Mężczyźni też chorują na depresję poporodową - Grudzień 2021

Przez12 października 2017 r

Kiedy jego syn miał mniej więcej rok, żona Williama * zostawiła go samego z dzieckiem, aby załatwił kilka spraw. Nie było jej około pół godziny, kiedy zadzwonił do niej, spanikowany i błagał, żeby wróciła do domu. Kiedy przeszła przez frontowe drzwi, zastała go na podłodze w kuchni z głową między kolanami, ich syn bawił się cicho u jego boku. Bez tchu powiedział jej, że czuł, jakby ściany się zamykały. Przyłożył dłoń do serca, opisując uczucie, że bije ono prosto w jego klatkę piersiową. Miał atak paniki. Jego żona słuchała, położyła ręce na jego twarzy i powiedziała: „Otrzymujesz pomoc”.

Ostatecznie u Williama zdiagnozowano depresję poporodową, chorobę najczęściej występującą u kobiet, które niedawno rodziły. Okazuje się, że nie jest sam. W sierpniu Adam Busby, gwiazda TLCOutDaughtered,otworzył się na temat swojej walki z zaburzeniem, rzucając światło na problem, o którym niewielu ludzi wie, że istnieje. Badanie opublikowane wAmerican Journal of Men's Healthraportyże 13,3 procent przyszłych ojcówdoświadczyli zwiększonego nasilenia objawów depresji podczas trzeciego trymestru ciąży partnera. Podczas gdy wiele objawów depresji poporodowej u mężczyzn naśladuje te, których doświadczają kobiety - zmęczenie, brak motywacji, poczucie zniechęcenia - niektóre są bardziej charakterystyczne dla mężczyzn, w tym gwałtowne zachowania, skłonność do ciągłej pracy, zwiększony konflikt z innymi i nietypowa impulsywność lub skłonność do ryzyka, mówi dr Sarah Allen, psycholog i dyrektorSojusz na Rzecz Depresji Poporodowej Illinois. Wstyd, który mężczyźni tak często kojarzą z uczuciem smutku lub beznadziejności, tylko pogarsza ich objawy - dodaje.



Eksperci twierdzą, że czynniki ryzyka depresji poporodowej obejmują traumatyczną ciążę lub poród, stres, rodzinną historię problemów ze zdrowiem psychicznym i traumatyczne dzieciństwo. Allen wyjaśnia, że ​​rzadko tylko jedno z powyższych prowadzi do depresji poporodowej, ale częściej jest to kombinacja czynników wyzwalających, zarówno fizycznych, jak i emocjonalnych. „U kobiet może to być spowodowane zmianami hormonalnymi, ale brak snu spowodowany opieką nad dzieckiem może być ogromnym wyzwalaczem dla obojga rodziców” - mówi Allen. „Jeśli chodzi o bodźce emocjonalne, istnieje poczucie odpowiedzialności za utrzymanie małego człowieka przy życiu; problemy finansowe, zwłaszcza jeśli para straciła dochody rodzica pozostającego w domu, aby opiekować się dzieckiem - poczucie izolacji; i utratę poczucia siebie, ponieważ nie masz już czasu ani energii na robienie rzeczy, które kochałeś ”.

Dr Michael Weinberg, licencjonowany doradca zawodowy w Banner Thunderbird Medical Center w Glendale w Arizonie, zgadza się, że nowi ojcowie często borykają się z tymi samymi problemami, co ich partnerzy. „Narodziny dziecka i często tylko oczekiwanie na narodziny noworodka, który ma się wkrótce urodzić, mogą wywołać poczucie izolacji i odłączenia się od dziecka” - mówi Weinberg. „Przyszli rodzice mogą być wywołani obawami, że nie będą w stanie chronić i wychowywać nowego dziecka”. Weinberg twierdzi, że te uczucia tworzą poczucie nieadekwatności i strach, które nie dotyczą wyłącznie kobiet.

Weinberg zauważa, że ​​często występuje „efekt falowania”, gdy jeden z partnerów cierpi na depresję. Oznacza to, że jeśli nowa matka boryka się z depresją poporodową, to z czasem jej partner również może wpaść w depresję i odwrotnie.



Poniżej czterech mężczyzn omawia swoje doświadczenia z depresją poporodową i lękiem oraz wyjaśnia, dlaczego nadszedł czas, aby w końcu przyznać, że ojcowie też mogą cierpieć.

