David Bowie namówił moją żonę do urodzenia dziecka - Wrzesień 2022

David Bowie i David Bowie Getty Images

Muszę podziękować Davidowi Bowie za moją kochaną córkę. Gdyby nie on - a dokładniej jego piosenka „Kooks” - moja żona Sally i ja moglibyśmy nigdy nie polubić idei dzieci.



Zanim się pobraliśmy, Sally i ja rozmawialiśmy o dzieciach w sposób abstrakcyjny. Najbardziej konkretne, jakie kiedykolwiek było, brzmiało: „Naprawdę widziałem siebie, mając z tobą dzieciaka”. Nie chodziło o to, że nie chcieliśmy dzieci; bawiliśmy się zbyt dobrze tylko we dwoje i nie potrzebowaliśmy intruza, aby zakłócić dobre czasy. Jednak podczas naszego miesiąca miodowego w 2010 roku zdecydowaliśmy się na poważną rozmowę o dzieciach. Szybko doszliśmy do wniosku: na razie żadnych dzieci, ale wrócimy do tematu za dokładnie dwa lata. To była wielka ulga dla nas obojga.

Rzeczywiście, nie rozmawialiśmy poważnie o dzieciach do 2012 roku, kiedy okazało się, że pomysł dzieci zaczął mi się podobać. Powodów było co najmniej kilkanaście: szansa przekazania mojego DNA, kogoś, kto zaopiekuje się Sally i mną, gdy będziemy starsze, ulgi podatkowe. Ale te powody pojawiły się dopiero po tym, jak usłyszałem piosenkę „Kooks”, którą Bowie napisał w 1971 roku po tym, jak jego ówczesna żona Angie urodziła syna. Chodzi o to, że rodzice proszą swoje dziecko, aby dało im szansę.

Czy zostaniesz w historii naszych kochanków? Jeśli zostaniesz, nie będziesz żałować, ponieważ w ciebie wierzymy. Wkrótce dorośniesz, więc zaryzykuj z kilkoma dziwkami, którzy odeszli od romansowania.



de que color debo pintarme los dedos de los pies

To rozkoszna piosenka, która przedstawia rodzicielstwo jako rodzaj szalonej przygody, którą, bądźmy szczerzy, jest.

- Jeśli kiedykolwiek będziesz musiał chodzić do szkoły, pamiętaj, jak schrzanili tego starego głupca. Nie wdawaj się w bójki z łobuzami lub kuglarzami, ponieważ nie jestem zbyt wielkim gliną w biciu ojców innych ludzi. A jeśli zadanie domowe cię przygnębi, wrzucimy je do ognia i pojedziemy samochodem do centrum.

Ale aż do „Kooks” często wyobrażałem sobie życie z dziećmi jako bardzo poważną sprawę - stateczną, nudną i bezsenną. (Jak dotąd tylko jedna z tych rzeczy jest prawdą.) Ale entuzjazm Bowiego dla „Kooks” zaprzeczał moim szarym wizjom rodzicielstwa. Ożywia pomysł, ochlapuje cały bałagan kolorem i sprawia, że ​​wszystko brzmi tak - zabawnie. jachciałto życie.



„Kupiliśmy wiele rzeczy, które zapewnią Ci ciepło i suchość oraz zabawną, starą łóżeczkę, na której farba nie wyschnie. Kupiłem ci parę butów, trąbkę, którą możesz dmuchać, i książkę z zasadami tego, co powiedzieć ludziom, gdy cię zaczepią, bo jeśli zostaniesz z nami, też będziesz dość szalony.

To znaczy, jeśli Ziggy Stardust jest fajny w składaniu łóżeczka, dlaczego ja nie?

Kiedy byłem pod urokiem „Kooks”, moja żona nadal nie interesowała się dziećmi. Wciąż sprowadzało się to do tego, że nie chciała zepsuć wspaniałej rzeczy, którą mieliśmy. Widzieliśmy już, jak relacje przyjaciół rozpadają się, kiedy mieli dzieci. Ale pomyślałem, że możemy pokonać przeciwności, i zacząłem powoli, subtelnie przekonując ją, żeby chciała mieć dziecko. Grałem w „Kooks” przy każdej okazji.

mi período es más abundante de lo normal y de color rojo brillante

Wydawało się, że Sally to polubiła, ale tekst nigdy nie wyszedł. Więc zrobiłem jej listę odtwarzania iTunes; Trzecim utworem był „Kooks”. Chyba nie powiedziałem jej o trafności piosenki, ale ją zrozumiała. A teksty Davida Bowie, powiedziała, mają bardzo podobny efekt. Otworzyli ją na pomysł posiadania dziecka.

„Wydawało się, że będziemy zapraszać tę nową małą osobę do naszego świata, zamiast tworzyć nasz świat wokół dziecka” - powiedziała Sally o „Kooks” po tym, jak w poniedziałek rano dowiedzieliśmy się o śmierci Davida Bowie. „To sprawiło, że poczułem się dopasowany do Ciebie (co było / jest zawsze dla mnie najważniejsze)”.

W 2015 roku mieliśmy Stellę - i każdego dnia dziękujemy Bogu / sobie / Davidowi Bowie za nią. Przepisaliśmy również historię, mówiąc ludziom, że właśnie „Kooks” jest powodem, dla którego zdecydowaliśmy się mieć dzieci. Ciekawe, co o tym myśli Stella.

Ta treść jest importowana z YouTube. Możesz znaleźć tę samą treść w innym formacie lub możesz znaleźć więcej informacji w ich witrynie internetowej.