie pić i pójdzie na spotkania regeneracyjne - choć głównie po to, by go zrzucić z pleców. W niektórych brała udział, ale wycieczki stanowiły również dobrą osłonę przed pójściem do sklepu monopolowego. Następnie wzięła udział w programie rehabilitacji ambulatoryjnej, ale wypiła od razu.
Jeszcze gorzej. Kiedy dzieci kładły się spać, Ellie popijała do około 9 rano, a potem też kładła się spać. Konie było dość łatwe, ale często budziła się w środku nocy, trzęsąc się i spocona po zaledwie kilku godzinach odstawienia. Więc wymykała się z łóżka, schodziła na palcach po schodach i wypijała więcej wina. Właśnie w ten sposób mdłości ustępowały, a ona ponownie zasypiała.
„Przekroczyłam tę niewidzialną granicę od emocjonalnego uzależnienia do fizycznego” - mówi o ostatnich dziewięciu miesiącach picia. Steve w końcu przeprowadził interwencję z rodzicami i siostrą Ellie, a grupa przekonała ją do zapisania się na 10-dniowy pobyt w szpitalu w pobliskim ośrodku rehabilitacyjnym. Tego samego dnia, w którym wróciła do domu, Steve wyszedł z domu na dwie godziny i wrócił, aby znaleźć Ellie przytomną na kanapie, a wokół niej rozrzucono około 10 butelek alkoholu wielkości linii lotniczych. Wtedy powiedział: „Skończyłem. Kocham cię, ale nie bezwarunkowo. Nie obchodzi mnie, co zrobisz ze swoim życiem, ale nie możesz być częścią mojego i dzieci, jeśli masz zamiar dalej pić. ''
Tego popołudnia, sama w swoim pokoju w ośrodku odwykowym, pomyślała Ellie.Nie jestem dobra dla moich dzieci, nie jestem dobra dla męża. Nie obchodzi mnie, czy przeżyję, czy umrę.
Ale udało jej się przejść przez 30-dniowy program, a gdy była już trzeźwa, powoli zmieniała się jej perspektywa. - Przez pierwsze sześć miesięcy ściskało mi się kostki, a zęby przeżyły, bo nie mogłam nie być w kuchni ani nie być z dziećmi. Próbowałam wytrzeźwieć w otoczeniu rzeczy, od których odrętwiałam się alkoholem ”- mówi. „Szczerze mówiąc, nie wiem, co powstrzymało mnie przed piciem, ale myślę, że to była duma. Nie chciałam być kobietą, która straciła swoje dzieci.
Pomogło w tym dwunastostopniowe spotkania, a także inny punkt wyjścia: blogowanie. „Założyłem One Crafty Mother prawie rok po tym, jak wytrzeźwiałem” - mówi Ellie. Wtedy już nie pracowała; jej doradca odwykowy powiedział jej, że musi uprościć sobie życie i skoncentrować się na wyzdrowieniu. Więc zajęła się tworzeniem biżuterii i pisała o tym na blogu, przynajmniej na początku: „Myślałam, że napiszę o moim biznesie jubilerskim, ale zamiast tego stało się to miejsce, w którym mogę porozmawiać o piciu”. W ciągu kilku tygodni chodziło o powrót do zdrowia, więc w końcu założyła nowego bloga,Płacz teraz, gdzie ona i czytelnicy mogli podzielić się swoimi historiami. W swoim pierwszym poście Ellie napisała:Uzależnienie, choć mogłoby zabrzmieć banalnie, było jak spędzenie wielu lat w ciemnym kinie i oglądanie mojego życia na ekranie. Tam, ale nie tam & hellip; zawsze o jeden krok od tego, co się działo.
Cztery lata później ma w sumie 16 000 czytelników miesięcznie i mówi: „Przeciętnie w tygodniu od 10 do 20 osób napisze:„ Widzę siebie w Twojej historii. Nie mówiłem o tym wcześniej nikomu. Co mogę zrobić?''
Pomaganie innym pomaga Ellie zachować trzeźwość. „Kiedy nie gratuluje ci się, że nie pijesz, słuchanie historii innych ludzi, czy to na spotkaniu dla zdrowienia, czy na blogu, sprawia, że okropności związane z alkoholizmem pozostają świeże” - mówi. Ellie to wszystko słyszała - historię kobiety trzeźwej od kilkunastu lat, która piła kieliszek szampana na weselu, kolejna lizała palec podczas gotowania z winem, by po sześciu miesiącach potykać się o spotkanie, tracąc wszystko.