„Odpowiedzialność mnie pochłonęła”

Odkąd moja żona zaszła w ciążę, poczułem zmianę. Pamiętam, że przez całą ciążę czułam się taka zdezorientowana, ponieważ łączyło mnie to uczucie uniesienia i głębokiego lęku. Ale rozkoszowałem się każdym USG i kopnięciem dziecka, odpychając uczucie niepokoju. Zakładałem, że byli związani z tym, że zostałem ojcem po raz pierwszy.

Kiedy urodził się nasz syn, zmienił cały mój świat. Nagle miałem w rękach tego malutkiego człowieka, który polegał na mnie i swojej matce, że będziemy jeść, spać, czuć się szczęśliwym, rozumieć miłość. Odpowiedzialność mnie pochłonęła. Martwiłem się o pieniądze i możliwość, że nie będę w stanie zapewnić wszystkiego, czego potrzebował.



que quieren escuchar los chicos

Moja żona i ja uprawialiśmy seks dwa razy w roku po narodzinach naszego syna. Ona również cierpiała na lęk poporodowy i wszędzie, gdzie się zwróciliśmy, nasze rozmowy były zakorzenione w naszym strachu, bezwartościowości i braku motywacji. Pod koniec nocy oboje byliśmy tak zdesperowani, by nasze myśli ucichły wystarczająco długo, abyśmy mogli spać - seks nie był nawet czynnikiem.

Pamiętam, że kiedy moja żona znalazła mnie tego dnia na podłodze w kuchni, czułem się tak zdezorientowany, ponieważ byłem podekscytowany, że jestem ojcem tego dziecka, ale byłem też przerażony, że jestem z nim sam na sam. Moja żona już rozpoczęła leczenie lęku poporodowego, więc łatwiej mi było spróbować opowiedzieć jej o swoich uczuciach. Nigdy nie domyśliła się ich słuszności.

Byłem podekscytowany, że jestem ojcem tego dziecka, ale byłem też przerażony, że mogę być z nim sam na sam.

Dopiero gdy poszedłem na terapię, zdałem sobie sprawę, jak głęboko moje uczucia były związane z tym, że moja matka porzuciła mnie jako dziecko. Wychowywał mnie ojciec i macocha, którzy okazali mi miłość i wsparcie rodziny, ale też nigdy nie rozmawiali o mojej historii. Moja mama wysłała mnie do babci, kiedy byłam niemowlęciem, ponieważ mój tata pracował wiele godzin i nie mogła znieść samotności ze mną. Jedyne chwile, w których pamiętam, że była matką, są małe, jak wtedy, gdy przeczesywała dłońmi moje włosy, kiedy byłam chora. Kiedy próbowałem o niej porozmawiać z tatą, często spotykałem się z machnięciem ręki --– to nie było do dyskusji. Więc przestałem pytać.

Ale kiedy urodził się nasz syn, obserwowałam wrodzoną więź między nim a żoną i czułam ukłucie, wiedząc, że nie doświadczyłam takiej samej więzi z matką.Jak mogła z tego zrezygnować? Dlaczego nie mogła mi tego dać?Dopiero kiedy byłem na terapii, zdałem sobie sprawę, że mój strach przed byciem sam na sam z synem był związany z poczuciem, że muszę to schrzanić. W końcu, jeśli moja matka nie mogłaby być dobrym rodzicem po noszeniu mnie w swoim łonie, to jak miałbym kiedykolwiek spełnić rolę ojca tego dziecka? Nie nosiłam go przez dziewięć miesięcy, nie karmiłam go piersią - nie było powodu, żeby mnie kochał i ufał mi.

