Jak w końcu przestałem się spóźniać na wszystko
Kiedy byłem dzieckiem, mój tata był pastorem kościoła, który znajdował się tuż obok naszego domu. A jednak w każdą niedzielę byłem tam ostatni - zwykle przynajmniej kilka minut po rozpoczęciu nabożeństwa. Śmiałem się, kiedy witający wskazywali na swoje zegarki, ale szczerze, byłem zawstydzony. Nie miało znaczenia, jak bardzo się starałem. Nie mogłem być na czas.
Dwadzieścia lat później niewiele się zmieniło. Wciąż jestem spóźniony i wciąż upokorzony - i na tyle stary, że martwię się, że pewnego dnia umrę z powodu stresu.
Dlatego zadzwoniłem do Julie Morgenstern, autorkiZarządzanie czasem od środka, o pomoc. - Czy generalnie spóźniasz się o tę samą ilość czasu, czy też się to różni? zapytała. To się zmienia - zwykle od pięciu do 15 minut - chociaż nie jestem pewien, dlaczego to ma znaczenie. Najwyraźniej jednak ludzie, którzy konsekwentnie spóźniają się o tę samą ilość czasu, często mają głęboko zakorzenione powody, aby to robić, mówi. Oni tego nie robiąchciećbyć na czas, być może dlatego, że nienawidzą być pierwszymi, którzy przychodzą lub rozmawiają z nieznajomymi.
Mnie? Zabiłbym, by być pierwszym na brunchu lub w biurze, chętnym do powitania przyjaciół i współpracowników, kiedy przybędą. Przez chwilę myślałem, że zawsze się spóźniam, bo tak trudno mi się rano obudzić - ale nawet po tymwalczyłem z moimi nawykami dotyczącymi snu, Nadal nie zdążyłem. Zdałem sobie wtedy sprawę, że tak naprawdę nigdy nie było poranka: spóźniłem się też na popołudniowe filmy i randki z kolacją. Niepóźnopóźno - po prostu tęsknię za parą podglądów późno. Spóźnienie, które doprowadza mojego męża Nathana do szaleństwa.
Giphy „Twój problem nie jest psychologiczny, ale techniczny” - mówi Morgenstern. - Naprawdę źle oceniasz, ile czasu to zajmie. Jest to umiejętność, nad którą mogę popracować rano i która może następnie przełożyć się na inne aspekty mojego życia - dodaje. Koniec z pilnym dotrzymywaniem terminów lub spaniem do późna w niedzielę wieczorem, ponieważ zbyt długo czekam na opłacenie rachunków. Wytyczyła więc kilka kroków, które mógłbym podjąć, aby się tam dostać:
ideas locas de sexo para hacer con tu novio
Zmień definicję terminu „na czas”.„Punktualni ludzie nie myślą o czasie jako o punkcie, w którym coś się zaczyna. Punktualna jest dla nich 10-15 minut wcześniej ”- mówi Morgenstern. Innymi słowy, muszę starać się wyjść z mieszkania dużo wcześniej niż zwykle.
Pozbądź się bałaganu.Po tym, jak nakreśliłem typowy dzień w moim życiu, Morgenstern szybko zdał sobie sprawę, że moje poranki są pełne rzeczy, których nie powinienem robić, na przykład wybieranie ubrańigotowanie na parze. „Wykonuj te zadania poprzedniej nocy - zajmie to mniej czasu, gdy nie będziesz pod presją” - mówi. Sugeruje również rozmowę z Nathanem o tym, jak podzielimy obowiązki domowe. Jest bardzo pomocny o poranku, ale czasami brakuje mu czasu, na przykład, aby napełnić miskę wody dla psa i kota - a ja potrzebuję spójności.
Buduj rozpraszanie uwagi.Przyznałem też Morgensternowi, że czasami bezmyślnie sprawdzam rano telefon, przeglądając Twittera lubNew York Timesza najświeższe wiadomości. Zaleca zarezerwowanie 15 minut na tego typu rozrywki, zanim zacznę się przygotowywać lub gdzieś pośrodku. Kiedy skończy się czas, powinienem zostawić telefon w innym pokoju, dopóki nie będę gotowy do wyjścia za drzwi.
Czaswszystko.„Nie możesz niczego przeprojektować, dopóki nie będziesz mieć wszystkich elementów przed sobą” - mówi Morgenstern. Sugeruje zaplanowanie każdego kroku mojej rutyny, od nałożenia makijażu po wyprowadzenie psa na zewnątrz, a następnie zsumowanie tego, aby zobaczyć, ile czasu tak naprawdę potrzebuję rano. Dziwię się, widząc, ile sekund tracę na drobiazgi - mycie rąk przed i po włożeniu kontaktów, wnoszenie i wyjmowanie niezbędnych rzeczy z szafy, ponieważ w naszej łazience brakuje miejsca na blacie. W końcu zrobienie tego wszystkiego zajmuje mi z grubsza 80 minut i to wszystkobezdodatkowe rzeczy, które wyeliminowałem z mojej rutyny. „Dałeś sobie tylko 90 minut wcześniej. Teraz widzisz, dlaczego masz kłopoty - mówi.
Giphy Moje pierwsze dni w pracy po jeździe na czas były prawdziwym sprawdzianem: obudziłem się w poniedziałek rano z bólem głowy i musiałem się położyć. Następnego dnia musiałem podrzucić psa do ratrakainapraw okulary Nathana przed rozpoczęciem pracy. Każdy scenariusz zwykle wykoleiłby mój poranek, ale zamiast tego ogoliłem się o 10 minut z rutynyzamiana suszarkidlasuchy szamponi faktycznie zadziałało wcześnie. Następnego ranka zatrzymałem się na obu przystankach i nadal wszedłem do biura na czas.
Ale to nie jedyna rzecz, której się nauczyłem: ku mojemu zdziwieniu ten mały eksperyment mnie stworzyłdający się przystosować. W domu moich rodziców na Święto Dziękczynienia w końcu zatoczyło koło. Dziesięć minut przed planowanym rozpoczęciem kościoła stałem przy drzwiach wejściowych do domu, w płaszczu i butach, z torbą w dłoni. - Mamo, jesteś gotowa? Wezwałem schody. Wyszła ze swojego pokoju kilka minut później, wyraźnie zdezorientowana. - Pracowałem nad tym - wyjaśniłem.
lista de películas de disney para niños
'Jestem taki dumny!' zażartowała. Ja też, mamo. Ja też.
PodążaćRedbook na Facebooku.