Jedną kobietą czytającą posty Ellie była Heather King, matka trojga dzieci w wieku 6, 4 i 4 miesięcy oraz autorka popularnego blogaNadzwyczajny zwyczajny, znany ze swoich szczerych opowieści o mamach. Podobnie jak Ellie, Heather wpadła w depresję po urodzeniu pierwszego dziecka w wieku 30 lat. Myślała, że alkohol pomaga jej radzić sobie, ale „nie miałam wyłącznika” - mówi.
„Miałem sporo dojazdów z pracy, często zostawiając mi tylko godzinę na spędzenie z synem przed pójściem spać. Ale i tak robiłbym 15 minut, żeby odebrać butelkę wina ”- mówi. Heather wmawiała sobie, że to nic wielkiego, że jej syn nawet nie pamięta. „Wino było dla mnie przyjemnością”.
Chociaż Heather była już uznaną blogerką, kiedy jej picie wymknęło się spod kontroli, nigdy o tym nie pisała. Pocieszała się jednak czytaniem innych mam blogerek, które piły, i śledziła blog Ellie bez komentowania przez miesiące. „To było inspirujące. Poczułam więź z bratnią duszą - mówi. „Sposób, w jaki opisała obsesję picia i jak dni macierzyństwa mogą być tak pracowite, ale tak nudne - dokładnie tak się czułem. Pomogło mi to pogodzić się z byciem alkoholikiem ”.
Szczególnie pamięta ten fragment z bloga Ellie z 29 listopada 2009 roku:Widzisz tę szklankę w dłoni? Głęboki czerwony wir wina? Myślisz, że dzięki temu strach, niepewność, zmęczenie stają się lepsze, prawda? Czujesz, że maskuje niepokój, zwątpienie, nudę. Wiedz to: maskuje też miłość, radość i śmiech. Próbujesz wymazać się z obrazu, po trochu na raz, ponieważ nie wierzysz, że jesteś wystarczająco dobry.
„Nie mogę powiedzieć, że nie byłabym trzeźwa bez blogerów takich jak Ellie, ale byli oni ogromną odskocznią” - mówi Heather. „Zajęło mi dużo czasu, zanim uwierzyłem, że mogę rzucić palenie. Myślałem,Cóż, są silniejsi ode mnie. Ale czytałem ich blogi i wiedziałem, że nie jestem sam. To zasiało ziarno, z którego może ja też mógłbym zrezygnować.
Zanim te myśli zaczęły się w niej budzić, Heather piła co noc butelkę wina. „Moje drugie dziecko cierpiało na kolkę. Przechodziłam przez torturę, że nigdy nie spałam, a mój mąż często wyjeżdżał z miasta - mówi. `` Nazywałbym go płaczącym i krzyczącym: `` Nie mogę już tego robić ''. Kiedy jej chłopcy mieli 4 i 2 lata, zaczęła pić wino w pudełku, aby jej mąż, który pracował jako rzeczoznawca, nie widział pustego butelki ułożone w stosy, kiedy wracał do domu z podróży służbowych.
Heather czytała blog Ellie, kiedy wraz z rodziną przeprowadziła się z Minneapolis do małego wiejskiego miasteczka w Minnesocie, gdzie dorastała. Pomyślała, że to dobry moment na rzucenie palenia: nowy początek pomoże jej kontrolować picie. Zamiast tego co wieczór dodawała mocny alkohol do pół pudełka wina.
Pewnej nocy około godziny 22 wyszła na zewnątrz, aby wpuścić psa. Wspomina, że trudno było zdjąć łańcuch z obroży psa. Było lodowato, potknęła się i chwilę zajęło jej wstawanie. W tym czasie była zbyt pijana, by naprawdę to zauważyć, ale później obudziła się w środku nocy i wyobraziła sobie siebie na czworakach w śniegu. PomyślałaCzy naprawdę chcę być tą osobą?
