Jak w końcu zawarłem pokój z moją zbierającą matką
Getty Images Patrzyłem na śnieg, który szybko piętrzył się za frontowymi drzwiami, z bijącym sercem. Odwiedzałem rodziców w Kanadzie, ale nawet w Montrealu była to poważna burza. Zarezerwowałam swój zwykły hotel jako luk ewakuacyjny, ale teraz wyglądało na to, że utknę w domu mamy. Oddychaj, powiedziałem sobie, trzymając moją córeczkę Zeldę w jednym ramieniu, a męża w drugim. Z trudem łapałem powietrze.
Moja matka była zbieraczem. Trzymała stare puszki po tuńczyku i ściany z kasetami wideo, tysiące przecenionych ołówków i starych gazet. Kiedy byłem dzieckiem, w moich szafkach nie było miejsca na ubrania. Telewizor i radio były zawsze włączone - nawet fale radiowe były zatłoczone. Nie mogłem wczołgać się do jej przykrytego łóżka, kiedy miałem koszmar. Czułem się duszony i fizycznie i emocjonalnie zablokowany przed mamą przez jej stosy. Jedyną dobrą rzeczą w tych hałdach było to, że tworzyły bariery, które mnie chroniły. Mama cierpiała na wahania nastroju, nagle wzdęcia z gniewu lub zawodzenia ze smutku. Stosy papieru do drukarek chroniły mnie, denerwując się przed burzami mamy.
Dzięki uprzejmości Judy Batalion Gdy tylko mogłem opuścić swój brudny dom, uciekłem i spędziłem dorosłość biegając w przeciwnym kierunku. Przeprowadziłem się z USA do Afryki do Europy. Studiowałem naukę za pomocą jej zgrabnych wykresów, a potem zostałem powściągliwym kuratorem sztuki w gładkich galeriach o białych ścianach, próbując być cool, aby przeciwdziałać ognistemu żarowi mojej matki. Moje własne mieszkania dla dorosłych były skąpe, z kilkoma meblami i pustymi lodówkami. Byłem wojującym minimalistą.
Mój mąż, który był również dzieckiem zbieracza, rozumiał, dlaczego chcę tylko zorganizowanych, otwartych regałów, niczego ukrytego ani schowanego. Ale nawet z nim walczyłem o całkowicie białe backsplashes, a nawet sofy. Umieściłem blade ubrania w rejestrze prezentów mojego dziecka (tak, szaleństwo). Kiedy moja córka zaczęła jeść stałe pożywienie, każdej nocy spędzałem godzinę na sprzątaniu naszego mieszkania, używając wilgotnych chusteczek do ręcznego szorowania podłogi, próbując wykryć każdy okruch krakersa ryżowego i pozbyć się każdej chrupiącej pozostałości mikstury z ignamu.
lo que las mujeres quieren de un hombre
Moimi mechanizmami radzenia sobie - ucieczką, sprzątaniem, przeciwstawianiem się mamie - były moje próby przejęcia kontroli, zrozumienia świata, stworzenia miejsca, w którym mógłbym się rozwijać i być. Od dziesięcioleci mój związek na odległość z matką ograniczał się do telefonu, w którym mogliśmy lepiej rozmawiać, emocjonalnych huraganów ograniczanych przyciskami włączania / wyłączania.
Dzięki uprzejmości Judy Batalion Teraz byłam tutaj, w wieku 36 lat, na łasce żywiołów, poza kontrolą, w obliczu mojego koszmaru bycia uwięzionym, naprawdę uwięzionym w chaotycznej przestrzeni mamy. Jej pokoje były gorsze niż lata temu, kiedy tu mieszkałem, torby i akta miały przerzuty w całej przestrzeni.
`` Chodź do kuchni na przekąskę! '' Dzwoniła mama. „Mam bochenek cynamonu, zimną pizzę, chiński makaron i twarożek”.