Nasz syn ma teraz dwa lata i codziennie biorę Paxil. Wciąż regularnie spotykam się z terapeutą i rozmawiamy o moich doświadczeniach z depresją poporodową, a także o braku relacji z mamą w dzieciństwie. Otwarte omawianie swoich uczuć sprawia, że ​​czuję, że mniej rozmawiam w mojej głowie. Mój syn i ja stworzyliśmy wyjątkową dla nas relację i jestem podekscytowany za każdym razem, gdy krzyczy „Tatusiu!”. i biegnie, żeby mnie przytulić. Wciąż zmagam się z poczuciem nieudolności, ale teraz bardziej przypomina to poczucie winy rodziców niż coś, co dyktuje mi moje myśli. Rozumiem teraz, że moje doświadczenie nie było czymś, co było pod moją kontrolą, ale wtedy myślałem, że jest to coś, co mogę pokonać samą wolą. Ale nie tak działa PPD.- William, 35 lat, Nowy Jork, NY

¿El estreñimiento te hace subir de peso?

ojcowie z ppd-inline 1 Getty Images

`` Całkowicie zgubiłem to na moim małym dziecku ''

Nie zdawałem sobie sprawy, że jest problem, dopóki moja córka nie miała około dziesięciu miesięcy. Moja żona i ja dużo się kłóciliśmy i byłem w trakcie zmiany pracy. Unikałbym powrotu do domu po pracy lub siedzenia w samochodzie na podjeździe, wściekły bez powodu.

Byłem w stanie przypisać swoje uczucia stresowi lub winić swój napięty harmonogram, dopóki nie zacząłem zauważać, że moją domyślną emocją była złość. Wszystko sprawiało, że czułem się zła. Pewnej nocy sprzątaliśmy z żoną kuchnię i zaczęliśmy się kłócić. Celowo rozbiłem cały stos naczyń, krzycząc na nią. Kilka tygodni później całkowicie straciłem to na mojej córce, a potem na maluchu. Byliśmy z rodzicami na ranczu, a ona podbiegła, żeby uściskać psa, który odwrócił się i wydał jej ostrzegawczy warkot. Moją pierwszą reakcją było zmartwienie, ale gdzieś pomiędzy podbiegnięciem do niej a złapaniem jej za ramię, wzbił się we mnie gniew. Zacząłem na nią wrzeszczeć, a potem, zanim się zorientowałem, schyliłem się, żeby ją przytulić - moje emocje są wszędzie. Martwiłem się o nią, ale mój poziom złości nie pasował do obecnej sytuacji. Mój tata był wówczas lekarzem na izbie przyjęć i cierpiał na depresję, gdy był młodszy. On i moja matka, która ma swoich mistrzów w psychologii, wiedzieli, co widzą, i kazali mi złapać oddech. Poszedłem na przejażdżkę rowerem, a kiedy wróciłem, usiedli ze mną i zapytali, co się stało. Całkowicie się załamałem. Powiedziałem, że nie lubię być tatą, chcę się rozwieść z żoną i nie jestem zadowolony ze swojej pracy. Powiedzieli mi, że potrzebuję pomocy.

Posłuchałem ich rady i poszedłem do lekarza, który wyjaśnił, że źródłem moich emocji jest depresja. Zacząłem Effexor i poszedłem na terapię, nawet na sesjach z żoną. To wszystko było dla mnie zupełnie nowe. Przed narodzinami córki byłem zawodowym kolarzem, ale poważna kontuzja pozbawiła mnie rywalizacji. Po prostu założyłem, że mój temperament i uraza były związane z tą przemianą, która miała miejsce w środku nowego ojcostwa.

Dziś mam 45 lat, a dzieci mają teraz 12 i 13 lat. Moje małżeństwo jest stabilne i lepiej rozumiem swoje życie zawodowe. Moje dzieci mnie lubią i chcą spędzać ze mną czas. Nadal biorę leki i pracuję z terapeutą, który pomaga mi, gdy pojawia się złość lub katastroficzne myśli i czuję: „Rzuciłem!”. lub „Wyjeżdżam!” Kiedy tak się dzieje, po prostu nie podejmuję żadnych ważnych decyzji. Patrząc wstecz, widzę, że znalezienie pomocy było łatwiejsze niż myślałem, ale po prostu nie mogłem tego zobaczyć w środku mojej depresji. Jestem bardzo wdzięczny, że moi rodzice pokierowali mnie we właściwym kierunku. -Ainslie MacEachran, 45 lat, Ft. Collins w stanie Kolorado

Czułem się jak: `` Oto twoje dziecko - miłego dnia ''.