Heather postanowiła opublikować własne wyznanie. To czyta:Nie piłem cały dzień, każdego dnia. Kąpałem dzieci, przygotowywałem im posiłki i budowałem z Legos. Ale zrobiłem to wszystko, chcąc się napić, a potem17:00!Podstępnie ukradzione okulary, podczas gdy moje ukochane nie patrzyły, ale wiedzieli, ponieważ zawsze wiedzą & hellip ;.Tak naprawdę jej nie ma z nami& hellip ;. Jeśli powiem to tutaj, w tej samej przestrzeni, w której zwykłem & hellip; utrzymywać mnie na powierzchni & hellip ;. Jeśli powiem to tutaj, cóż, powiedziałem to i nie mogę się cofnąć. Odchodzę. Nie mam pojęcia jak, ale zaraz się dowiem.
Niedługo potem inna mama blogerka, autorka bestsellerów i zdrowiejąca alkoholiczka Stefanie Wilder-Taylor, opublikowała link na Twitterze. Stefanie poprosiła swoich czytelników, aby „przesłali trochę miłości”, tak jak Heather. Post rozprzestrzenił się błyskawicznie na blogach, Facebooku i Twitterze. Nie wiedząc, że Heather była czytelniczką One Crafty Mother, Ellie zobaczyła post i postanowiła napisać list do swojej świeżo trzeźwej siostry. „Odpowiedziałem i po prostu kliknęliśmy” - mówi Heather. „Najpierw były to naprawdę długie e-maile. Potem rozmawialiśmy przez telefon. Niedługo po mojej półrocznej marce Ellie i ja spędziliśmy razem sześć dni w Nowym Jorku na konferencji BlogHer. To mnie zmieniło. Zdałem sobie sprawę, że mogę się dobrze bawić bez picia ”.
Wyznanie Heather zapoczątkowało nową przyjaźń, ale wstrząsnęło starszą. Corinne Cunningham, 29-letnia matka dwójki dzieci i autorka blogaPociągi, tutusy i podwieczorki, spędził ponad rok na rozmowie z Heather w Internecie i zbliżyli się do siebie. Tak blisko, że Corinne nie pomyślała nic o wysłaniu pewnego ranka e-maila do Heather z pytaniem, czy 10 rano to za wcześnie na kieliszek wina. Kilka minut później otrzymała odpowiedź od Heather: „Nie chcę, żebyś źle się czuł, ale wychodzę dziś na moim blogu jako alkoholiczka”. Corinne stała w oszołomionej ciszy w kuchni, z laptopem spoczywającym na blacie wyspy. „Nie wiedziałam, czy powinnam powiedzieć:„ To też ja ”- mówi. „Nie chciałem robić tego o sobie. Dzieciaki były u moich stóp, prosząc mnie o przekąski, mleko, na kolejny program telewizyjny. Robiła wszystko, co mogła, by nie płakać, żeby jej syn nie wiedział, że coś jest nie tak.
Corinne zmagała się z nałogiem przez 11 lat, odkąd jako nastolatka po raz pierwszy wypiła. Przez dwa lata, zanim rzuciła palenie: „Mogłabym wypić dwie butelki wina dziennie” - mówi. „Lubiłem też margarity i kosmos”.
Po przeczytaniu wpisu na blogu Heather, Corinne, która mieszka poza Bostonem, znalazła się w sklepie monopolowym. „To był mój punkt zwrotny” - mówi. „Wiedziałem, dokąd zmierzają sprawy, i nie zapowiada się ładnie. To była impreza pożegnalna z powodu mojego związku z alkoholem ”. Kupiła butelkę tequili i wypiła ją w całości przez następne dwa dni. Następnie w poniedziałek wieczorem wysłała mężowi e-mail z informacją: „Twoja żona ma problem z piciem”. (Było jej zbyt trudno użyć w tym momencie słowa „ja”, chociaż przyznaje, że „też byłam pijana”). Następnego dnia został w domu z pracy, mówi Corinne, ale nadal nie rozumiał wielkość jej problemu. „Zapytał mnie, czy chciałbym zrobić sobie przerwę od picia, czy też ograniczyć” - mówi. Ale po przeczytaniu relacji Heather, Corinne wiedziała lepiej. Chciała - musiała - rzucić.
