Desperacko pragnąłem córki - Wrzesień 2022

Matka Getty

Zawsze chciałem mieć dziewczynę. Sama jestem prawdziwą dziewczęcą dziewczyną - rzadko wychodzę z domu bez błyszczyka, preferuję dopasowane i rozkloszowane sukienki imprezowe i nigdy nie spotkałam odcienia różu, który mi się nie podobał. Zawsze zakładałem, że kiedy przychodzi czas na dzieci, będę miał pierworodną córkę, tak jak moja mama. Moja mama jest moim najlepszym przyjacielem, powiernikiem, źródłem siły. Jest najważniejszym związkiem w moim życiu, poza moim mężem. Chciałem to mieć z własnym dzieckiem. Chciałem mieć dziewczynę.

Ale tego nie zrobiłem. Podczas badania USG w 20. tygodniu ciąży, podczas mojej pierwszej ciąży, lekarz zapytał, czy chcę poznać płeć. Byłem pewien, że już wiedziałem. Obcy na ulicy nawet mi to mówili. („Nosisz taki duży, a twoje biodra są tak szerokie! Na pewno masz dziewczynę”). Kiedy lekarz oznajmił, że to chłopiec, byłem pewien, że się myliła. Może to był wymyślny żart, który zaplanowała z moim mężem? - Musi być pomyłka - powiedziałem. - Mam dziewczynę.



Lekarz i mój mąż roześmiali się i wskazali na ekran, pokazali mi niepodważalną prawdę.

„W porządku” - pomyślałem. - Najpierw będę miał chłopca, potem dziewczynę, a on będzie mógł ją chronić. Może nie miałam pierworodnej córki, takiej jak moja matka, ale jako następna będę miała córkę.

Moja druga ciąża była inna - tym razem jawiedziałMiałbym dziewczynę. Szaleńczo poszukiwałem informacji i śledziłem każdą możliwą opowieść starej żony, próbując począć: jadłem dietę bogatą w ryby, uprawiałem seks przed owulacją, kładłem nogi nad głową natychmiast po stosunku.



Ale to było déjà vu podczas mojego 20-tygodniowego USG, kiedy mój lekarz i mój mąż wskazali na ekran, pokazując mi penisa mojego drugiego syna. - To może być po prostu bardzo duża łechtaczka - powiedziałem z nadzieją i oboje śmiali się niekontrolowanie.

W 28 tygodniu przyszedłem do porodu przedwczesnego. Zostałem w szpitalu na łóżku przez trzy tygodnie, niepewny, czy moje dziecko przeżyje, czy umrze. Gdyby moje dziecko było głuche, niewidome lub z uszkodzeniem mózgu, tak jak mnie ostrzegano. Nagle nie miało znaczenia, czy mam chłopca czy dziewczynkę. Desperacko pragnąłem zdrowego dziecka.

Zacząłem rodzić po 31 tygodniach, 9 tygodni wcześniej. Nastrój był ponury - nie wiedzieliśmy, czy moje dziecko będzie zdrowe. Nie wiedzieliśmy, czy moje dziecko przeżyje. Na początku nie płakał, a kiedy w końcu to zrobił, był to najwspanialszy dźwięk, jaki kiedykolwiek słyszałem.



Mój syn spędził 33 dni na OIOM-ie i widząc jego maleńkie ciałko w plastikowym gondoli każdego dnia uświadomiłam sobie coś: nie było powodu, dla którego nie mogłam mieć więzi, którą dzieliłam z mamą z moimi synami. Patrzyłem, jak moje dziecko staje się silniejsze, a zanim wrócił do domu, był już całkowicie zdrowym wcześniakiem. Miałby pewne opóźnienia rozwojowe, ale nadrabiałby zaległości.

Moje dzieci są teraz zdrowymi chłopcami w wieku 4 i 6 lat, a ja spędzam czas w studiu karate zamiast na lekcjach baletu. Ale cenię każdy dzień, doceniam każdą chwilę i jestem wdzięczny za to, co mam - szczęśliwą rodzinę.

Brenda Janowitz jest autorką „The Dinner Party”, której prace ukazały się m.in. w The New York Times, The Washington Post, Salon. Możesz znaleźć Brendę pod adresemwww.brendajanowitz.com.