Obiecuję, że już cię nie będę - Wrzesień 2022

Przysięgałem, że nigdy nie będę jedną z tych żałosnych dziewczyn, które płakałyby nad facetem. Przysięgałem sobie, że nigdy nie pozwolę sobie tak mocno spaść na kogoś, że zapomnę o sobie. Obiecałem, że nigdy nie dam komuś drugiej szansy, ponieważ wierzyłem, że jeśli ktoś cię raz zawiedzie, będzie więcej niż w stanie to zrobić ponownie.

I oto jestem…



Jestem dziewczyną, która dała ci zbyt wiele drugich szans. Jestem dziewczyną, która tak bardzo się w tobie zakochała, że ​​zapomniała o sobie, widziałam tylko ciebie i nic więcej niż ciebie. Okazało się, że jestem jedną z tych dziewcząt, które przysięgałem, że nigdy nie będę, wiesz, tymi, którzy oddają się komuś, a potem skończą się zepsucia przez tę samą osobę.

Kiedy patrzę na siebie w lustrze, to tak, jakbym się nie rozpoznawał. Ta osoba, która na mnie patrzy, wygląda jak ja. Ale ja jej nie poznaję. Nie rozpoznaję linii wokół jej oczu, nie rozpoznaję wyrazu jej oczu i wygląda na to, że czegoś brakuje, może uśmiechu? Często się uśmiechałem. Już nie.

cómo tonificar los brazos en 2 semanas

Nie poznaję tej dziewczyny, ponieważ dała ci wszystko. Boże, nie tylko dała ci wszystko, dała ci ponad dwa razy tyle, na ile zasłużyłeś. Ta dziewczyna wpatrująca się we mnie w lustrze pochyliła się ku tobie. Ale prawda jest taka, że ​​nie powinna.



Nie zasłużyłeś na to. Nie zasłużyliście na moją miłość, zaufanie i wysiłki. Nie zasłużyłeś na nie, bo nigdy nie chciałeś mi nic w zamian dać. Ale i tak to masz.

Wiesz, jak mówią, że wszystko ma datę ważności? Cóż, moja ślepota też. Podobnie jak ta miłość, która była tylko jednostronna.

10 señales de que tu matrimonio está fallando

Nie ma już dla ciebie szans. Miałeś ich sporo i wyrzuciłeś je wszystkie. Ciągle mnie zawiodłeś, a ja wciąż dawałem ci narzędzia, by to wszystko robić od nowa. Powinienem był uwierzyć w swoje instynkty i odejść za pierwszym razem, gdy grałeś we mnie, ale zamiast słuchać mojej głowy, słuchałem mego serca.



Skończyłem być ostatnią deską ratunku. Skończyłem już przyjeżdżać do mnie, kiedy nie masz dokąd pójść, gdy nikt inny nie jest w stanie zaoferować ci swojego ramienia, by płakać. Skończyłem zezwalać ci na wykorzystanie mnie. Skończyłem zawsze być dla ciebie, chociaż wiedziałem, że nie chcesz być dla mnie, kiedy cię potrzebuję.

Nie będę już zaniedbywać samego siebie, żebyś był szczęśliwy. Zamiast dbać o siebie, wziąłem to za misję mojego życia, aby opiekować się tobą. Zamiast skupiać się na tym, by być szczęśliwym, skupiłem się na tym, aby cię uszczęśliwić. Dzięki moim ciągłym wysiłkom, aby Twoje życie było lepsze, zapomniałem o swoim życiu.

Nie będziesz już bałagać mojego życia. Ilekroć zdecydowałem się przejść dalej, ilekroć podejmowałem decyzję, że to już koniec, wpadałeś do środka i kazałeś mi porzucić wszystko, co robiłem. Przyszedłeś z tymi wszystkimi głupimi obietnicami, że tym razem sprawy wyglądają inaczej i jak mnie potrzebujesz. I chociaż byłem naiwny, ostatecznie zostawiam wszystko dla ciebie.

Nie mam już nadziei, że wszystko się zmieni. Nie mam już od ciebie żadnych oczekiwań. Ponieważ w końcu jestem gotów cię zobaczyć, kim jesteś, a nie tym, kim chciałbym, żebyś był. Nie jesteś połową mężczyzny, którym myślałam, że jesteś. I to jest w porządku. Możesz nadal być tylko połową mężczyzny w stosunku do kogoś innego. Ponieważ skończyłem się na mniejszym.

Zacząłem się dla ciebie zatracać. I szczerze, chciałbym zatracić się w miłości i człowieku, który na mnie zasługuje. Po prostu nie ma w tobie miłości do mnie i nie jesteś mężczyzną, który na mnie zasługuje. Tylko chwilę zajęło mi otwarcie oczu i stwierdzenie, że nie jesteś dla mnie dobry.

Prawda jest taka, że ​​zasługuję na więcej. Zasługuję na więcej niż mi dałeś lub nigdy nie będziesz gotowy dać innej dziewczynie w swoim życiu. Zasługuję na kogoś, kto nigdy nie przestanie próbować. Zasługuję na kogoś, kto będzie mnie kochał za to, kim jestem i zasługuję na kogoś, kto nie zostawi mnie samego w bitwach naszego związku. Zasługuję na kogoś, kto nie każe mi płakać do snu, kogoś, kto będzie się martwił o zawodzenie mnie i kogoś, kto uważa mnie za godnego.

cómo hacer que un hombre llegue al clímax

Może nie zauważysz, że mnie nie ma. Ale zauważysz, że czegoś brakuje. Tęsknisz za tym, że masz z kim porozmawiać, tęsknisz za kimś, kto nigdy się nie poddał, kimś, kto w ciebie wierzył, kimś, na kim zawsze możesz liczyć. Ktoś, kto sprawił, że czujesz się dobrze, nawet gdy nie byłeś dobry. Ale obiecuję, że już cię nie będę.

Wiesz, jak mówią, że najtrudniejsze bitwy toczą się między tym, czego pragnie nasze serce, a tym, o czym nasz umysł wie, że na to zasługujemy? Wybrałem swoją stronę w tej wojnie. Obiecuję, że już cię nie będę. I chociaż nadal boli jak diabli, to jest jedna obietnica, którą rzeczywiście mam zamiar dotrzymać.