Moja żona Sara i ja cierpiałyśmy na depresję poporodową po narodzinach naszej córki w 2001 roku, a następnie ponownie w 2003 roku, kiedy urodził się nasz syn, ale nie mieliśmy pojęcia, co się wtedy działo. Kiedy rodziły się nasze dzieci, depresja poporodowa nie była nawet tematem poruszanym w szpitalu. Nie było wstępnej selekcji, żadnej dyskusji. Zasadniczo wydawało się, że „Oto twoje dziecko - miłego dnia”. Ale narodziny mojej córki ujawniły uczucie paniki, którego nigdy wcześniej nie doświadczyłem. Patrząc wstecz, widzę, że niektóre uczucia, takie jak pogodzenie się z utratą wolności, były normalne dla nowych rodziców. Ale w tamtym czasie wywarły na mnie większy wpływ, niż byłam skłonna przyznać, czy nawet dysponowałam narzędziami do rozpoznania. Wiele z tego napisałem kredą: „Wszyscy tak się czują”. Nie wiedziałem, że było gorzej niż normalnie.

Podobnie jak wiele osób, które doświadczają PPD i innych problemów ze zdrowiem psychicznym, znaleźliśmy sposoby na pogrzebanie naszych uczuć. Przepchnęliśmy się przez to, ponieważ założyliśmy, że tak powinni postępować rodzice. Byłem bardzo zaangażowanym tatą, ale w wyniku depresji stwierdziłem, że śpię ciężej. Poprosiłem Sarę, żeby obudziła mnie w środku nocy na karmienie i zmianę pieluch, ale nigdy tego nie zrobiła. Jako matka myślę, że czuła presję, by sobie ze wszystkim poradzić, na przykład: „Jaką mamą jestem, jeśli jażargonZrób to wszystko?' Po latach powiedziała mi, że pewnej nocy tak się na mnie wściekła, że ​​stanęła nade mną, kiedy spałam i trzymała pięść na mojej twarzy - chciała mnie uderzyć.

Wiele z tego napisałem kredą: „Wszyscy tak się czują”. Nie wiedziałem, że to było gorsze niż normalnie.

como saber si alguien esta embarazada

Kiedy moja córka miała około pięciu miesięcy, dowiedziałem się o wycieczce motocyklowej za pośrednictwem znajomego i z kaprysu wyjechałem na tydzień. Bardzo pamiętam, że w tamtym czasie miałem ochotę „walcz lub uciekaj”. Sara nigdy nie próbowała mnie powstrzymać ani nie powiedziała, że ​​potrzebuje mnie, żeby zostać, ale nie zdawałem sobie sprawy, jak złe było moje wyczucie czasu i jak bardzo na nią wpłynęło. W tym tygodniu odbyliśmy kilka bardzo gorących rozmów telefonicznych i moja głowa była w gorszym miejscu, niż zdawałem sobie sprawę. Ta podróż i wynikający z niej argument stały się początkiem procesu uzdrawiania. Odejście nie było właściwe, ale w końcu wróciłem gotowy, aby odnieść się do niektórych uczuć, które miałem.

Za drugim razem rzuciłem pracę na pełny etat i założyłem biznes - na miesiąc przed narodzinami naszego syna. Na dłuższą metę to się udało, ale wtedy nie był to dobry pomysł. Przeżywaliśmy już szalone wzloty i upadki związane z narodzinami dziecka. Stres zawodowy i wyczerpanie tylko zaostrzyły objawy PPD, z którymi zmagaliśmy się po urodzeniu naszej córki.

Wiele lat później Sara rozpoczęła szkolenie jako instruktorka masażu doula i niemowląt po porodzie. Miała chwilę „aha”, czytając o objawach depresji poporodowej. Pamiętam, jak przyszła do mnie i powiedziała: „To właśnie przez to przechodziłem”. Wtedy zdaliśmy sobie sprawę, że nie była jedyną. W 2012 roku zdecydowaliśmy się podnieść świadomość za pomocą50-milowy rejs przez jezioro Michigan. Potem tak wiele osób wysłało do nas e-maile lub dotarło do nas w mediach społecznościowych, aby powiedzieć, że też cierpieli - doprowadziło to nawet do powstania SaryMomsBloom, grupa wsparcia rówieśniczego i rzecznictwa, która pomaga kobietom radzić sobie z wyzwaniami wczesnego macierzyństwa.