Następnej nocy poszła sama na spotkanie pooperacyjne. „Musiałam to zrobić szybko, bo inaczej w ogóle bym tego nie robiła” - mówi. 'Było zimno; Wbiegłem do środka. To był kościół, a zebranie składało się z kobiet i było bezpieczne. Cały czas płakałem.
que quieren las mujeres en los hombres
Później Corinne wróciła do domu, nalała herbaty i powiedziała mężowi, że wszystko będzie dobrze. Postanowili powiedzieć o tym swoim rodzinom, ponieważ Corinne, podobnie jak Ellie i Heather, chciały napisać na blogu o swoim wyzdrowieniu. Jej mąż był pomocny. - Powiedział, że pisząc o tym, mogę pomóc komuś innemu.
Corinne i Heather nadal publikują informacje o ich wyzdrowieniu, a za nimi podążają roje matek. Jedną z tych kobiet jest 42-letnia Deb Williams, autorka bloga San Diego Momma. Deb nie określa się jako alkoholiczka, ale przyznaje, że jej picie wymknęło się nieco spod kontroli - nawet gdy w domu opiekuje się dwójką dzieci w wieku 7 i 5 lat. Początkowo z tego samego powodu przeczytała blog Heather. tak wielu innych to zrobiło: pochłonęła wszystkie zabawne komentarze na temat macierzyństwa. Ale potem zobaczyła post Heather 'wychodzący' i była zaskoczona tym, jak wiele z nią opowiadała.
„Heather doświadczyła picia w taki sam sposób, jak ja teraz” - mówi Deb, która cały dzień pracuje w domu, odbiera dzieci ze szkoły i pije średnio trzy kieliszki wina pięć nocy w tygodniu. `` Każdy opis, który przeczytałem, pomyślałem,To ja. Jak to by się zaczęło od jednego kieliszka, a nie na tym skończyło, jak nalała wodę do kuchni, żeby jej mąż nie usłyszał bulgotania, kiedy nalała więcej wina, jak oparła się o framugę drzwi. równowagę, gdyby mąż zadał jej pytanie, kiedy przechadzała się po pokoju.
Deb mówi, że dwa lata temu jej picie wzrosło z kilku drinków w weekend do 15 szklanek tygodniowo, ale nadal nie jest przekonana, że jest alkoholiczką. „Prawdopodobnie zostanę ukrzyżowany za to, że to powiedziałem, ale żeby być całkowicie szczerym, jestem zestresowany, biegam w kółko, próbując wszystko zrobić i myślę o tym, co należy zrobić na jutro. Używam alkoholu, żeby zatrzymać koło chomika w mojej głowie. Pod koniec dnia dzieci stają się dziećmi. Jest głośno, krzyczą. Tęsknię za tym, żeby mój dzień się uspokoił, ale tak się nie dzieje. Mój mechanizm radzenia sobie polega na nalaniu kieliszka wina.
Miała okazję zapytać Ellie i Heather, skąd wiedziały, że mają problem z piciem, kiedy dzieliła pokój hotelowy z Ellie na konferencji blogowej w październiku zeszłego roku. Do tego czasu Ellie była już od trzech lat trzeźwa, a Heather od miesięcy pisała na blogu o swoim wyzdrowieniu. „Słuchali mnie bez oceniania” - mówi Deb. „Podzielili się swoimi doświadczeniami i powiedzieli, że będą tam, gdybym czegoś potrzebowała”. Kiedy Deb wspomniała, że zaczęła się zastanawiać, czy nie pije za dużo, Ellie powiedziała po prostu: „Jeśli musisz zadać sobie pytanie, prawdopodobnie tak jest”.
Mówi, że na razie Deb nadal pije, głównie dlatego, że nie miało to poważnego wpływu na jej życie. Nadal pracuje i zabiera dzieci do szkoły (nie pije, dopóki nie wrócą do domu). „Jestem całkowicie sprawna” - mówi. Chociaż przyznaje, że gdyby pozostała trzeźwa w nocy, mogłaby wykorzystać ten czas na ćwiczenie, napisanie książki, którą ma w trzech czwartych, lub, oczywiście, nawiązanie kontaktu z mężem i dziećmi, Debowi trudno jest ją sobie wyobrazić. życie bez alkoholu. Mówi, że pomaga jej się zrelaksować i bawić z przyjaciółmi, którzy również piją. „To mój krąg” - mówi. `` Siedzą na zewnątrz, podczas gdy dzieci bawią się w ślepej uliczce, pijąc wino, czasami do 16:00 ''.
Bierze oddech. - I jestem tam z nimi.