Weszliśmy do pokoju, Jon obok mnie trzymał Zeldę. Mama siedziała przed lodówką, wykopując pojemniki z jedzeniem. Na blatach kuchennych stały torebki herbaty tak suche, że rozpadały się w wodzie, buszle przeterminowanych pojemników z witaminami. Krzesła były poplamione i pokryte drukarkami i niedrogimi laptopami. Ledwie było miejsca na przysiadanie. Poczułem, jak moje drogi oddechowe zaciskają się, a gniew wzbiera we mnie z powodu braku miejsca, samolubstwa tego rodzaju życia. Ledwo mogłem wydobyć dźwięk, czując się, jakbym wszedł w strefę warp do mojego starego dorastającego ciała, bojąc się, że będę musiał znowu w tym żyć. A teraz, chroniąc malucha przed tym wyjątkowo pozbawionym dostępu dzieciom środowiskiem. Okna w kuchni zasypał szeleszczący śnieg. Ledwo mogłem widzieć na zewnątrz.
50 tonos de gris partes más calientes
- Czy możesz kupić więcej bajgli z serem, mango i ciasta? Mama wskazała na mojego ojca. Jeszcze?! W tej burzy? Moje nozdrza rozszerzyły się, dosłownie pociągnęłam za włosy. Mój tata miał prawie 80 lat. „To śmieszne. Nie potrzebujemy więcej jedzenia - warknąłem. - Po prostu zużyjmy to, co mamy.
Wszedłem w strefę warp do mojego starego, dorastającego ciała, bojąc się, że będę musiał znowu w tym żyć.
Jon posłał mi surowe spojrzenie, które, jak wiedziałem, oznaczało, że zachowuję się jak nastolatek. Wiedziałem, że się poślizgam, cofając się do dziecięcego uczucia, że nigdy nie mogę poprosić o to, czego chcę, ponieważ najpierw musiałem zużyć niekończące się fale rzeczy mamy. Moje pragnienia utonęły w jej nieporządku. Rozejrzałem się, szukając papierowych ręczników i gąbek, abym mógł zacząć czyścić, ale kiedy moje oczy patrzyły na stosy papierów i starych kubków po sokach, ściskałem się w żołądku. Jaki był tego sens? Nie chciałem go nawet dotykać. Spojrzałam na moje sznurowane buty. Nadal tworzyłem bariery, wzdrygając się na samą myśl nawiązania kontaktu.
escena más sexy de 50 tonos de gris
Mama zaciągnęła krzesełko, które kupiła na tę wizytę, i poprosiła Jona, żeby włożył do niego Zeldę. Potem wyjęła z lodówki wiadro jogurtu. - Ona tego nie zje - powiedziałem zwięźle, wdzięczny choć raz, że zjadłem wybredny, więc nie musiałbym się martwić, że zjada zarazki. Ku mojemu zaskoczeniu Zelda siorbała pierwszą czubatą łyżkę, jakby nie jadła posiłku od miesięcy. Moja matka gruchała i śmiała się, jej miękkie palce wbijały jedzenie w akceptujące usta mojej córki. Uśmiech mamy był szeroki i ciepły. Widziałem w niej kochającą babcię, pieszczącą i opiekującą się delikatnymi rękami, które wyróżniały się na tle wszystkiego innego w tej kuchni.
Jogurt był lepkim łącznikiem. Spojrzałem na wszystkie rzeczy, które mama wykopała dla Zeldy - zabawki, które wyciągnęła (chociaż kolekcja plastikowych skał była czystym ryzykiem uduszenia), moje stare ubrania (nawet jeśli były to łatwopalny poliester z lat 70. większość była podgrzewana na starym, zepsutym piecu z jeszcze starszymi naczyniami). Te rzeczy były jej ofiarą, jej sercem.
Rozluźniłem pięści, rozluźniłem ramiona i odetchnąłem. Moja mama była chora i skłonna do skrajnych zachowań, ale ja nie byłem już uwięzionym nastolatkiem. Nie byłem osobą zdaną na łaskę sił. Mogłem sobie poradzić, bałagan w pudełku w sposób rozsądny i dojrzały. Burze nie trwają wiecznie. - Dzięki, że ją nakarmiłeś - powiedziałem rozmarzając tonem. 'Bardzo to doceniam.'
Potem usprawiedliwiłem się, że poszedłem na górę, gdzie zacząłem sprzątać pokój - trochę miejsca dla mojej nowej rodziny, mojej okolicy, tak jak lubiłem.
Autorką jest Judy BatalionWhite Walls: A Memoir o macierzyństwie, córce i bałaganie pomiędzy, książka o jej życiu, które dorastała w domu pełnym bałaganu i żniwie, jakie wywarło to na jej związku z matką.