juegos sexuales para hacer con tu marido

Jesteśmy teraz w wieku, w którym mamy interesującą jasność co do rzeczy, a dziś wydaje się, że rozmowa na temat męskiej depresji poporodowej się zmienia. Ale nie mieliśmy dostępnych środków, kiedy przez to przechodziliśmy. Szkoda, że ​​nie było.- Jeff Tow, 45 lat, Rockford, Michigan

ojcowie z ppd - nowy inline 2 Getty Images

`` Zawsze byłem sam albo z nimi obojgiem ''

Czułem się niewidzialny i samotny, kiedy byłem z żoną Emmy i naszym nowym synem Foxem. Emmy bardzo przywiązała się do Foxa w wyniku traumatycznego porodu, który obejmował nagłe cesarskie cięcie. Fox był tematem każdej rozmowy i był z nami w każdej chwili, nawet spał z nami. Ledwo spałem, bo śmiertelnie bałem się, że się na niego przewrócę. Nie mogłem powiedzieć żonie, bo nie chciałem, żeby odczuwała dodatkowy stres. Nosiłem to ze sobą przez siedem miesięcy.

Dręczało mnie uczucie nadmiernej złości i skrajnej samotności. Nigdy nie mogłem spędzać czasu sam na sam z Foxem ani z Emmy, ponieważ byli jednostką - zawsze byłem sam lub z nimi obojgiem. Fox płakał z desperacji, kiedy Emmy zostawiła go ze mną choćby na kilka chwil. Czułem się okropnie.

Moje emocje osiągnęły swój szczyt pewnego wieczoru po zorganizowaniu grilla w naszym domu. Emmy odkładała ubrania w sypialni, a ja wpadłem na pomysł wyjścia z przyjaciółmi. Sfrustrowała ją moja sugestia i powiedziała, że ​​po całym dniu spędzonym z przyjaciółmi potrzebujemy czasu z rodziną. Bałem się samotnego wieczoru, o którym wiedziałem, że najprawdopodobniej będę… - Emmy kładła się spać około 8, a ja sam przez kilka godzin oglądałem telewizję. To poczucie izolacji było moją nową emocjonalną podstawą. Dusiłem to przez tak długi czas i rozpadłem się. Pokłóciliśmy się tak bardzo, że rozmawialiśmy nawet o rozwodzie.

Emmy mówi, że właśnie wtedy włączono jej przełącznik. Uświadomiła sobie, że stres emocjonalny w połączeniu z pracą na pełen etat sprawił, że skupiła się na wizji tunelu, która nie obejmowała mnie. Zamiast się rozdzielać, zobowiązaliśmy się do ponownego połączenia.

Fox ma teraz dwa lata i spodziewamy się kolejnego dziecka. Przed narodzinami Foxa byłam znacznie mniej otwarta na moje pomysły na to, jak zostać rodzicami powinno pracować. Na przykład Emmy chciała narodzin douli, a ja nie; Chciałem, żeby poród odbył się w szpitalu, ale Emmy nie; i ona była wygodna do wspólnego spania, podczas gdy ja nie. Nie byliśmy na tej samej stronie i byliśmy bardzo zajęci planowaniem ślubu, kończeniem szkoły, przeprowadzką i rozpoczynaniem nowej pracy.

Zeszłej wiosny Emmy poroniła, gdy miała 16 miesięcy. Mogliśmy razem urodzić dziecko w domu i razem się smucić. Pozwolenie sobie na doświadczenie tych uczuć i omówienie tego było dla mnie wielką sprawą. W przeszłości byłbym bardziej skłonny stłumić swoje uczucia, aby zrobić więcej miejsca dla Emmy.

Nigdy nie poszedłem do poradni - teraz zdaję sobie sprawę, że prawdopodobnie rozwiązałoby to sprawę szybciej, co byłoby lepsze dla wszystkich. Jednak w przypadku nowego dziecka byliśmy znacznie bardziej otwarci i szczerzy w stosunku do siebie i pomysłów, które każdy z nas ma. Emmy zdaje sobie teraz sprawę, że potrzebuję przejrzystości w procesie, aby czuć się komfortowo. Otwarta komunikacja wokół tych tematów przyniosła mi wiele pocieszenia i złagodziła wiele niepokoju. Oboje mamy nadzieję, że wszystkie nasze plany związane z tym porodem doprowadzą do znacznie bardziej płynnego porodu i okresu poporodowego. -Zach Kissinger, 28 lat, Iowa

* Imię zostało zmienione.

PodążaćRedbook na Facebooku.